reklama

Polskie groby, rosyjska obojętność?

Michał KarnowskiZaktualizowano 
Bartłomiej Ryzy/POLSKA
Dobrze świadczy o polskich historykach, że nie bacząc na zamknięcie rosyjskich archiwów i wyraźną niechęć moskiewskich elit do dotykania starych ran, tematu Katynia nie porzucają.

Dobrze, bo dopóki nie uzyskamy pewności, iż każdy polski oficer, urzędnik, policjant czy ksiądz nie został odpowiednio pochowany, nie ma własnego grobu, dopóty nie powinniśmy spać spokojnie. To nasz obowiązek. Każdego z osobna i całej wolnej, niepodległej Polski. Bo oni przecież zginęli właśnie za nią.

Ale przy okazji warto też podkreślić coś, co dla całego świata Zachodu jest oczywiste. Że nie robimy tego przeciw Rosji, że nie kieruje nami chęć odwetu. Że pragnienie odnalezienia naszych grobów to coś normalnego w naszym kręgu cywilizacyjnym. Tak robią Niemcy w Polsce, Amerykanie na całym świecie. A i sami Rosjanie domagają się przecież szacunku wobec swoich cmentarzy i pomników.

Mają do tego prawo. Przy okazji warto podkreślić, że w Polsce te miejsca są szanowane i zadbane. Mamy prawo liczyć na to samo.

Znowu poprosimy Rosjan o pomoc. Czy zrozumieją, że szukamy polskich grobów, bo to nasz elementarny obowiązek?

Można nawet powiedzieć więcej: sami Rosjanie zyskaliby sporo, gdyby to nasze pragnienie zrozumieli. Bo jeśli coś nas dzisiaj naprawdę w dochodzących stamtąd głosach niepokoi, to takie przedziwne przekonanie, że to w sumie nieważne.

Tak jakby tylko chęć drażnienia Rosjan powodowała przypominanie Katynia. To jest właśnie to fundamentalne nieporozumienie, które wręcz cofa proces pojednania rozpoczęty za czasów Borysa Jelcyna. Mówiąc wprost, nikt nie obarcza dzisiejszej Rosji zbrodniami Stalina. Polacy pamiętają, że pod tym reżimem Rosjanie cierpieli straszliwie.

Ale jak mamy zrozumieć, że obecna Rosja uważa za swój obowiązek ukrywanie dokumentów, dziwne rozprawy sądowe, przypominające zabawy w publiczne udawanie idioty? Czym, jeśli nie poczuciem przedziwnej wspólnoty z komunistyczną przeszłością, kierują się rosyjscy sędziowie, odrzucając kolejne, oczywiste przecież, wnioski o rehabilitacje ofiar zbrodni katyńskiej? Czy absurdalną obawą przed żądaniem odszkodowań? Naprawdę, trudno to zrozumieć.

W poszukiwaniu prawdy jesteśmy więc skazani na samych siebie. Dlatego warto, żeby odkrycie Tadeusza Kisielewskiego zostało poważnie sprawdzone przez odpowiednie instytucje państwa. Uzyskany przez niego dokument to mocna podstawa do wszczęcia dochodzenia przez pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej i nasze służby dyplomatyczne.

Będzie to trudne, bo na miejscu możliwego pochówku Polaków stoi dziś pomnik ofiar faszyzmu. Dlatego znowu, przy wszystkich wątpliwościach i obawach, będziemy musieli zwrócić się do Rosjan z nadzieją, że nas zrozumieją. I pomogą, tym bardziej że wcale nie jest to trudne. I że będą pamiętali, iż bez takiej elementarnej pomocy całe to wielkie dyplomatyczne pustosłowie o poszukiwaniu dobrych stosunków polsko-rosyjskich pozostaje pustym sloganem.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Polskie groby, rosyjska obojętność? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
miki

i Ich pachołków tylko wal dalej co nas boli nie patrz na "nasich" bo to nie to samo. Pamiętasz jak za Jaruzela uczniowie podstawówki w Sandomierzu uszkodzili grób Gen. Skopenki. Dowiedział się o tym cały świat przy wydatnej pomocy naszych PZPR. Uszkodzić czyjś grób to draństwo ale Ci sami "nasi" rodzimi "potępiacze" wcale nie reagowali jak buldożery niszczyły cmentarz Orląt Lwowskich.

K
Kazimierz

i stego tytułu nie ma histeri a tak naprawdę gdyby alianci nie ogrniczyli sie tylko do nieprzypisania tej zbrodni niemcom a napietnowli prawdziwych morderców i drogi panie Michale oni do dzisiaj tej zbrodni nie nazwali po imieniu a osadzali zbrodnie wojenne i nawt nie chodzi mi o to że wtedy w Norynberdze odpóścił ale czemu później do dzisiaj żaden ze znaczacych polityków Angli czy USA nie nazwał i nie potepił tej zbrodni i jeszcze jedno jak czytam komentarze na temat upadku powstania warszawskiego i roli Stalina to rece opadają Rusvelt i Churchil bez problemów pomogli by powstaniu i przejąciu władzy przez legalny rząd na emigracji gdyby tylko chcieli pietnujmy Stalina ale nie gloryfikujmy sojuszników którzy tak naprawde czwartą armie wystawili do wiatru jak z tarcza teraz

a
anna

Jaki ckliwy artykulik, panie redaktorku.Chyba juz dacie sobie spokoj z nagonkami jakie robil caly zespol na Tomasza Lisa i jego rodzine.Przypomne panu np: wala Tomaszowi Lisowi, cala prawda itp.Obrzydliwosc.Jak pokazal sie Dziennik na rynku to nawet lubilam , ale jak zaczal zionac nienawiscia, to przestalam abonowac.Dziennik upadl, bo wszystko ma swoje granice.A jak miewa sie pana braciszek w TVP?Pisz pan te swojeartykuliki w Dziennku Polska, ktorego przestaje od dzisiaj kupowac.Przez panski falsz.Nie pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3