reklama

Pogoda może pokrzyżować im plany. Jeszcze nie czas na Śląsk

Marcin PukaZaktualizowano 
Mirosław Kosowski przygląda się wielu testowanym graczom
Mirosław Kosowski przygląda się wielu testowanym graczom Karol Wiśniewski
Panujące ostatnio mrozy dają się we znaki wszystkim. Także sportowcy mają z tym duże problemy. Na sobotę (godzina 12) w Radomiu zaplanowano sparing pomiędzy miejscowym Radomiakiem a Motorem Lublin. Jednak mecz jest zagrożony. - Jeżeli temperatura spadnie poniżej -10 stopni Celsjusza, to nie ma sensu grać i narażać zawodników na utratę zdrowia. Zadzwoniliśmy do działaczy Radomiaka i przekazaliśmy im swoje uwagi. Wszystko rozstrzygnie się rano - wyjawia Mirosław Kosowski, trener Motoru. Jednak prognozy są niekorzystne. W sobotę, w Radomiu ma być około -18 stopni.

Sam mecz, mimo że nie jest walką o mistrzowskie punkty, zapowiada się bardzo ciekawie. Obydwa kluby w tym roku świętują swoje jubileusze. Trzecioligowi gospodarze (są na trzecim miejscu w grupie łódzko-mazowieckiej) obchodzą 100-lecie istnienia, a Motor na swoim torcie urodzinowym ma 60 świeczek do zdmuchnięcia. - Naszym celem na ten rok jest awans do drugiej ligi, a w ciągu kilku lat chcemy się znaleźć w ekstraklasie - mówi Jakub Studziński, były bramkarz Motoru, obecnie gracz Radomiaka (w Motorze grał od wiosny 2005 roku, jesienią 2007 roku przeszedł do ŁKS Łódź, a wiosną 2009 roku trafił do Radomia). - Radomiak jest spółką akcyjną, mocno wspiera go miasto, a także sponsorzy, m.in. Warka. Możemy się skupić tylko na treningach. Mamy dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią, a w Lublinie nie ma żadnego. To miasto się nie rozwija. Dlatego też, mimo awansu Motoru do pierwszej ligi, nie żałuję powrotu w rodzinne strony - dodaje Studziński.

Golkiper ostatnią jesień miał straconą, z powodu zerwanych przednich wiązadeł krzyżowych, ale rehabilitację przechodził w Lublinie i miał kontakt ze swoimi byłymi kolegami. - Moim celem jest powrót do pierwszej jedenastki, ale z Motorem jeszcze nie zagram - kończy Studziński. W Motorze stopniowo po kontuzjach do ciężkich treningów wracają Przemysław Żmuda i Michał Budzyński. - Czuję się już dobrze po urazie kolana. Przechodziłem zabiegi u Ryszarda Majewskiego i mogę już grać - mówi ten pierwszy. - Nie ma sensu w takich warunkach ryzykować jakichś poważniejszych kontuzji, więc obaj jeszcze nie zagrają. Za wcześnie na to - mówi Kosowski.

Jeżeli mecz się odbędzie to Motor będzie sprawdzał nowych zawodników. Oprócz trzech piłkarzy Korony Kielce (Marek Fundakowski, Łukasz Kaczmarek, Maciej Górecki) sprawdzani będą też inni gracze, ale jeszcze nie będzie w tym gronie piłkarzy Śląska Wrocław, z którym lublinianie mają nawiązać współpracę. - Szansę dostaną wszyscy piłkarze. Najważniejsze, żeby obyło się bez urazów. Niebawem podejmę decyzję odnośnie do dalszych losów sprawdzanych przez nas zawodników - kończy Kosowski.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3