Politycy PO - tak jak kiedyś Lepper i Giertych - polubili "jazdę po bandzie"

Bogdan Rymanowski Zaktualizowano 
Niech schowają się futbol, siatkówka i skoki narciarskie. Naszym narodowym sportem staje się "jazda po bandzie". Uprawiają ją dzieci i rodzice, młodzi i starzy.

Z równą siłą pochłania ona mądrych i głupich jak bogatych i biednych. Nie ma łatwiejszego i bardziej pociągającego sportu. "Pojechać po bandzie" może każdy i w każdej sprawie. W dodatku bez szkolenia i morderczych treningów. Świat nie zna bardziej demokratycznej dyscypliny.

Nic dziwnego, że z dziką namiętnością oddają się jej politycy. Niegdyś "po bandzie jechali" Kaczyński, Lepper i Giertych. Ostatnie dni dowodzą, że sport ten nie jest obcy Platformie. Wycięcie posłów Kempy i Wassermanna pod - mimo wszystko - błahym pretekstem zdemolowało hazardową komisję śledczą.

I pokazało, że żadna partia nie jest w stanie oprzeć się pokusie postępowania na granicy ryzyka i łamania prawa. Działania wedle zasady: nieważne jakimi metodami, byle osiągnąć rezultat. Bo zawsze jest nadzieja, że - cytując klasyka, obecnie w opozycji - "ciemny lud to kupi".

Nie oszukujmy się, "jazda po bandzie" kręci każdego. Jest adrenalina, jest zabawa. Nie ma jednak pewności, czym się skończy. Nie ma gwarancji na sukces. To jest loteria. A nawet gorzej. W tych "pojechanych" zawodach można stracić więcej niż tylko pieniądze wydane na kupon. Można stracić reputację.

W mig zrozumiał to Janusz Palikot, który jako pierwszy "odważył się" zrugać decyzję platformianej trójki śledczej. Zrobił to szybko i zgrabnie, używając formuły, że to błąd wizerunkowy. Przy okazji ratował autorytet premiera. Informatorzy mieli mu donieść, że Donald Tusk nic nie wiedział o decyzji i był z tego powodu wściekły.

Najbardziej interesujące jest to, że Grzegorz Schetyna owej wściekłości premiera w ogóle nie zauważył. - Widziałem się z nim, nie odniosłem takiego wrażenia - powiedział były wicepremier, głosem prawie tak smutnym jak wtedy, gdy dowiadywał się o własnej dymisji.

Rzeczywiście może mieć powody do złego nastroju. Po pierwsze, posłów wyrzucono tuż po tym, jak wypłynęła sprawa jego billingów (nawet jeśli to przypadek, wizerunkowo to dobre nie jest). Po drugie, poseł Palikot dał alibi jedynie premierowi, o szefie klubu milczał jak zaklęty. Nie zdziwiłbym się, gdyby "wściekły" Tusk miał żal do Schetyny, że ten go nie uprzedził o planowym ruchu. Premier może mieć pretensje, że szef nie panuje nad posłami. A od pretensji już tylko krok do próby marginalizacji.

Sytuacja wewnętrzna Platformy może być jednak bardziej skomplikowana. Jeden z ważnych polityków PO opowiedział mi o przebiegu tajnej, partyjnej narady. Zarząd rozmawiał o wyborze strategii, jaką Platforma powinna kierować się w komisji śledczej. W pewnym momencie zabrał głos sam premier. Miał użyć jednoznacznych słów: "w tej komisji musimy jechać po bandzie".

Gdyby to była prawda - a ów polityk jeszcze nigdy nie wprowadził mnie w błąd - to zrozumiałe jest trwające blisko tydzień milczenie premiera. Co w tym czasie robi? Z pewnością bada nastroje i przygotowuje wyjście z tej sytuacji bez wyjścia. Być może też zastanawia się nad zmianą strategii. Powinien się pospieszyć. Ludowa mądrość mówi, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Z tym, że niekoniecznie w tym przypadku.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Politycy PO - tak jak kiedyś Lepper i Giertych - polubili "jazdę po bandzie" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

celna uwaga - to jest TWA czyli towarzystwo wzajemnej adoracji. A może nawet więcej bo wpierw sie adoruje a potem maluje, zakłada sukieneczki i wciąga noskiem. Może sie ze mna nie zgodzisz ale mam nieodparte wrażenie ze znaczna część tego towarzystwa jest po wciągnięciu.

R
RABA

Tytułem dodania. Zauważ, jak chętnie telewizje, radia i gazety zapraszają swoich dziennikarzy nawzajem do audycji i na łamy. W sumie, to raptem kilkanaście nazwisk, wciąż te same twarze i głosy. Dlaczego? Podatek od wynagrodzenia za umowy o dzieło i zlecenia liczy się od jego połowy /50% koszty/. Od umowy o pracę, wynagrodzenia za etat trzeba płacic na ogólnych zasadach. Proste?

d
dana

Panie redaktorze Rymanowski, proszę nie przejmować się ujadaniem niektórych osób.Tak jak nie byłam zadowolona z poprzedniej działalności PISu to zawsze było wytłumaczenie tam był Lepper i Giertych.Platforma jest cyniczna! Ludzie to zaczynają coraz bardziej zauważać.Pan twarz ma tylko jedną.PO nie będzie wiecznie panować.

