Powódź w Niemczech. Coraz więcej ofiar, rosną straty. Specjaliści: "Zawiódł system ostrzegania"

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Christoph Hardt via www.imago-images.de/Imago Stock and People/E
Coraz więcej Niemców pyta: jak to się stało, że w jednym z najbogatszych krajów świata nie zdołano ostrzec ludzi przed nadciągającym kataklizmem?

Wciąż trwa akcja poszukiwawcza ofiar tragicznej powodzi, przybywa ofiar śmiertelnych. W Niemczech rozpoczęła się dyskusja o tym, dlaczego system ostrzegania przed powodzią okazał się nieskuteczny.

Pytania o brak ostrzeżeń stawiane są w czasie, gdy liczba ofiar przekroczyła już 160, a to nie koniec tragicznego bilansu. Wiele miast i wsi wciąż nie ma wody pitnej, prądu i gazu.

Niemcy zadają sobie pytanie, w jaki sposób jeden z najbogatszych krajów świata został zaskoczony ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi? Pojawiają się informacje, że wczesne ostrzeżenia o rekordowych opadach deszczu i spodziewanych powodziach nie dotarły do najbardziej zagrożonych rejonów.

Katastrofalna powódź w Niemczech. "To było jak biblijny poto...

W Erftstadt, na południe od Kolonii, gdzie zalane kamieniołomy żwiru pochłonęły samochody, domy i część zabytkowego zamku, mieszkańcom, którzy mieli aplikację ostrzegawczą rządu federalnego, doradzono w środę, aby pozostali w domach. W czwartek poinformowano ich, że pobliska tama jest zagrożona, co naraża ich na „ekstremalne niebezpieczeństwo”.

Jednak w okręgu Ahrweiler w Nadrenii-Palatynacie, gdzie co najmniej 117 osób zginęło w powodzi, która zebrała się w okolicznych górach Eifel, aplikacja ostrzegawcza Nina nie wysłała podobnego ostrzeżenia, podała niemiecka agencja DPA.

Mimo że europejski system ostrzegania o powodziach (Efas) na cztery dni przed ulewą wysłał ostrzeżenia dla najbardziej dotkniętych regionów Niemiec, wydaje się, że gwałtowne powodzie zaskoczyły większość mieszkańców.

Profesor Hannah Cloke, hydrolog z University of Reading, która założyła i doradza Efas, mówiła „Politico”, że liczba ofiar śmiertelnych była „monumentalną porażką systemu”.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer odrzucił sugestie, że urzędnicy federalni popełnili błędy i dodał, że ostrzeżenia przekazano władzom lokalnym, które podejmują decyzje w sprawie ochrony przed katastrofami.

Niemcy i Belgia: krajobraz jak po bitwie. 150 ofiar powodzi ...

Z kolei Herbert Reul, minister spraw wewnętrznych landu Nadrenia Północna-Westfalia, w którym zginęło 47 osób, przyznał, że system wczesnego ostrzegania nie działał tak skutecznie, jak mógłby, ale dodał, że nie widzi z nim zasadniczych problemów.

Rzecznik tego resortu powiedział, że przekazał ostrzeżenia zainteresowanym gminom. Szef federalnego urzędu ochrony ludności i pomocy w przypadku katastrof zrzuca winę na władze lokalne. - Infrastruktura ostrzegawcza nie była naszym problemem, ale pytanie, jaka była reakcja lokalnych władz i ludności – mówił prezes agencji Armin Schuster.

Schuster dodał, że ostrzeżenia cyfrowe, np. za pośrednictwem aplikacji ostrzegawczych, wiadomości tekstowych lub maili, nie zawsze docierają do wszystkich zagrożonych. Zamiast tego wezwał do budowy większej liczby syren ostrzegających przed powodzią na obszarach, w których w nadchodzących latach może wystąpić zagrożenie.

Annalena Baerbock, kandydatka Partii Zielonych na kanclerza we wrześniowych wyborach, powiedziała „Der Spiegel”, że właściwą reakcją na katastrofalne powodzie byłby „trójstronny narodowy wysiłek siły”, obejmujący bardziej scentralizowany system zarządzania katastrofami, zmieniający projekt miast i rzek na wypadek ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz zwiększone wysiłki na rzecz ochrony klimatu.

- Musimy zmienić sposób zarządzania katastrofami – mówi Baerbock. - A rząd federalny musi wziąć za to większą
odpowiedzialność.

Cofający się poziom wody obnażył szkody w miastach i wsiach w zachodnich Niemczech. Mieszkańcy boją się, że zostaną bez prądu i wody pitnej przez wiele miesięcy.

Holandia: uciekali z miasta Meerssen w popłochu przed powodz...

W Ahrweiler 30 tys. ludzi nie ma prądu, wody pitnej i gazu, po tym, jak powodzie zniszczyły systemy kanalizacyjne, rozerwały gazociąg i zatrzymały oczyszczalnię.

- Wygląda na to, że infrastruktura jest tak zniszczona, że niektóre miejsca nie będą miały wody pitnej przez tygodnie lub miesiące – powiedziała gazecie „Bild” burmistrz miasta Altenahr, Cornelia Weigand. - Nasza społeczność będzie wyglądać zupełnie inaczej, ponieważ budynki, które określały ten obszar przez ponad 50, 100 lub 150 lat, będą musiały zostać zburzone - dodała.

Największe katastrofy naturalne w Polsce na archiwalnych zdj...

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Materiał oryginalny: Powódź w Niemczech. Coraz więcej ofiar, rosną straty. Specjaliści: "Zawiódł system ostrzegania" - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie