Ponad 200 zatruć dopalaczami w 2018 roku. Lubelski sanepid zawarł porozumienie z innymi instytucjami, aby walczyć z handlarzami

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Lubelski sanepid podpisał porozumienie z przedstawicielami organów ścigania, aby skuteczniej walczyć z wprowadzaniem do obrotu nowych dopalaczy. A jest co robić, bo w zeszłym roku w woj. lubelskim zmarło po ich zażyciu aż 5 osób.

Porozumienie z sanepidem zawarli przedstawiciele komendy wojewódzkiej policji, izby administracji skarbowej, prokuratury okręgowej w Zamościu i Lublinie, inspekcji farmaceutycznej oraz nadbużańskiego oddziału straży granicznej w Chełmie.

- Nie ukrywam, że tylko dobra współpraca pomiędzy naszymi organizacjami pozwoli na to, aby zmniejszyć liczbę zatruć, które w tej chwili gwałtownie na terenie Lubelszczyzny narastają - mówi Irmina Nikiel, dyrektor lubelskiej stacji sanepidu.

W 2018 r. doszło do 209 zatruć i 5 zgonów z powodu dopalaczy. Dla porównania w latach poprzednich było po 115 takich zatruć i jeden zgon w 2017 roku. Po dopalacze sięgają najczęściej mężczyźni w wieku od 19 do 24 lat.

- Ten wzrost związany jest z wprowadzaniem na rynek nowych substancji psychoaktywnych. Przede wszystkim mówimy o opioidach, których działanie jest nieprzewidywalne. “Twórcy” wykazują się ogromną inicjatywą w tworzeniu ich składu. Przestępcy, którzy wprowadzają te środki na rynek są ciągle krok przed nami, bo ciągle niestety pojawiają się nowe substancje o różnym składzie - zaznacza Nikiel.

Lubelska policja wszczęła w zeszłym roku prawie 1300 spraw dotyczących narkotyków i dopalaczy. Funkcjonariusze wycofali z rynku aż 30 kg dopalaczy, w 2017 - 5 kg.

- Aresztowaliśmy też kilka osób, które wprowadzały do obrotu dopalacze i tym samym narazili inne osoby na utratę zdrowia lub życia. Trzeba powiedzieć, że udział dopalaczy na rynku jest coraz większy. Nasz wydział walki z cyberprzestępczością śledzi rynek dopalaczy, bo główny ruch tym towarem odbywa się przez internet. To powoduje, że trudniej taką osobę „przechwycić” - tłumaczy insp. Robert Szewc, komendant wojewódzki policji w Lublinie.

Za posiadanie dopalaczy grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, natomiast za wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu kara może wynosić do nawet 12 lat.

Prokuratura prowadzi na bieżąco postępowania związane z handlem dopalaczami i zgonami po ich zażyciu. - Staramy się ustalać skąd te dany środki powstały i zmierzamy w stronę handlarzy i producentów, aby potem pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej - mówi Rafał Kawalec, szef prokuratury okręgowej w Zamościu.

Pół roku temu zaostrzyły się przepisy dotyczące dopalaczy. Są traktowane przez polskie prawo jak narkotyki. - Zmiany przepisów idą w dobrym kierunku, bo jeszcze kilka lat temu cały ten obrót był poza naszą możliwością ścigania handlarzy i producentów z przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - dodaje zamojski prokurator.

Na lubelski oddział toksykologii przy al. Kraśnickiej trafiło w zeszłym roku około 250 osób po zażyciu narkotyków i dopalaczy. Jeden pacjent zmarł właśnie po dopalaczach. - Zauważyliśmy, że sięgają po nie już nie tylko osoby młodsze, ale też starsze np. około czterdziestki. Być może kusi je łatwość dostępu i tańsza cena niż innych narkotyków - odpowiada dr n. med. Jarosław Szponar, szef toksykologii przy Kraśnickiej.

I podkreśla, że w przeciwieństwie do znanych narkotyków, skład dopalaczy najczęściej jest nieznany. - Dlatego są groźniejsze dla nas w porównaniu do klasycznych narkotyków - dodaje lekarz.

Łatwo powodują uzależnienie i przykre konsekwencje dla zdrowia. Może to być uszkodzenie mózgu albo serca, niewydolność nerek lub wątroby, ale też ujawnienie choroby psychicznej.


Czy amatorzy dopalaczy powinni ponosić koszty swojego leczenia?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

policjant co jest od łapania winnych tylko z uśmiechem się patrzy, a tu proszę sanepid do boju, dać im jeszcze broń i niech narażają swoje życie w walce z niebezpiecznymi osobami jak są naiwni

g
gosc

grą większości pracownicy tzw. budżetówki strajkują, domagają się podwyżek wynagrodzenia tj. nauczyciele, izby skarbowe, policja, wojsko, sądy, a sanepid tkwi w swojej idei pracy dla kraju za miskę ryżu.

g
gosc

rząd, policja, prokuratorzy sobie nie radzą być może z tzw. mafią a sanepid pokona wszystkich za wynagrodzenie. które im starcza na miskę ryżu, brawooo, zuch pracownicy, którzy pracują dla idei.

L
Lucyper

Po paru miesiącach będzie po biorących i problemie

c
ciekawy

Widać na zdjęciu że Irminka mówi chyba jakieś głupoty bo komendant policji się delikatnie uśmiecha, chyba przez wysoką kulturę osobistą nie parsknął śmiechem.

.

Chcą się truć to niech się trują. Ich sprawa. Będzie selekcja naturalna.

Dodaj ogłoszenie