Pożar w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. Odwołano zabiegi

Marcin Koziestański, DS
Udostępnij:
W środę po godz. 23.10 w w pomieszczeniach akumulatorowni Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Gębali w Lublinie doszło do pożaru. Do szpitala przez kilka dni nie będą przyjmowani pacjenci. Odwołano także zaplanowane zabiegi i operacje.

- W wyniku pożaru spłonęło 50 akumulatorów oraz instalacja elektryczna. W akcji gaśniczej brały udział cztery zastępy straży pożarnej. Nie było potrzeby ewakuacji. Doszło tylko do zadymienia pomieszczenia biblioteki - informuje Michał Badach z lubelskiej straży pożarnej.

Do pożaru doszło w akumulatorowni. Straty jakie poniósł szpital wynoszą kilkaset tysięcy złotych. - W wyniku pożaru doszczętnie spłonął sprzęt. Będziemy musieli go zakupić - mówi Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

Na szczęście w tej części szpitala nie przebywali żadni pacjenci, nikomu nic się nie stało. - Żaden pacjent nie jest zagrożony. Jednak ze względu na brak zasilania awaryjnego musimy odwołać zaplanowane zabiegi, a także nie przyjmujemy pacjentów, którzy potrzebują natychmiastowej operacji - tłumaczy Osińska.

W szpitalu nie ma zasilania na salach operacyjnych, nie działa także stacja dializ. Normalnie funkcjonuje natomiast odział przeszczepowy.

Awaria zasilania powinna zostać naprawiona w ciągu kilku dni. Do tej pory pacjenci, którzy będą potrzebowali pilnego zabiegu będą przewożeni lub odsyłani do innych placówek, m.in. w Puławach, Zamościu, Radomiu i Warszawie.

Marsz KOD w Lublinie. To protest przeciw inwigilacji (ZDJĘCIA)
Wręczono „lubelskie anioły” - nagrodę Angelus za miniony rok
Nocna Dycha do Maratonu: Walczyli nocą ulicami Lublina
Pomysły studentów UP na Lublin. Zobacz ZDJĘCIA
Antoni Macierewicz w Lublinie. Polsko-ukraińsko-litewska brygada w ciągu roku osiągnie gotowość


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bros
Dyrekcja kolejny raz pokazala sztukę zarzadzania. Rok temu wybuch butli o której niby nie wiedziała teraz akumulatorów które przeciez przechodzą przeglądy. Czy to niedbałość czy juz zagrożenie zdrowia i życia?
:)
Naiwny jesteś czy dla dyrekcji robisz? Nie brakuje kasy czy przeglądów tylko rozumu i dobrej woli ze strony dyrekcji. Tak słabego zarzadzania i nieodpowiedzialnego nie ma nigdzie indziej.
Z
Zadra
Śmierdzi w całym szpitalu tak ze po kilku minutach boli głowa i chce się wymiotować. Śmiech na sali ten artykuł.
G
Gość
albo WYMIANĘ
A
Aj Baj
Instalację od której dość często zależy życie tych najbardziej drogich nam pacjentów.
Mnie w altance kazano montować zabezpieczenia przepięciowe za około 1000 zł abym spełnił nałożone przez PGE warunki a tu pali się 50 akumulatorów o wartości kilkuset tysięcy złotych i nikt wcześniej z tych dużo zarabiających tego nie przewidział ?.... -kto za to zapłaci może dyrektor USD odpowie panu red. Koziestańskiemu na tak zadane pytanie które nie wiem czemu nie padło ?- takie dziennikarstwo Panie Marcinie to jest o " D. potłuc "
j
jj
a gdzie energetyk
a
antoś
ale ściema! oczywiście mole książkowe wyczuły dym w bibliotece i zadzwoniły po straż
w
wybuchowa sprawa
Czy te akumulatory to ta sama technologia co w powszechnie dostępnej elektronice? albo nawet w Dreamlinerze? Tandetne, tanie akumulatory bezobsługowe projektowane tak na styk parametrów technicznych materiałów, żeby broń Boże za długo nie podziałały?
Dodaj ogłoszenie