Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Port Lotniczy Lublin. Jak wypada w tym roku lubelskie lotnisko

Sko
archiwum
Działający od końca 2012 roku Port Lotniczy Lublin po kilku latach sukcesów nie ma teraz dobrego czasu. Zaczęło się od tego, że węgierska linia lotnicza Wizz Air zlikwidował lubelską bazę i tym samym kilka kierunków lotów. Obecnie z PLL można dolecieć do ośmiu lotnisk. Są to: Antwerpia, Dublin, Eindhoven, Kijów, Londyn Luton, Londyn Stansted, Oslo, Tel Awiw i Warszawa.

Ten rok, jeśli chodzi o liczbę obsłużonych pasażerów nie należy do najlepszych. Np. według danych PLL za miniony miesiąc port obsłużył 426 operacji lotniczych. To znacznie gorzej niż w sierpniu 2018 roku, kiedy było to 512.

Mniejsza była też liczba pasażerów. W sierpniu z PLL skorzystało 35 022 osób. Dla porównania, w sierpniu 2018 roku było to 46 416 pasażerów.

Niższy niż obecnie wynik w sierpniu, lubelskie lotnisko zanotowało w 2015 roku. Wówczas liczba pasażerów wyniosła 27,2 tysiące.

Władze portu zapewniają, że cały czas pracują nad uruchomieniem nowych destynacji. Jeszcze w tym roku rusza dodatkowe połączenie poranne do Warszawy. A dzięki temu, że stołeczny port jest przesiadkowym hubem, pasażerowie z Lublina otrzymają dodatkową szansę na dotarcie do 21 miejsc w Polsce i Europie dostępnych w porannej fali przesiadkowej linii lotniczych LOT.

Wiadomo już też, że w 2020 roku mają zostać uruchomione wakacyjne loty do Antalii (2 razy w tygodniu) z biurami Neckermann, Exim i TUI. Wrócą też - po rocznej przerwie - połączenia do Burgas z biurem podróży Neckermann, ale i możliwością zakupu biletów indywidualnych.

Jeśli chodzi o kierunki wschodnie, to na razie w siatce jest tylko Kijów (jeszcze niedawno było więcej ukraińskich miast). Piotr Jankowski, rzecznik prasowy PLL zaznacza, że pytanie o nowe wschodnie destynacje powinno być skierowane nie do lotniska, ale do przewoźników: - Ze swojej strony oczywiście zabiegamy o nowe kierunki, także ukraińskie, ale to nie my podejmujemy decyzje, tylko linie lotnicze w oparciu o ocenę potencjału danej trasy - mówi i jednocześnie chwali loty do Kijowa:

- Wypełnienie samolotów jest zadowalające. W porównaniu do poprzednich sezonów, zauważamy kilkuprocentowy wzrost średniego wypełnienia rejsów.

Tymi samolotami dwa razy w tygodniu (cztery loty w niedziele i środy) latają zarówno Polacy, jak i Ukraińcy.

- W zależności od sezonu, obserwujemy zwiększone zainteresowanie pasażerów z Polski lotami do Kijowa, bo Kijów - co warto podkreślić - to świetne miejsce na kilkudniowy wypad ze znajomymi. Jednak to Ukraińcy stanowią większość na pokładach samolotów Wizz Air na tej trasie - dodaje Jankowski.

PLL stoi teraz przed niemałymi wyzwaniami. Po pierwsze, na znaczeniu i to zwłaszcza pod kątem tanich przewoźników zyska lotnisko w Radomiu, w które państwo jest gotowe zainwestować potężne pieniądze.

Po drugie, ma powstać Centralny Port Komunikacyjny w Baranowie, który ma być z resztą kraju (też z Lublinem) połączony siecią szybkich dróg i kolei.

Lubelskie lotnisko musi działać i dlatego właśnie niedawno zarząd PLL został rozszerzony do trzech osób. Nowym członkiem zarządu został Sebastian Meitz. To menadżer z międzynarodowym doświadczeniem biznesowym.

Zaznaczmy jeszcze, że PLL co roku notuje pokaźną stratę finansową wynoszącą około 30 mln złotych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Debata prezydencka o Gdyni. Aleksandra Kosiorek versus Tadeusz Szemiot

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski