Poszukiwania Pawła Jemielnika. Policja odpowiada na zarzuty rodziny

ds
Zaginiony Paweł Jemielnik
Zaginiony Paweł Jemielnik KWP Lublin
Zdaniem brata Pawła Jemielnika policja nie przykłada się do poszukiwań. - Policyjnego psa przywieźli dopiero jak zadeptano już ślady - mówił mężczyzna na środowej konferencji prasowej. W czwartek policja odpowiedziała na te zarzuty.

Paweł Jamielnik zaginął 18 kwietnia. 30-latek wyjechał z domu swoim samochodem do pracy. Następnie jego auto zostało znalezione w miejscowości Żelizna. Wszystko wskazywało na to, że brało udział w wypadku. W środku nie było jednak kierowcy. W poszukiwania Pawła Jamielnika włączył się detektyw Krzysztof Rutkowski. W środę na konferencji prasowej brat zaginionego mówił m.in., że jego zdaniem policja nie przykłada się do poszukiwań. - Każdego dnia w akcji i prowadzonych czynnościach poszukiwawczych uczestniczyło średnio 60-70 osób, wśród których byli policjanci, funkcjonariusze straży pożarnej, okoliczni mieszkańcy i rodzina. Niektóre miejsca zgodnie ze wskazaniami rodziny, która sugerowała się informacjami przekazanymi od jasnowidza, były sprawdzane kilkukrotnie - czytamy w oświadczeniu policji w tej sprawie.

Oświadczenie Policji dotyczące poszukiwań zaginionego Pawła Jemielnika

Na łamach dzisiejszej, lokalnej prasy ukazały się artykuły dotyczące poszukiwań zaginionego Pawła Jemielnika. W związku z zamieszczonymi tam wypowiedziami zawierającymi uwagi, co do prawidłowości wykonywanych przez Policję czynności informuję, że przeprowadzona analiza naszych działań wskazuje na zachowanie przez funkcjonariuszy wszelkiej staranności i rzetelności.

Poszukiwania za zaginionym mężczyzną prowadzone były od dnia 18 kwietnia 2015. Wówczas to, o godz. 8: 27 zostaliśmy poinformowani o tym, że w miejscowości Żelizna znaleziony został samochód osobowy m-ki Opel. Pojazd był uszkodzony, a wewnątrz nie było kierowcy. Wszystko wskazywało na to, że samochód brał udział w zdarzeniu drogowym.

Zaraz po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce wysłani zostali policjanci. Pomimo wielu osób, które były przy samochodzie nie było wśród nich bezpośrednich świadków tego, co wydarzyło się na drodze. Policjanci ustalili właściciela pojazdu i rozpoczęli poszukiwania kierowcy. Trudno zarzucać nam opieszałość przy wykonywaniu czynności skoro pierwsze działania penetracyjne wykonane zostały bezpośrednio po przyjętym zgłoszeniu. Mało zrozumiałym jest także zarzut, że szukaliśmy Pawła Jemielnika jak kierowcy, który oddalił się z miejsca zdarzenia drogowego, a nie jako osoby zaginionej. Cel prowadzonych działań jest przecież taki sam- odnalezienie człowieka.

W trakcie oględzin pojazdu i zabezpieczenia śladów, na miejscu pojawił się też przewodnik z psem patrolowo- tropiącym. W tym akurat przypadku trzeba podkreślić, że był to doświadczony pies mający na swoim koncie wiele sukcesów, m.in. w ubiegłym roku na terenie działania KP Wisznice odnalazł mężczyznę, który chciał popełnić samobójstwo.

Nasze działania prowadzone były dwutorowo. Z jednej strony były to czynności wykonywane w miejscu odnalezienia samochodu, z drugiej zaś sprawdzano miejsca, w których mężczyzna mógł przebywać. Funkcjonariusze nawiązali kontakt z rodziną, z osobą, u której 30 latek wykonywał dorywcze prace, sprawdzono szpitale i stacje pogotowia ratunkowego. Przeszukano teren przyległy do miejsca odnalezienia samochodu. W poszukiwaniach tych brali udział zarówno funkcjonariusze policji, strażacy, okoliczni mieszkańcy oraz rodzina. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu mężczyzny złożone zostało przez żonę 18.04.2015 dopiero o godz. 20:20.

Mieszkaniec Młyńca zaginął w drodze do pracy. Sprawdź, może go widziałeś

Następne dni prowadzonych poszukiwań to szereg wykonanych kolejnych, policyjnych czynności. Do działań wykorzystano m.in. samolot Straży Granicznej z obserwatorem. Ponadto w poszukiwaniach uczestniczył Zespół ds. Poszukiwań KGP wyposażony w sprzęt specjalistyczny tj. DRON oraz nadajniki GPS, które były użyte do przeszukania powierzchni 360 hektarów trudno dostępnych, podmokłych terenów łąk, bagien, lasów z wynikiem negatywnym. Każdego dnia w akcji i prowadzonych czynnościach poszukiwawczych uczestniczyło średnio 60-70 osób, wśród których byli policjanci, funkcjonariusze straży pożarnej, okoliczni mieszkańcy i rodzina. Niektóre miejsca zgodnie ze wskazaniami rodziny, która sugerowała się informacjami przekazanymi od jasnowidza, były sprawdzane kilkukrotnie.

Komunikat o zaginionym przekazany został także dziennikarzom i zamieszczony został na stronach internetowych KPP w Radzyniu Podlaskim, KWP w Lublinie oraz na portalu Zaginieni pl. Informacja ta ukazała się dwukrotnie, poszukiwaliśmy także świadków, którzy mogli wnieść dodatkowe informacje do sprawy.

