Pobicie Irakijczyka nad jeziorem Łukcze. Proces Sylwestra S. dobiega końca

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Dobiega końca proces dotyczący napaści na Irakijczyka nad jeziorem Łukcze. Oskarżony Sylwester S. przyznał się do wywołania bójki. Wyrok za dwa tygodnie.

- Wina oskarżonego nie budzi wątpliwości - stwierdziła prokurator podczas piątkowej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 8 lipca 2017 r., kiedy to 45-letni Sylwester S. miał pobić Najiego L., obywatela Iraku od 40 lat mieszkającego w Polsce.

Sylwester S. przyznał się do wywołania bójki. Zaprzeczył natomiast, jakoby sytuacja była motywowana i napędzana nienawiścią rasową.

- Na ręce pełnomocnika składam przeprosiny dla pana Najiego L. Wiem, że źle zrobiłem i jest mi przykro z tego powodu - przyznał Sylwester S.

Ciekawość czy rasizm?

Do bójki miało dojść letniego popołudnia nad jeziorem Łukcze. Bawiącego się ze swoimi nieletnimi dziećmi Najiego L. miał zaczepić Sylwester S., który zapytał Irakijczyka:

„Czy twój Bóg Allah nie zabrania kąpać się ludziom rozebranym do kąpielówek?”. To, zdaniem prokuratury, wywołało konflikt.

Zdaniem obrony Sylwester S. pytał z ciekawości, ponieważ zauważył, że Naji L. kąpie się w ubraniu.

Wywiązała się awantura, w której to, zdaniem świadków, to Polak był stroną atakującą. Jak zeznali świadkowie i sam poszkodowany Sylwester S. miał go wyzywać, wypowiadać niecenzuralne słowa i odwoływać się do religii.

Oskarżony miał mówić do poszkodowanego: „Twój Bóg Allah jest ch…, a prorok k…”, „Poznałem wielu takich murzynów we Francji”, „Jesteś śmieciem”.

W pewnym momencie Sylwester S. uderzył Najiego L. pięścią w twarz. Zdaniem oskarżenia, czynów tych 45-latek dokonał z pobudek rasistowskich. Wpływ na zajście mógł mieć także fakt, że mężczyzna był nietrzeźwy.

Największym problemem w toku rozprawy stanowiło ustalenie rzeczywistego przebiegu wypadków. Poszkodowany zeznał, że został opluty. Takiego zdarzenia nie zauważyli natomiast świadkowie, którzy na sali sądowej często zasłaniali się niepamięcią. Część z nich stała około 30-40 metrów od miejsca zdarzenia, dlatego obrona poddała w wątpliwość ich relacje.

Wyrok za dwa tygodnie
Prokuratura domaga się dla oskarżonego sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 2000 zł grzywny i 2000 zł zadośćuczynienia na rzecz Najiego L.

Oskarżony już wcześniej próbował porozumieć się z pokrzywdzonym, ale Naji L. odrzucił je. Sylwester S. wnosi o uznanie winnego bójki i deklaruje chęć zapłaty zadośćuczynienia, ale wyklucza, że do popełnienia czynu motywowały go elementy rasistowskie.

Wyrok w tej sprawie sąd ma ogłosić 30 listopada.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Kurier Lubelski

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a

typowy żołnierzyk ortalionu, potomek CHusarii, mocny tylko do faceta z dziećmi, który nie może ryzykować ich życiem,

Dodaj ogłoszenie