S
Sklerotyk

Już od najmniej 2 lat nie oglądam Rymanowskiego. Jako prowincjusz, nie mam pojęcia, co dzieje się w "Warszawce". Gdy dziennikarze (w tym niejaki Rymanowski) zapraszają polityka, chciałbym wysłuchać, co zaproszony ma do powiedzenia. Jednak regułą Rymanowskiego (nie tylko, także np. Pochanke, Olejnik) jest przerwać rozmówcy w pół zdania jakimś pytaniem "ni z gruszki, ni...". Nie dowiaduję się niczego. Gdy już p. Rymanowski coś napisze, to ma to sens, i często aprobuję jego poglądy. Ale "gwiazdorstwo" telewizyjne w jego wykonaniu - beznadzieja. Wolę pooglądać "animal planet" - zwierzęta nie są takie chamskie.

k
klassa

juz bardzo dawno.Slabi p.coraz to wieksze grono widzow, co sie z p. stalo, z obiektywnoscia? Panskie programy, to PLOTY, PLOTKI, PLOTECZKI. Czy nie stac p. na prawdziwe wiadomosci podsumowujace dzien od str. merytorycznej? czy widz musi ogladac 10X dziennie wypowiedzi ''blaszczakow''- cos jest chyba nie tak.Widac, ze dobrze sie p. zylo w IV RP, wtedy sie rzadzilo na konf. prasowych, politycy sami wam donosili androny, nie trzeba bylo liczyc na przecieki i wrozyc z fusow.Polacy sa narodem madrym ,wyksztalconym, nie wolno ich ponizac intelektualne, mamy swoje ''ja'', potrafimy samodzielnie myslec ,wiemy, kto '' jedzie po bandzie'' ido czego taka jazda moze doprowadzic.

P
Polonez

komentatora z TVN. Pisze np. tak:
"Niegdyś "po bandzie jechali" Kaczyński, Lepper i Giertych. Ostatnie dni dowodzą, że sport ten nie jest obcy Platformie".
Ma to przekonać czytelnika, że poprzednia ekipa lubiła ten "sport", a dopiero "ostatnie dni dowodzą" że również Platforma.
Dalej czytam że:
" żadna partia nie jest w stanie oprzeć się pokusie postępowania na granicy ryzyka i łamania prawa".

Nie panie Rymanowski. Nie każda partia łamie prawo, kradnie, manipuluje, kłamie i kręci lody niszcząc Polskę.
Proszę nie sugerować, że Platfusy kradną bo inni też są umaczani.
To jest kłamstwo Rymanowskiego na użytek mało rozgarniętych widzów TVN. Prymitywne to kłamstwo,
ale charakterystyczne dla stacji WSIoków.

v
victor

Tylko, że pociski PO naładowane są głupotą. Widać to po niektórych wpisach.

c
cm

Panie Rymanowski - lepiej niech się Pan oduczy chamskiego prowadzenia programów na TVN 24, przerywania gościom, robienia taniej sensacji i podkręcania dyskusji, bo to tanie chwyty ...
zresztą jaki dziennikarz takie dziennikarstwo !

a
a.r.

To miała być nowoczesna partia otwartych głów.A co się okazało - glowy puste a partii z butów słoma wyłazi.
Dobrze że dziennikarze wreszcie zaczynają nazywać rzeczy o imieniu. Bo w amoku antypisowskim, kiedy
PO pluło - media udawały że deszcz pada. Wydaje się że PO testuje media i opinię publiczną (słupki) jak daleko
można bezkarnie posuwać się w chamskich zagrywkach. PO w tych zagrywkach przypomina PZPR a nie Samoobrone. Ale do czego to doprowadzi? Przykład idzie z góry. To ma być promocja chamstwa jako nowego wzorca zachowań.

j
jacek.a

Panie redaktorze Rymanowski czasami mało wyrazista postawa przynosi takie a nie inne komentarze.Naraził się pan,a zapewne tego pan nie przewidział całej czerwono-różowej inteligencji i oczywiście mieszkańców dużych miast ha ha ha.

j
j78

Jest więcej podobieństw pomiędzy PO i Samoobroną. Bezideowość, poziom kultury, odruchów, agresji i CHAMSTWO, które zastępuje wszystko..

S
Skarga Piotr

Widzę ,że dołączył Pan do całej pisowskiej zgrai zjednoczonej w gazecie Polska. Tego się spodziewałem śledząc pańską ewolucję dziennikarsko-obyczajową!
Szczęść Boże na nowej drodze!
PS
Od soft do hard!.

n
nus

Tacy pseudo-dziennikarze jak Rymanowski przez lata udawali, ze nie widza problemu w dopuszczaniu do glosu chamskich atakow Np. Niesiolowskiego w swoim programie. A czym to sie roznilo od atakow Palikota czy Karpiniuka ? To sa teraz skutki, usluzni dziennikarze nie reagowali na "dorzynanie watah", potem na mowy Bartoszewskiego, Palikota, Nowaka. PO-wcom wolno bylo wszystko. Hipokryzja jest wiec nagle zdziwienie TVN-owskiego prezentera, ktory dziwnie zapomina co jego koledzy i kolezanki wygadywali.

g
gaja

a styl i argumentacja są głupkowate i ŻAŁOSNE - jak zwykle - pełna zgoda z 3482.

R
RABA

"Jazda po bandzie"... i kto to mówi? Widział Pan, chocby, swój wczorajszy program, Redaktorze, bo może to nie Szanowny Redaktor prowadził ten seans kłamstw i nienawiści i to nie Pan dobrał aktorów? A TVN równająca szybko do TRWAM i "Rozmów niedokończonych" to nie Pańska stacja? Morozowski, Sekielski czy inni np. z "Superwizjera" to nie Pańscy koledzy? Jeżeli tak jest, to współczuję. Jeśli nie, to niech Pan sobie resztę sam dopowie...przed lustrem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3