Od samego początku działania prowadzone były w sposób profesjonalny z zaangażowaniem wszystkich możliwych sił i środków, które mogły nas doprowadzić do odnalezienia zaginionego. W dalszym ciągu te czynności trwają. Sprawdzane są wszystkie sygnały mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu 30-latka.

Jednocześnie rozumiemy rozgoryczenie rodziny, która chce się dowiedzieć, co się stało z bliską im osobą. Z reguły w takich przypadkach bliscy usiłują znaleźć kogoś, kogo można byłoby obarczyć winną za całe zdarzenie. W tym przypadku jednak dużym nadużyciem jest zarzucanie niekompetencji policjantom, którzy robili i robią wszystko by wyjaśnić sprawę.

Warto przypomnieć także, że w każdej komendzie, od powiatowej począwszy, przez komendy miejskie i wojewódzkie znajdują się komórki zajmujące się poszukiwaniami osób. Dodatkowo dla jeszcze większej skuteczności tych działań w Komendzie Głównej Policji utworzony został Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób, który skupia się na poszukiwaniu osób zaginionych (a nie poszukiwanych np. listem gończym).

Pod koniec 2013 powstało Mobilne Centrum Wsparcia Poszukiwań. Kiedy prowadzone są poszukiwania na terenie kraju eksperci z Komendy Głównej Policji jadą na miejsce wesprzeć policjantów. Do tego celu zostało stworzone właśnie Mobilne Centrum Wsparcia Poszukiwań. To pokazuje jak szybko i sprawnie przekazywane są w Policji informacje o poszukiwanych osobach.

kom. Renata Laszczka – Rusek

Rzecznik Prasowy LKWP

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa

a co na to Pan Rutkowski Przytulił kase i nic

s
spostrzegawczy

LUBELSKIE radiowozy oznaczone są rejestracjami zaczynającymi się HPD

P
POLICJA

REDAKTOR PISZĄCY TEN TEKST NIGDY NIE MIAŁ DO CZYNIENIA Z POLICJĄ - W WIĘKSZOŚCI SĄ TO LUDZIE MAJĄCY PROBLEMY NATURY PSYCHICZNEJ - ZAMIESZCZONY TEKST ODPOWIEDZI TO STANDARD - JESZCZE NIGDY NIE SPOTKAŁEM SIĘ, BY POLICJA PRZYZNAŁA SIĘ DO WINY - NAWET JAK NIE DA SIĘ INACZEJ INTERPRETOWAĆ - NIKT IM NIE UDOWODNI, ŻE BIAŁE TO JEST BIAŁE, A CZARNE TO JEST CZARNE. OBECNI POLICJANCI SĄ GŁUPSI OD MILICJANTÓW ZA CZASÓW GIERKA CZY GOMÓŁKI. H W D ( TO NIE OBRAZA TAK ZACZYNAJĄ SIĘ NUMERY REJESTRACUJNE LUBELSKICH RADIOWOZÓW ) - POZDROWIENIA DLA PANA KOMENDANTA I JEGO PIESKÓW.

123

REDAKTOR PISZĄCY TEN TEKST NIGDY NIE MIAŁ DO CZYNIENIA Z POLICJĄ - W WIĘKSZOŚCI SĄ TO LUDZIE MAJĄCY PROBLEMY NATURY PSYCHICZNEJ - ZAMIESZCZONY TEKST ODPOWIEDZI TO STANDARD - JESZCZE NIGDY NIE SPOTKAŁEM SIĘ, BY POLICJA PRZYZNAŁA SIĘ DO WINY - NAWET JAK NIE DA SIĘ INACZEJ INTERPRETOWAĆ - NIKT IM NIE UDOWODNI, ŻE BIAŁE TO JEST BIAŁE, A CZARNE TO JEST CZARNE. OBECNI POLICJANCI SĄ GŁUPSI OD MILICJANTÓW ZA CZASÓW GIERKA CZY GOMÓŁKI. H W D ( TO NIE OBRAZA TAK ZACZYNAJĄ SIĘ NUMERY REJESTRACUJNE LUBELSKICH RADIOWOZÓW ) - POZDROWIENIA DLA PANA KOMENDANTA I JEGO PIESKÓW.

a
as

RozmumieM

m
m

Rozumie rodzinę, ale tak to wszystko działa, dla nich to kolejny zaginiony a giną w tym kraju tysiące osób.
Ciekawe czyje odciski są na telefonie skoro karta i bateria wyjęta.
Policjanci to ludzie a nie cudotwórcy.
Przy zaginięciu emocje są straszne, jak ktoś zginie i wiadomo, że nie żyje to boli ale chociaż znamy jego los.
Niestety wiele osób nie odnajduje się nigdy, mógłby być w szoku po wypadku ale ten telefon to na co innego wskazuje. Ktoś bądź on sam nie chce żeby go znaleźć.
Ciekawi mnie jego przeszłość, konflikty z prawem, problemy...

S
Szukający stale.

Oni tylko z suszarkami wiedzą jak się obejść. Reszta nieważna, byle kasa się zgadzała i statystyki grały u komendanta...

c
ciekawszy

Chciała zapewne Pani błysnąć, ale nie wyszło - telefon został odnaleziony w rejonie w którym było auto bez baterii i karty sim.

p
pol

A co, przydał by ci się?

c
ciekawa

a gdzie jest jego telefon komórkowy?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3