Połączenie żywiołów. Mistrzyni w mistrzowskim aucie

Materiał informacyjny Technotop Sp. zo.o.

Dążenie do perfekcji. Rywalizacja o tytuł najlepszej na świecie. Te pojęcia są bliskie Malwinie Kopron - jednej z czołowych młociarek globu, broniącej barw AZS UMCS Lublin. Brązowa medalistka mistrzostw świata z 2017 roku doskonale wie o tym, że w sporcie liczą się detale, a o sukcesie może przesądzić drobny szczegół. Reprezentantka Polski to stuprocentowa profesjonalistka, która ma wobec siebie ogromne wymagania. Technotop Kia Lublin w Kalinówce 43A z wielką radością podjęła współpracę z Malwiną, by pomóc jej w przygotowaniach do najważniejszej imprezy tego roku - Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Jak doszło do tego, że Malwina Kopron została sportowym ambasadorem KIA Technotop? - Wszystko zaczęło się dzięki tyczkarzowi Piotrowi Liskowi, który pewnego dnia zabrał mnie na przejażdżkę swoją KIĄ i to auto bardzo przypadło mi do gustu - przyznaje lekkoatletka. - Cenię sobie wygląd, komfort i bezpieczeństwo. Jestem pewna, że odnajdę się w tym samochodzie - dodaje.

Kopron jest jedną z nadziei olimpijskich naszego województwa na medal w Tokio. Do Igrzysk przygotowuje się obecnie w Portugalii. Sezon rozpocznie się w maju, a szczyt formy ma przyjść trzy miesiące później. Zdaniem Malwiny polscy kibice mogą liczyć na to, że podczas Olimpiady całe podium w kobiecym rzucie młotem będzie biało-czerwone.

Lekkoatletka pochodząca z Puław często musi wyjeżdżać na treningi i zgrupowania przed istotnymi imprezami. - Najczęściej jeździmy do Centralnego Ośrodka Sportu i Przygotowań Olimpijskich w Spale. Spędzam w samochodzie dużo czasu i komfort jazdy jest dla mnie naprawdę bardzo ważny. Istotnym aspektem jest duży bagażnik. Zazwyczaj zabieram ze sobą dwie albo trzy walizki, bo wolę mieć wszystko pod ręką. Wszędzie wyjeżdżam z młotami, odpowiednim obuwiem sportowym, bardzo dużą ilością odzieży na każdą pogodę oraz odżywkami i kosmetykami. Na każdy wyjazd wiozę ze sobą pół szafy - śmieje się Malwina.

Specjalny model KIA dedykowany Malwinie Kopron wywarł na niej bardzo pozytywne wrażenie. Można powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. - Jazda jest niezwykle płynna. Podoba mi się sposób, w jaki mruczy silnik. Uwielbiam zapach nowego samochodu, podobnie jak zapach benzyny. Gdy byłam mała i tata tankował, to zawsze otwierałam sobie okno i wąchałam. Moja KIA ma także wspaniały desing i wiele przydatnych funkcji - tłumaczy zwyciężczyni Uniwersjady w Tajpej.

Nowa sportowa ambasadorka KIA Lublin na zawody zawsze jeździ ze swoim dziadkiem, Witoldem, który od lat pełni funkcję jej trenera. - Dziadziuś jest moim wsparciem i służy mi nieocenionymi radami. Oboje bardzo chcemy osiągać jak najlepsze wyniki i dlatego mamy na koncie sukcesy. Dziadek doskonale wie o tym, że lubię bardzo szybką jazdę i najczęściej jeżdżę lewym pasem (śmiech). Czasami zwraca mi uwagę, że mogłam jechać nieco wolniej, ale najważniejsze, że zawsze bezpiecznie docieramy do celu - kończy wychowanka Wisły Puławy.

Wideo

Dodaj ogłoszenie