Pod Chodlem samochód potrącił 3-letnie dziecko. Kierowca odjechał

LUB, AC
Udostępnij:
W miejscowości Siewalka (pow. opolski) podczas cofania samochód przejechał 3-letnią dziewczynkę. Kierowca odjechał. Dziewczynka doznała poważnych obrażeń. Została przewieziona do szpitala w Lublinie.

Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 21. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło pod sklepem. Do sprawy została zatrzymana 26-letnia kobieta, która odjechała z miejsca zdarzenia - informuje Andrzej Fijołek z KWP Lublin.

26-latka została zatrzymana około godz. 2 w nocy dzięki pomocy świadków. Badanie alkomatem wykazało u niej 0,25 promila w organizmie. Dziś zostanie przesłuchana.

Dziecko doznało bardzo ciężkich obrażeń. Ma m. in. uszkodzony kręgosłup. Zostało przetransportowane do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Mundurowi wyjaśniają również, kto w tym czasie sprawował opiekę nad dzieckiem. - Podczas badania alkomatem okazało się, że rodzice byli pod działaniem alkoholu. Ojciec dziewczynki miał 0,8 promila, natomiast matka - 0,6 promila alkoholu w organizmie - dodaje Fijołek. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia grozi do 5 lat pozbawienia wolności.


Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asas
a kierowca musi pić i jechać ?? zastanówcie się a dziecko to dziecko nie da się upilnować zawsze. kierowca powinien ponieśc kare. w tym wszystki naj bardziej szkoda dziecka
A
Acid spawn
Macie rację, że odpowiedzialność, gdzie rodzice, co to za kierowca itp itd. Jednak realia są jakie są i tego nikt obcy nie zmieni. Fakty na wioskowych drogach są takie że :
- wieczorami jakieś 50% kierowców nie ma 0 promili
- ludzie zachowują się nieostrożnie bo "tu prawie nic nie jeździ", ale jak już jedzie to w większości min 100km/h - bo "tu prawie nie ma ruchu", no i koło się zamyka
- dla wielu z nich droga to jedyne miejsce spotkań towarzyskich, ławeczki itp.
- pojazdy rolnicze nie oznakowane i jeżdżą jak chcą
- miejscowi kierowcy w większości są "mistrzami prostej", ścinają zakręty, jak już taki wjedzie do miasta to panika: prędkość spacerowa+nerwowe ruchy+odstęp 30m
Te rzeczy oraz mentalność decydują o takich tragediach jak ta. Dziecko pewnie nie było pilnowane, bo na wsi nie pilnuje się dzieci. A żeby upilnować 3 latka to nie możesz robić nic innego, tylko lukać, a tak się nie da. Całe lato chodzi tak samo i nic się nie dzieje, to usypia czujność, no i przychodzi ten dzień ...
Takie są realia.
Swego czasu jeździłem na działkę drogami bocznymi bo bliżej. Jest taka wioska, ze wieczorem ludzie siedzą na asfalcie bo ciepły i gadają, a dzieci bawią się na ulicy. Teraz wolę nadłożyć km i jak najdłużej jeździć główną. Bo tak bezpieczniej i dla mnie i dla innych.
Powiem współczuje, ale to i tak nic nie zmieni.
d
dr Marco
Polska Norma (od 50 lat)
30-latek
Co robiło samo(?) dziecko na drodze?Gdzie byli rodzice?
L
LUB
ja bym dał temu samochodu mandat i wyrok
z
zbir
Oto jest pytanie.
F
Fang
Co robiło dziecko 3 -letnie na drodze o zmroku?Pewnie ubrane w kamizelkę odblaskową itp.
Dodaj ogłoszenie