reklama

Polska zagra z Ekwadorem. W rankingu FIFA niewiele nas dzieli...

Cezary KowalskiZaktualizowano 
Lider linii pomocy reprezentacji Ekwadoru Christian Noboa strzelił gola dla Rubina Kazań w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Barceloną
Lider linii pomocy reprezentacji Ekwadoru Christian Noboa strzelił gola dla Rubina Kazań w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Barceloną Polskapresse/ Mikołaj Suchan
Albania, Łotwa, Panama i Macedonia. Tylko reprezentacje tych krajów według rankingu FIFA dzielą drużynę Franciszka Smudy od Ekwadoru, z którym zmierzymy się w Montrealu (początek we wtorek, godz. 22). Zespół z Ameryki Południowej zajmuje 72. miejsce, Polska jest pięć pozycji wyżej. Według trenera Franciszka Smudy klasyfikacja FIFA bywa niewymierna i z reguły nie odzwierciedla klasy zespołów, ale akurat w tym przypadku jest inaczej.

Ekwador, podobnie jak naszą reprezentację, ogarnął marazm. Pozycje w rankingu obu reprezentacji doskonale obrazują beznadziejne miejsce w świecie futbolu, na którym się znalazły. Kibice z Ekwadoru, podobnie jak Polacy, odliczają kolejne mecze bez zwycięstwa (ostatni raz Ekwador wygrał 9 września 2009 roku z Boliwią). Trener, który miał być cudotwórcą, właśnie przegrał swój trzeci mecz z rzędu (w minioną sobotę 0:1 z Kolumbią w New Jersey). Porównując konferencje prasowe trenera Franciszka Smudy i kolumbijskiego selekcjonera Reinaldo Ruedy, w pewnych kwestiach są one do siebie łudząco podobne.

- Zawodników kwalifikujących się do gry w kadrze mam tylu, ilu mam. Nie mogę myśleć tylko o mistrzostwach świata w 2014 r. Nie będę powoływał zawodników do kadry tylko dlatego, że są młodzi - powiedział Rueda, tłumacząc się, dlaczego na mecze z Kolumbią i Polską zaprosił Jose Francisco Cevallosa. Bramkarz, który właśnie nosił się z zakończeniem kariery, niebawem skończy bowiem 40 lat.

Ekwador podobnie jak Polska nie pojechał na mundial do RPA, choć ekipa prowadzona do niedawna przez Sixto Vizuete pokonała w eliminacjach Argentynę i zremisowała z Brazylią. Ostatecznie z punktem straty do czwartej w tabeli strefy południowoamerykańskiej drużyny Diego Maradony nie zakwalifikowała się do meczów barażowych. Rueda, któremu udało się zagrać na mundialu z Hondurasem (remis ze Szwajcarią, porażki z Chile i Hiszpanią), miał być zbawcą.

Trener Ekwadoru musiał walczyć z rozwiązłością obyczajową zawodników. Te walkę wygrał, ale na boisku wciąż przegrywa

Trener mogący pochwalić się dyplomem słynnej akademii w Kolonii obiecał nie tylko nawiązanie do najlepszych czasów reprezentacji (w 2006 roku po zaciętym boju odpadła z Anglią w 1/8 finałów MŚ), ale także pomoc w rekonstrukcji struktur futbolu w Ekwadorze jako takiego. Niemiecka szkoła (jak u Smudy) miała w tym pomóc. Kolejnym wspólnym problemem drużyn trenerów mierzących się w Montrealu był brak dyscypliny wśród zawodników. O ile Smuda miał kłopot z graczami nadużywającymi alkoholu, o tyle Rueda musiał poradzić sobie z rozwiązłością obyczajową zawodników (imprezy z prostytutkami podczas zgrupowań za czasów trenera Vizuete przeszły już do legendy futbolu w Ameryce Południowej).

- Kolejne tygodnie pracy pana Ruedy nie powodują wzrostu optymizmu. Niby nie gramy źle, ale też nie można powiedzieć nic dobrego. Jesteśmy nijacy. Nie potrafimy wykorzystywać sytuacji, które stwarzamy, gole tracimy w końcówkach spotkań. Zgrana drużyna to na pewno nie jest. Od lat kolejni trenerzy reprezentacji zbyt mocno uzależniają grę zespołu od jednego lidera. Przez lata był to Alex Aquinaga. Teraz Antonio Valencia. Gdy lider wypada, a tak jest w tym wypadku, drużyna przestaje działać - powiedział nam Paco Alvarez z sekcji sportowej radia Caravana i wyjaśnił, dlaczego na zgrupowanie do USA nie dotarła druga wschodząca gwiazda Ekwadoru Jefferson Montero (Villarreal). - Może trudno w to uwierzyć, ale federacja nie zdołała załatwić mu wizy do USA.

I tu różnica. Nasz selekcjoner brał do USA tylko tych, którzy wizy mieli.

Pod nieobecność Valencii i Montero jedyną gwiazdą z Europy jest w ekipie Christian Noboa z Rubina Kazań (w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Barceloną strzelił gola). Dzisiaj zmierzy się ze swoim klubowym kolegą Rafałem Murawskim. Z podstawowego składu, który wyszedł na mecz z Kolumbią wypadnie aż pięciu zawodników LDU Quito i Emelecu. Rueda zwolnił Guaguę, Reasco, Quiroza, Ayoviego i Rojasa ich na rozgrywki klubowe Copa Sudamericana (odpowiednik naszej Ligi Europejskiej).

Największe zamieszanie w szeregach obronnych reprezentacji Polski przynajmniej teoretycznie powinien siać Christian Benitez. Najskuteczniejszy napastnik eliminacji ostatniego mundialu ma ogromny potencjał, ale również kłopoty natury mentalnej. Jak twierdzą w Ekwadorze, napastnik uwierzył, że jest... Leo Messim. W związku z tym, wierząc w swoją wielkość, podejmuje na boisku irracjonalne decyzje. Aby zszedł na ziemię menedżer Birmingam City Alex McLeisch wypożyczył Beniteza do meksykańskiego Santosu Laguna.

- Ekwador w meczu z Polską to będzie głęboka rezerwa drużyny narodowej i o zwycięstwo jeszcze trudniej niż z Kolumbią. Gromy na selekcjonera posypią się jednak dopiero wtedy, jeśli nie wygramy z Wenezuelą w listopadzie w Quito. Stadion Atahualpa leży na wysokości 2850 n.p.m. Tam wygrywamy, nawet jak jesteśmy bez formy - tłumaczył Alvarez.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Polska zagra z Ekwadorem. W rankingu FIFA niewiele nas dzieli... - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3