Port Lotniczy Lublin nie dostanie rządowego wsparcia

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Archiwum
Port Lotniczy Lublin nie dostanie zapowiadanego rządowego wsparcia. Tylko trzy lotniska w Polsce znalazły się w podobnej sytuacji.

142,2 mln zł Ministerstwo Infrastruktury rozdzieliło między 11 lotnisk w Polsce. Pieniądze to pomoc na poradzenie sobie ze skutkami wiosennego zamknięcia ruchu lotniczego i poniesionymi w związku z nim stratami. W maju przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury zapewniali, że na pomoc może liczyć każde lotnisko. Mówił też o tym Artur Soboń, poseł PiS ze Świdnika i wiceminister aktywów państwowych. Mimo tych zapowiedzi trzy porty nie załapały się na rządowe wsparcie. Chodzi o lotniska w Lublinie, Łodzi oraz port Olsztyn-Mazury.

Port Lotniczy Lublin wnioskował o 984 tys. zł. Wniosek w tej sprawie został złożony pod koniec października. W środę ogłoszono, że spółka pieniędzy nie dostanie. Problemem okazała się... definicja pojęcia straty. Tylko bowiem te lotniska, które wykazały stratę w porównaniu do analogicznego okresu roku 2019, mogły liczyć na pieniądze.

PLL oczywiście stracił na lockdownie – właściwie nie było operacji lotniczych, znacząco zmniejszyły się więc przychody spółki.

- Strata w ustawie została jednak zdefiniowana jako różnica pomiędzy wynikiem działalności operacyjnej – wyjaśnia Piotr Jankowski, rzecznik prasowy PLL.

Co to oznacza? - W okresie zamknięcia portu lotniczego nastąpił znaczny spadek przychodów w porównaniu do roku 2019, ale jednocześnie wystąpiła obniżka kosztów. Główny wpływ na to miało ograniczenie kosztów działalności (m.in. amortyzacja, zużycie materiałów, usługi obce) i otrzymane dofinansowanie z Powiatowego Urzędu Pracy (refundacja części wynagrodzeń pracowników w wysokości 1,8 mln zł). W efekcie podjętych przez spółkę działań w wymienionym okresie PLL - zgodnie z definicją ustawy - nie poniósł straty w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego – tłumaczy rzecznik.

Mówiąc więc w uproszczeniu – gdyby lotnisko nie obniżało kosztów, mogłoby wykazać większą stratę i uzyskać rządowe dofinansowanie.

Ministerstwo Infrastruktury tłumaczy się, że program pomocowy został uzgodniony z Komisją Europejską i to ona narzuciła takie zasady podziału pieniędzy.

W czwartek pismo do parlamentarzystów PiS w tej sprawie wystosował Jacek Bury, senator KO z Lublina. Polityk ocenia w nim, że argument o decyzjach Komisji Europejskiej to tylko wymówka.

„Nie brnijcie w to. Powiedzmy wprost - macie gdzieś nasz region (…) Bez pomocy Port Lotniczy upadnie, a Wy będziecie za to odpowiedzialni (...)” - czytamy dalej.

Michał Krawczyk, poseł KO, w interpelacji do ministra infrastruktury zwraca zaś uwagę, że udziałowcem częściowym lub
całościowym 11 lotnisk, które dostały wsparcie, jest Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze". "Dziwnym zbiegiem okoliczności udziałów w portach: lubelskim, łódzkim i olsztyńskim, które pomocy nie otrzymały, spółka ta nie posiada. W związku z tym nasuwają się oczywiste podejrzenia o faworyzowanie lotnisk, których udziałowcem lub właścicielem jest Skarb Państwa. Brak pomocy dla lotnisk, którymi właścicielami są samorządy, wpisuje się w politykę obarczania samorządów przez rząd PiS-u kolejnymi
kosztami" - stwierdza Krawczyk.

Artur Soboń tłumaczy, że stanowisko Komisji Europejskiej dotyczące kryteriów podziału środków było jednoznaczne i, mimo podejmowanych prób, nie udało się go zmienić. - Z całą pewnością szukamy sposobu na zapewnienie długofalowego wsparcia dla lotnisk regionalnych, także dla portu w Świdniku - zaznacza wiceminister.

Przełomowy test na koronawirusa z Wrocławia

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo dobrze, że nie dostali wsparcia. To lotnisko to jest porażka. Wydano setki milionów i wycięto las. Inwestorzy mieli do Lublina walić oknami i drzwiami. Nic takiego nie nastąpiło. To lotnisko służy tylko emigrantom, którzy mają dotowany transport. Im szybciej zostanie to zamknięte tym mniej będzie strat.

G
Gość

Zaorać to pelowski gówno przynoszące rok w rok straty. Za budowę obciążyć zuka i resztę peowskiego towarzystwa.

Dodaj ogłoszenie