Pozyskali bramkarza i skład na nowy sezon Azoty Puławy mają zamknięty

Krzysztof Nowacki
KS Azoty Puławy
Czwarta drużyna PGNiG Superligi, Azoty Puławy, jesienią wprowadzi się do nowej hali i w następnym sezonie chce wrócić na podium mistrzostw Polski. Klub pozyskał właśnie nowego bramkarza, Mateusza Zembrzyckiego i prezes Jerzy Witaszek twierdzi, że kadra zespołu jest już skompletowana, a drużyna w końcu będzie miała prawdziwego lidera.

Prezes Azotów zapewnia, że pandemia koronawirusa nie przeszkodziła w budowaniu składu na nowy sezon, ponieważ kadra została zamknięta już na początku marca.

- Sprawy transferowe mieliśmy dopięte dużo wcześniej. Sytuacja z koronawirusem nie miała więc znaczenia. Skład mamy dopięty, na każdej pozycji jest po trzech zawodników, a jednym z nich jest zawodnik z drugiej drużyny. Natomiast drużynę buduje się cały czas i jeśli pojawiają się ciekawi zawodnicy, którzy mogliby wzmocnić zespół, to prowadzimy z nimi rozmowy - przyznaje Jerzy Witaszek.

Szczypiornistą, z którym puławianie rozpoczęli niedawno rozmowy był utalentowany 23-letni Mateusz Zembrzycki, golkiper Gwardii Opole. W niedzielę klub potwierdził jego pozyskanie. Kontrakt został podpisany na trzy sezony. - Pięć ostatnich moich sportowych lat spędziłem w Opolu. Kiedy pojawiła się oferta z Puław od razu z niej skorzystałem. Decyzja była o tyle ułatwiona, że Azoty to uznana w Polsce marka, klub bardzo dobrze poukładany, profesjonalny - mówi bramkarz.

Pozyskanie Zembrzyckiego sprawia, że w nowym sezonie nie zobaczymy już między słupkami Walentyna Koszowego. 39-letni Ukrainiec zostaje jednak w Azotach i zajmie się szkoleniem swoich następców.

- Zdaję sobie sprawę z faktu, że o miejsce w składzie będzie bardzo mocna rywalizacja. Ale walka o wyjście na parkiet nie jest mi obca, bo w Opolu musiałem przecież stawić czoła Adamowi Malcherowi - twierdzi Zembrzycki.

Kilka dni temu dyrektor sportowy klubu z Opola stwierdził w mediach, że Azoty rozmawiają także z Alexem Dujshebaevem z PGE Vive Kielce. Pozyskanie tego zawodnika byłoby transferowym hitem w PGE Superlidze. Prezes Witaszek zaprzecza jednak, żeby w ogóle interesował się tym zawodnikiem.

Potrzebowali lidera

W tym roku okres transferowy w Puławach przebiegł spokojnie. - Drużynę przebudowaliśmy rok wcześniej. Nie mieliśmy kontraktów krótkoterminowych, natomiast niektórzy zawodnicy otrzymali wolną rękę. Zgłosili jednak chęć pozostania w klubie i walki o meczową szesnastkę - mówi Witaszek.

O pozostanie w drużynie powalczą rozgrywający, Paweł Podsiadło oraz Bartosz Kowalczyk. - Mają ważne umowy i nie ma podstaw, żeby je na siłę zrywać - dodaje prezes. Z kolei kołowemu Pawłowi Grzelakowi po minionym sezonie wygasł kontrakt.

Nowym zawodnikiem Azotów został niezwykle doświadczony i utytułowany Michał Jurecki, brat Bartosza, który w Puławach grał w latach 2016-2018, a przez połowę następnego sezonu był pierwszym trenerem puławskiej drużyny.

- Ta drużyna nie miała lidera. Gdy na środek rozegrania dostała Aliaksandra Bachko (Białorusin doszedł do zespołu w trakcie rozgrywek - red.), to zaczęła trochę inaczej grać. Ale zdecydowanego lidera nie było. Mamy doświadczonych zawodników, którzy są w najlepszym wieku. Rafał Przybylski ma 29 lat, Michał Szyba 32 lata. Są Paweł Podsiadło 34 lata i Antoni Łangowski 30 lat. To jest najlepszy okres do grania. Nie wykrystalizował się jednak lider. Dłużej nie możemy czekać, dlatego zdecydowaliśmy, że ściągniemy Michała Jureckiego, który cechują się odpowiednią charyzmą. W ważnych momentach weźmie na siebie ciężar gry - podkreśla Witaszek.

Urlopy miesiąc wcześniej

Nową twarzą w Azotach będzie także pierwszy trener, którym został Duńczyk Lars Walther. Były szkoleniowiec Orlen Wisły Płock przyjedzie do Puław w lipcu. Natomiast w czerwcu zajęcia wprowadzające do okresu przygotowawczego poprowadzi Michał Skórski, który pełni funkcję drugiego trenera.

Od momentu zakończenia rozgrywek z powodu pandemii, zawodnicy trenowali indywidualnie, a wykonanie zleconych zadań kontrolowała aplikacja w telefonach.

- Traktowaliśmy to, jako wydłużony okres roztrenowania. W maju zawodnicy otrzymali urlopy takie, jak normalnie przypadały w czerwcu. Odpoczną od piłki ręcznej, ale nie od ćwiczeń, ponieważ mają zadania do wykonania. Od 1 czerwca w starym składzie trenerskim ze Skórskim i Pezdą rozpoczną zajęcia wprowadzające do okresu przygotowawczego, w którym prowadzenie treningów przejmie Lars Walther - informuje prezes Azotów.

W zależności od sytuacji z pandemią Duńczyk przewiduje trzy scenariusze przygotowań: ograniczenie się do treningów w Puławach i sparingów z pobliskimi drużynami, wyjazdy na mecze do krajów sąsiednich lub wyjazd do Niemiec i gra przeciwko tamtejszym drużynom.

Nowy dom

Sezon PGNiG Superligi ma rozpocząć się we wrześniu. Jesienią w Puławach do użytku oddana zostanie nowoczesna hala, do której przeniosą się szczypiorniści Azotów.

- Liczę, że budowlańcy dotrzymają terminu, a sytuacja z koronawirusem pozwoli otworzyć halę razem z kibicami. Mam nadzieję, że w październiku uda nam się wejść do obiektu - mówi Witaszek.

Początkowo na otwarcie hali planowano zorganizowanie atrakcyjnego meczu, ale w obecnej sytuacji jest to niemożliwe. Klub chciałby więc, aby pierwszym meczem było spotkanie z drużyną z Kielc lub Płocka.

Koniec sezonu w PGNiG Superlidze, Azoty Puławy na czwartym m...

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie