Podniebny sektor lubelskiego stadionu szykuje kolejne show na niedzielny mecz żużlowców Motoru Lublin z Betard Spartą Wrocław

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Za pierwszym razem były trzy, ostatnio 21, a w niedzielę na meczu z Betard Spartą Wrocław ma być ich jeszcze więcej. - Sektor podniebny AB przygotowuje się do meczu – śmieje się Artur Bieniaszewski, właściciel firmy AB Trans i pomysłodawca kibicowania żużlowcom z podnośników koszowych.

Zdjęcia wyjątkowego „sektora” na lubelskim stadionie obiegły internet w kraju i za granicą. Niezwykły doping z wysokości pokazywały Reuters i BBC, pisały o tym media na całym świecie. W niedzielę w pobliżu stadionu ponownie staną podnośniki.

- Będzie większe show, niż było ostatnio. Myślę, że kibice powinni być z nas dumni, że mamy taką brygadę do kibicowania.

Pewnie jakbym miał 100 podnośników, to wszystkie byłyby zajęta, bo tylu mam chętnych. Na niedzielny mecz jest już jednak komplet – mówi Bieniaszewski.

Firma AB Trans dysponuje ponad 30 podnośnikami koszowymi, ale część przebywa na robotach, więc Artur Bieniaszewski sam jeszcze nie wie, ile samochodów ostatecznie pojawi się przy Al. Zygmuntowskich.

- Współpracujemy z wieloma firmami i często słyszę, jak znajomi mówią, że zrobiliśmy fajne show. Raz zadzwoniła kobieta, po głosie poznałem, że to już starsza pani i powiedziała, że jest naprawdę dumna, że w Lublinie coś takiego zrobiono. Dziękowała nam za pomysł i to było naprawdę miłe. Generalnie spotykamy się z pozytywnym odbiorem, co nas cieszy, bo przecież kibicujemy Motorowi! - podkreśla.

Niektóre podnośniki sięgają nawet 40 metrów, ale nie ma potrzeby podnoszenia koszy aż tak wysoko. - Mecz najlepiej oglądać z wysokości 15-25 metrów. Wtedy jest najlepsza widoczność. Duże podnośniki wykorzystujemy, żeby mogły stać dalej od ogrodzenia, a przed nim ustawiamy mniejsze – mówi o logistyce.

Artur Bieniaszewski nie zdradza, jaką niespodziankę szykuje z przyjaciółmi na niedzielny mecz z Betard Spartą. Pewnym natomiast można być, że „podniebny sektor AB” z Lublina znowu trafi do ogólnoświatowych mediów.

- Nie byłem przygotowany na takie zainteresowanie. Chciałem po prostu kibicować drużynie, wspomóc nasz zespół. Dlatego też kupiliśmy race, żeby uatrakcyjnić widowisko. Wszyscy głośno krzyczymy „Motor”, a przy okazji robimy też dobrą reklamę klubowi i miastu – przyznaje Bieniaszewski.

Mecz żużlowców Motoru Lublin przy Al. Zygmuntowskich z Betard Spartą Wrocław rozpocznie się w niedzielę o godz. 19.15.

ZOBACZ TAKŻE:

Tak przedstawia się skład Motoru Lublin na mecz rewanżowy z ...

Dwa razy więcej kibiców obejrzy mecz żużlowców Motoru Lublin...

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie