reklama

Pozew za pozew. A cieszy się Platforma Obywatelska

Anna WojciechowskaZaktualizowano 
Fot. Małgorzata Genca/Polskapresse
To miał być przedsmak prezydenckiej walki na haki PiS kontra PO. Stronę Platformy zastąpił jednak Roman Giertych. I tak u progu kampanii mamy nową odsłonę wojny byłych koalicjantów: Jarosław Kaczyński ma stanąć przed sądem przeciw Giertychowi.

A także pewnie Andrzejowi Lepperowi, bo były lider LPR zapowiada, że właśnie jego m.in. wezwie na świadka. Lepper zaś już odpowiada: chętnie. - Myślę, że Giertych wygra przed sądem - mówi w rozmowie z "Polską" szef Samoobrony, który właśnie został przed sądem skazany w seksaferze.

Temat haków, jakie Kaczyński miał zbierać na różnych polityków u progu kampanii prezydenckich, wywołał sam Giertych. Kiedy PO zaczęła na poważnie brać pod uwagę wystawienie w wyścigu prezydenckim Radka Sikorskiego, były lider LPR, dziś adwokat, ostrzegł, że Kaczyński ma coś na szefa MSZ. W kolejnych wypowiedziach medialnych Giertych uderzał coraz mocniej.

O ironio, z pomocą przyszedł mu w poniedziałek sam prezes PiS. W wywiadzie dla New-sweeka Kaczyński stwierdził, że jeśli PO postawi na Sikorskiego, to Donald Tusk będzie się miał z pyszna bo są kompromitujące materiały na szefa dyplomacji. Jakie? Nie ujawnił zasłaniając się tajemnicą państwową. I tak sam wystawił się na zarzut grą hakami. A Giertych nabrał wiatru w żagle. - Prawdą jest, że Jarosław Kaczyński zbierał materiały o politykach i koalicji i opozycji . I jeśli potraktować to jako politykę hakową to on był głównym zbieraczem - potwierdził we wtorek Giertych swoją tezę w TVN24. Co więcej, dodał kolejne smaczki. Twierdzi, że Kaczyński jako premier zastanawiał się, jak osoba numer dwa w PO Grzegorz Schetyna zareagowałby na realne aresztowanie swojej żony pod fikcyjnymi zarzutami. - Jeżeli to jest prawda, to znaczy, że mieliśmy przez dwa lata politykę w stylu Białorusi - zareagował wczoraj sam Schetyna i zapowiedział, że jeśli Kaczyński nie odpowie na słowa Giertycha, to sprawą zajmie się prokuratura.

Kaczyński się doigrał się. Będzie uciekał od procesu aż kurz pójdzie - komentuje Giertych pozew PiS

I pewnie się zajmie ale dlatego, że kilka godzin później skierowanie jej tam zapowiedział prezes PiS. - Nie było żadnych akcji ad personam. Sądzę, że Roman Giertych gra od dłuższego czasu z Platformą Obywatelską - oburzał się w Sejmie. Wcześniej PiS wydawał specjalne oświadczenie zatytułowane "Skowyt z politycznego niebytu". A w nim zarzucił Giertychowi kłamstwa i niebywały cynizm.

Co na to Giertych? Odpowiada pozwem. Zapewnia, że zdaje sobie sprawę, że robi dobrze PO ale "guzik go to obchodzi" bo to jest rzeczywiście jego plan ale nie na pomoc Platformie ale zniszczenia PiS. A w skurs już przychodzi mu Lepper. - To, co mówi Giertych to żadne rewelacje. Ja mówiłem już o tym trzy lata temu. Nie miałem od wyborów kontaktu z Giertychem ale mogę być jego świadkiem - mówi "Polsce". Twierdzi, że nie słyszał nic, by Kaczyński myślał o aresztowaniu żony Schetyny ale wie, że się nią interesował. - Słyszałem, że chodziło o spółki żony pana Schetyny, które współpracowały z firmą Dialog. Było mówione wręcz: tam są dopiero przekręty - opowiada Lepper.

Sam Giertych pytany przez nas też sugeruje, że w tle były podejrzenia co do Kaliny Schetyny. Było prowadzone śledztwo dotyczące działań firmy żony pana Schetyny i rzekomo były tam jakieś nieprawidłowości związane z finansowaniem kampanii wyborczej PO, jakieś faktury, była możliwość postawienia zarzutów dla pani Schetyny - mówi "Polsce" Giertych.

A jak było rzeczywiście? Na razie pewne jest jedynie, że Platforma tego nie odpuści. A Kaczyńskiw dużej mierze sam pozwolił, by to Platforma nadała niewygodny dla jego brata ton wyraźnie rozkręcającej się - mimo braku kandydata głównej partii - prezydenckiej kampanii.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Pozew za pozew. A cieszy się Platforma Obywatelska - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3