Policjant z Lublina uratował samobójczynię z Łodzi

Agnieszka Kasperska
Policjant z Lublinia uratował samobójczynię z Łodzi
Policjant z Lublinia uratował samobójczynię z Łodzi Tomek Koryszko/Archiwum
Aspirant sztabowy Cezary Janik z Lublina uratował życie 21-letniej studentce z Łodzi. Gdyby nie błyskawiczna akcja policjanta kobieta, która chciała popełnić samobójstwo, mogłaby umrzeć.

Lubelscy policjanci uratowali samobójczynię z Łodzi

W poniedziałek około godz. 22.20 psycholog dyżurująca przy Całodobowym Telefonie Zaufania, prowadzonym przez Centrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie, odebrała telefon od młodej dziewczyny, która łamiącym się głosem powiedziała, że nie widzi sensu życia i próbuje popełnić samobójstwo. Potem odłożyła słuchawkę.

- Psycholog, która z nią rozmawiała, spisała numer telefonu komórkowego, z którego dzwoniła załamana kobieta i natychmiast przekazała go policji - mówi asp. sztab. Cezary Janik, dyżurny z II Komisariatu Policji w Lublinie, który przyjął zgłoszenie. - Dowiedziałem się tylko, że kobieta przebywa w okolicach Łodzi i zażyła zbyt wiele leków psychotropowych. Na dłuższą rozmowę nie było czasu. Musiałem działać jak najszybciej. Liczyła się dosłownie każda sekunda.

Z ustaleniem właściciela telefonu nie było kłopotu. - Zgłosił się zaspany mężczyzna. Powiedziałem mu o telefonie. Nawet nie był bardzo zdziwiony. Powiedział, że z jego telefonu korzysta 21-letnia córka, która studiuje w Łodzi. Tam też wynajmuje stancję. Ojciec nie znał jednak dokładnego adresu - opowiada Janik.

W trakcie rozmowy policjanta z ojcem, matka dziewczyny dzwoniła do krewnych mieszkających w Łodzi. Ci opisali, jak wygląda kamienica oraz drzwi na parterze mieszkania, wynajmowanego przez dziewczynę.

- Na szczęście były to bardzo szczegółowe informacje - mówi Janik. - To było bardzo ważne, bo była noc i nie było czasu na inne ustalenia. Trzeba było szybko ratować jej życie.

Dyżurny z Lublina powiadomił kolegów z łódzkiej KWP. Gdy ci jechali na miejsce, na numer kobiety dzwonił policyjny negocjator oraz przerażona rodzina. Telefon był jednak zajęty.

- To były dramatyczne chwile. Koledzy z Łodzi szybko dali mi jednak znak, że znaleźli przytomną jeszcze kobietę przed klatką schodową kamienicy, w której mieszka - mówi dyżurny. - Karetka zawiozła ją do szpitala. To była dla mnie gigantyczna radość. Natychmiast zadzwoniłem do jej ojca i przekazałem mu dobrą wiadomość.

Kilkadziesiąt minut później ojciec dziewczyny raz jeszcze skontaktował się z policjantem z Lublina. Dziękował mu za uratowanie życia córce. Powiedział, że tego dnia dziewczyna źle się czuła. Zgłosiła się nawet do szpitala, ale nie została przyjęta. Rozmawiała na ten temat z rodziną. Rodzice nie przypuszczali jednak, że będzie próbowała popełnić samobójstwo.

Asp. sztab. Cezary Janik pracuje w lubelskiej policji od 25 lat. Od roku jest dyżurnym II komisariatu. W tym czasie kilkakrotnie odbierał już zgłoszenia, dotyczące prób samobójczych i zaginięć. Zimą tego roku odebrał telefon od matki zaniepokojonej tym, że z ośrodka odwykowego uciekła jej nieletnia córka. Kobieta bała się, że dziewczyna zamarznie. Dzięki uruchomieniu odpowiednich służb i nadzorowaniu akcji dziewczynkę udało się szybko odnaleźć.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin
Gratulacje dla Pana. Szacunek.
a
artur g.
Nie znam tego policjanta,ale naprawdę cieszę się,że ten policjant nie "olał" tematu i doprowadził sprawę do końca.Dziękuję Panu,Panie Janik.
K
KOBIETA
JEST PAN WIELKI!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie