Policyjna eskorta do szpitala w Puławach. Kobieta dojechała i urodziła chłopca

Gdy rozpoczęła się akcja porodowa, miała do przejechania ponad 70 kilometrów. Mimo wszystko zdecydowała się rodzić w szpitalu w Puławach, gdzie szczęśliwie dojechała, eskortowana przez policję. Matkę, którą na porodówkę prowadzili funkcjonariusze, podczas wizyty w Puławach odwiedził minister zdrowia Łukasz Szumowski.

O historii matki nowo narodzonego chłopca usłyszeliśmy we wtorek dzięki relacji policjantów. To właśnie mundurowi eskortowali kobietę do Puław, po tym jak dostali sygnał od jej znajomego. Okazało się, że matka zwróciła się do niego z prośbą o pomoc w dojechaniu do porodówki. On sam również nie znał drogi, więc zadzwonił na komendę. Policja szybko wysłała patrol za samochodem jadącym w kierunku Puław i eskortowała go aż pod sam oddział.

Po dwóch dniach, czyli w czwartek, puławski szpital odwiedzał minister zdrowia, który podczas oficjalnej konferencji przyznał placówce dofinansowanie na sprzęt do SOR-u. Szef resortu, razem z dyrektorem szpitala Piotrem Rybakiem, odwiedził też matkę nowo narodzonego dziecka.

- Mam lekarza prowadzącego w Puławach, więc nie było dla mnie wątpliwości czy rodzić tutaj – tłumaczyła kobieta podczas rozmowy z ministrem i dodała: –Jestem zadowolona. Mam zaufanie do tutejszej kadry. Chciałam mieć poród za sobą. Samej trasy, przez emocje, już nie pamiętam. Akcja porodowa zaczęła się w domu, więc stwierdziłam, że muszę jechać do Puław. Pamiętam tylko, że jechaliśmy z dużą prędkością – dodała.

Chłopiec, który przyszedł na świat w Puławach, to drugie dziecko kobiety. Najprawdopodobniej otrzyma imię Kacper albo Oliwier.

Kierownik puławskiej porodówki przyznał, że to nie pierwszy podobny przypadek na jego oddziale. -Przez ostatnie miesiące mamy sporo pacjentek, które rodzą bardzo szybko. Kobiety przekazują informacje o świetnych warunkach na porodówce w Puławach, a także życzliwej kadrze i chcą tu przyjeżdżać. Przez trzy ostatnie miesiące mamy po 90 porodów. Liczymy ze na stulecie odzyskania niepodległości uda się w którymś miesiącu uzyskać liczbę 100 porodów – wyznaje dr Tomasz Janczarek, kierownik oddziału ginekologii i położnictwa w szpitalu w Puławach.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mężczyżni

nie mają porodów

g
gosc

e, widocznie będzie 300+, 5000+, 1000+, a i może emerytura+

G
Gość

:)

E
Emeryt

Ty po porodzie tez bys tak wygladal!

W
Weteran

Byc moze jest w tym troche lansu, ale zapomnij aby w czasach PRL-u milicja w czyms takim by ci pomogla! Oni byli tylko do tropienia przeciwnikow politycznych, a nie do pomocy obywatelom!

o
oskar BIMBER

rura, dobrze że urodziła przed 80-siątką,a imię po prostu rewelacyjne oliwier-ja proponuję Ken

a
akuszerka

minister od nawiedzania rodzących matek , pisowski salceson wyborczy.

T
To ja Jarząbek

Pan minister nadaje się tylko do odwiedzania i lania wody...To umi!! W tym jest MISZCZ!! A Pan dyrektor kiwa główką na mondre słowa ministra jak kiedyś piesek na tylnej szybie samochodu...

Dodaj ogłoszenie