Po zaciętym spotkaniu na parkiecie w Kaliszu piłkarze ręczni Azotów Puławy pokonali jedną bramką zespół Energa MKS

know
KS Azoty Puławy
Udostępnij:
Minimalnym zwycięstwem (25:24) na parkiecie w Kaliszu piłkarze ręczni Azotów Puławy rozpoczęli ligową rywalizację w nowym roku. PGNiG Superliga wznowiła rozgrywki po ponad miesięcznej przerwie, a zespół z Lubelszczyzny wrócił do walki o punkty po dwóch porażkach na zakończenie poprzedniego roku.

Przez pierwsze 30 minut kibice obserwowali klasyczną walkę cios za cios. Na tablicy świetlnej najczęściej pojawiał się wynik remisowy – aż 11 razy. Długo żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć chociaż na dwie bramki. Udało się to tylko raz gospodarzom (11:9) i to na zaledwie kilkadziesiąt sekund.

Piłkarze ręczni Azotów po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w 15. minucie, po trafieniach Marko Panica i Tomasz Kasprzaka (7:6). Goście jeszcze dwa razy uzyskali minimalną przewagę, ale ostatecznie pierwsza część meczu zakończyła się sprawiedliwym remisem 12:12. Najskuteczniejszym graczem Azotów w tym okresie był Jerko Matulić, natomiast najlepszy strzelec zespołu z Puław, Marko Panić, trafił zaledwie raz na pięć rzutów.

Druga połowa rozpoczęła się według identycznego scenariusza. Po ośmiu minutach od wznowienia gry MKS prowadził 15:14. Natomiast po bramkach Panica, Matulica z karnego i Piotra Jarosiewicza drużyna Azotów po raz pierwszy uzyskała przewagę dwóch trafień.

Goście zaczęli przeważać na parkiecie, ale nie na tyle, aby ze spokojem kontynuować grę. Między słupkami nieźle spisywał się Vadim Bogdanow, który „zaczarował” bramkę przy rzutach karny i najlepszy strzelec Energa MKS, Michał Drej, zmarnował trzy rzuty z linii siedmiu metrów.

Pod koniec spotkania puławianie uzyskali prowadzenie 25:22, a na zegarze pozostały niespełna dwie minuty. Gospodarze do końca walczyli o korzystny rezultat i na kilkadziesiąt sekund przed końcową syreną zdobyli nawet bramkę kontaktową, ale gracze Azotów obronili zwycięstwo.

W środowym spotkaniu na ławce trenerskiej Energa MKS zadebiutował Szwed Patrick Liljestrand. Z kolei zespół Azotów po raz pierwszy poprowadził duet Bartosz Jurecki – Zbigniew Markuszewski. Poza tym w składzie ekipy z Puław znalazł się Kacper Adamczuk, grający na co dzień w drugoligowych rezerwach. Po sukcesie młodej drużyny w Pucharze Polski (Azoty II dotarły do ćwierćfinału), trener Markuszewski zapowiadał, że Adamczuk będzie wprowadzany do pierwszej drużyny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie