reklama

Politycy śmieją nam się w twarz - i to za nasze pieniądze

rozmawia Joanna Berendt
Wkurzony i zły „Grabaż” śpiewa o tym, co dzieje się w Polsce – debile kreują prawo dla debili, wywracając świat do góry nogami.
Wkurzony i zły „Grabaż” śpiewa o tym, co dzieje się w Polsce – debile kreują prawo dla debili, wywracając świat do góry nogami. Rafał Nowakowski
O swojej bezsilności wobec polskiej rzeczywistości politycznej, o tym, co go wkurza i dlaczego woli grać w rockandrollowym bandzie, zamiast pracować w mediach. Z Krzysztofem "Grabażem" Grabowskim, liderem Pidżamy Porno i Strachów na Lachy, rozmawia Joanna Berendt.

Na 11 listopada wyszedł nowy singiel Strachów "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch...". Nie można było tego ładniej napisać?

No jak inaczej, skoro to prawda?

To dosyć symptomatyczne, że artyści w Polsce używają coraz mocniejszych słów, aby opisać obecną sytuację polityczną.

Czasami zdarzają się takie momenty, w których po prostu żadne inne słowa nie przychodzą na myśl. Wrzód pęka i wypływają z niego bluzgi.

I jesteśmy w takim momencie dzisiaj?

W takim nastroju jestem powiedzmy od 2005 roku. I chęć, żeby użyć takich słów, siedziała we mnie od jakiegoś czasu. Ten kawałek akurat powstał w zeszłym roku.

Na albumie "Autor" też wyrażaliście złość, jeżeli chodzi o politykę, ale okrąglejszymi słowami Jacka Kaczmarskiego. Z albumem "Dodekafonia" zabrakło już cierpliwości?

Generalnie to był zamierzony efekt artystyczny, aby ten kawałek był mocniejszy i zawierał ostrzejsze słowa. Ale na samej płycie w zasadzie nie ma innych utworów, w których używałbym takich dosadnych słów. Zresztą dla każdego artysty dobór środków artystycznych jest indywidualną kwestią.

Używanie tych najmocniejszych nawet słów, mimo że robią spore wrażenie, zazwyczaj jest jednak oznaką bezsilności.

Owszem, czuję się bezsilny wobec państwa, które notorycznie chce mnie zrobić w ch...

A ten kawałek miał na celu zaszokowanie (bo wydany w końcu w Święto Niepodległości) czy po prostu zamanifestowanie tej bezsilności?

Czułem potrzebę napisania czegoś takiego, to napisałem. Czasem artysta chce powrzeszczeć, więc wrzeszczy, innym razem chce szeptać, więc szepce. Może też chcieć śpiewać pięknie, i wtedy śpiewa pięknie. Albo jest zwyczajnie wkurzony, zły czy naburmuszony. I wtedy wychodzą mu takie słowa, a nie inne. Te słowa idealnie oddają mój stosunek do tego, co się działo, co się dzieje i co się dziać będzie w Polsce.

W 2006 roku mówił Pan, że u władzy mamy szaleńców z PiS-u. Ten kawałek powstał rok temu. Rządy Platformy również nie okazały się chyba pozytywną zmianą.

To nie jest kwestia przypisywania tego nastroju jakiejś konkretnej partii politycznej, bo ten nastrój bierze się z ogólnej sytuacji w kraju, niezależnie od tego, kto akurat jest u władzy. Winni jesteśmy wszyscy.

Mówił Pan też wtedy, że każda struna ma swoją odporność na naciąganie i w pewnym momencie strzela, i może skaleczyć oko. Coś już strzeliło?

Ta struna pękła dawno temu i jej nie ma. Jej strzępy zostały zamiecione i wywiezione razem z liśćmi na wysypisko. I leży sobie tam teraz gdzieś przykryta tymi liśćmi.

Coraz częściej się słyszy, że Polacy mają depresję od samego mieszkania w tym kraju. Naprawdę jest aż tak źle?

Dojechaliśmy do takiego punktu, w którym ciężko jest wykonać jakikolwiek sensowny manewr. Ja nie chcę opowiadać o tym, bo będę musiał powtarzać po raz kolejny dokładnie to, o czym pisałem w kawałku "Żyję w kraju", tyle że innymi słowami. Teksty temu właśnie służą, żeby opisywać, co czuję. Proszę mnie więc teraz nie rozbierać!

Nie było to moim zamiarem. Mimo to odniosę się do jednego z motywów tego utworu - tego o teczkach tekturowych. Te teczki, podsłuchy to jedno chyba z bardziej niepokojących zjawisk ostatnio.

Niestety żyjemy w kraju, który aspiruje do bycia demokratycznym, tymczasem wszystko w tej naszej demokracji udowadnia, że rzeczywiście jest ona najgorszym z istniejących systemów. Grozę sytuacji powiększa fakt, że lepszego systemu do tej pory nie wymyślono. Ta nasza demokracja zaczyna wyglądać jak karykatura samej siebie. W ch... robi nas bowiem państwo, w ch... robicie nas wy, dziennikarze, w ch... nas robi PZPN, banki, hierarchia kościelna, PKP, policja, służba zdrowia, oświata, sądownictwo... Mam wymieniać dalej?

Moglibyśmy pójść w tę stronę, ale możemy nie mieć wystarczająco dużo miejsca. To dlatego mówił Pan, że nawet komuna pod pewnymi względami była lepszym systemem? Bo tam łatwiej było powiedzieć, co jest białe, a co czarne?

Żeby dla wszystkich to było jasne, podkreślam, że nigdy nie mówiłem, że komuna była lepszym systemem i że lepiej się wtedy żyło. To czysty absurd! Czy to teraz zrobiliśmy te teczki? Nie, to kolejny spadek po tamtych czasach - dostaliśmy taką puszkę z zatrutymi owocami, którą ktoś zdecydował się otworzyć. To dużo bardziej niebezpieczne niż szwedzkie mięso w puszkach z lat 80. Wszystko wywraca się do góry nogami, każdego można zniszczyć w kilka sekund. Ja się po prostu nie zgadzam z wizją świata, w którym ludzie mają chodzić po ulicach na głowie.

A do tego granice się totalnie rozmyły. Politycy albo działają po kryjomu i udają, że wszystko jest OK, albo bałaganią oficjalnie i nic sobie z tego nie robią.

Śmieją nam się bezczelnie w twarz i do tego jeszcze za nasze pieniądze.

Więc może dać sobie z tym spokój - bo czy się o tym mówi, czy nie, i tak nic się nie zmienia - i powrócić do śpiewania jednego dnia, jak mówił Pan kiedyś, o ewolucji, a drugiego o tym, że F-16 nie przylatują.

Proszę sobie założyć band i samej o tym śpiewać. Na pewno będą z tego lepsze pieniądze niż z dziennikarstwa. I do tego nie trzeba będzie naginać się do żadnej linii politycznej, do żadnej partii politycznej, pisać tekstów na zamówienie, zastępować sądy w wydawaniu wyroków, nie skazywać kogokolwiek na śmierć cywilną. A wiem, o czym mówię, bo sam pracowałem kiedyś w mediach. Granie w kapeli rockandrollowej jest dużo lepsze.

To ja popełnię teraz dziennikarskie samobójstwo: dziękuję za rozmowę.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edward P.

Miernota artysta będzie rzucał bluzgami, żeby się dowartościować. Miernota POlityk, będzie wymachiwał lateksowym fajfusem albo obnosił się z świńskim łbem, żeby zwrócić na siebie uwagę.
Ależ wzorce do lansowania na łamach Kuriera...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3