Poznam Panią, poznam Pana..., czyli TINDER na miarę XX wieku. Tak szukało się kiedyś miłości! Zobacz archiwalne ogłoszenia matrymonialne

PW
„Wysoki, szczupły i bez grosza (...)”, „Dobrze gotująca, niezależna finansowo(...)”, „Pan posiadający mieszkanie pozna Panią przystojną (...)” - kiedyś miłości szukało się nie w internecie, ale np. za pośrednictwem gazet. Rubryka matrymonialna cieszyła się dużą popularnością. Dowód? Sami zobaczcie. Wybraliśmy dla Was najciekawsze archiwalne ogłoszenia matrymonialne, jakie ukazały się na łamach „Kuriera Lubelskiego”. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dzisiaj miłość sama przychodzi kwestia tylko za ile. Ile jest par żyjących na ,,kartę rowerową" ciąże owszem ale wcale nie musi być ślub bo i po co, nie podoba się coś to wypier...... i chop do wyra następnego i tak dalej to jest miłość w kraju katolickim później uroczyste obchodzenie świąt katolickich, spowiedź? A po co przecież nikogo nie zabiłem, a ksiądz który nawet podczas kazania zwróci uwagę na niestosowne zachowania ,,nowych par" to już pedofil, przyjdzie czas na podsumowania ale będzie gorzka zapłata.

Dodaj ogłoszenie