Pożegnanie ks. Mirosława Matusznego z parafią w Lublinie. Przed kościołem transparent: „Aborcję nazywał morderstwem. Musi opuścić Lublin"

Ewa Pajuro
Ewa Pajuro
Piotr Nowak
Piotr Nowak
Pożegnanie ks. Mirosława Matusznego
Pożegnanie ks. Mirosława Matusznego Ewa Pajuro
Udostępnij:
Były łzy, kwiaty, uściski i transparent z hasłem: „Aborcję nazywał morderstwem (...). Musi opuścić Lublin". Ks. Mirosław Matuszny, proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła w Lublinie pożegnał się w niedzielę z wiernymi. Abp Budzik skierował go do podlubelskiego Snopkowa.

- Czytam od Was wiadomości. Piszecie, że jeszcze tyle jest do zrobienia. Łatwiej nam wszystkim będzie spojrzeć na czas, który minął, jak na wspaniałe lata, które były nam dane, niż na odejście jako stratę - mówił ks. Matuszny podczas niedzielnej mszy.

Podziękował wszystkim za współpracę i dobre słowa. Na jego długiej liście znalazły się m.in. niezależne media. Zaapelował do nich: „Służcie prawdzie!". Jego słowa wierni przyjmowali oklaskami na stojąco.

Transparent przed kościołem

Księdza pożegnali współpracownicy, proboszcz-senior, a także przedstawiciele fundacji Życie i Rodzina, którzy przed świątynią ustawili transparent z hasłem „Aborcję nazywał morderstwem. Sprzeciwiał się in-vitro i LGBT. Odmawiał różaniec za mieszkańców. Musi opuścić Lublin".

- Za tydzień powitamy nowego księdza proboszcza. Ale dziś niech nam będzie wolno wyrazić ogromny żal, że ksiądz odchodzi z parafii. Oczywiście, jesteśmy posłuszni słowom biskupa, ale możemy je też oceniać. I wiemy, że dziś w „Gazecie Wyborczej" strzelają szampany - mówiła z ambony Kaja Godek, szefowa fundacji Życie i Rodzina. Znana działaczka pro-life podkreślała, że ks. Matuszny żył pod ogromną presją. - Widzieliśmy, jak dzielnie ksiądz stawiał opór ogromnemu hejtowi, by móc głosić, że aborcja jest morderstwem. Widzieliśmy pod jaką presją ksiądz był upominając się o przestrzeganie zasad moralnych - mówiła.

- Tacy księża powinni iść w biskupy i jeszcze wyżej - podkreślała.

Kontrowersyjny ksiądz?

Ks. Mirosław Matuszny kierował parafią pod wezwaniem Nawrócenia św. Pawła od 22 czerwca 2015 r. Stanowisko proboszcza objął z planem radykalnej zmiany oblicza parafii. Stąd takie pomysły, jak comiesięczna msza o miłość, która przyciągała na modlitwę tłumy młodzieży. W ostatnich latach przyśpieszyły też prace remontowe w zabytkowym kościele.

Niektóre aktywności duszpasterza sprawiły, że przylgnęła do niego łatka „kontrowersyjnego”. W 2016 r. wyraził zgodę, żeby na terenie parafii stanęła wystawa „Stop dewiacji”. Na banerach można było przeczytać m.in., że „homoseksualizm poważnie szkodzi życiu i zdrowiu”, „homoseksualiści byli dwa razy częściej skazywani za przestępstwa seksualne” i „cztery razy częściej byli skłonni dopuścić się zabójstwa”. Po interwencji części mieszkańców i proteście Kampanii Przeciw Homofobii proboszcz usunął wystawę. Jako powód podał troskę o „bezpieczeństwo wiernych”.

W 2018 r. głośno sprzeciwiał się organizacji Marszu Równości w Lublinie. „W imię Chrystusa stawiamy czoło sodomickiemu terrorowi”, „Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera!” - m.in. takie wypowiedzi zamieścił na Facebooku. Popierał działania ówczesnego wojewody Przemysława Czarnka zmierzające do zakazu zgromadzenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie