Praca w woj. lubelskim. Bogdanka zatrudnia najwięcej osób

Piotr Nowak
W ciągu ostatnich 11 lat na Lubelszczyźnie ubyło 13 przedsiębiorstw zatrudniających 1000 i więcej pracowników. Obecnie jest ich w regionie 27. Silną reprezentację wśród największych pracodawców ma sektor publiczny: szpitale, uczelnie, służby mundurowe, urzędy. W sumie 18 podmiotów, w tym aż pięć szkół wyższych.

Pięć na 25 największych pracodawców w regionie to duże zakłady produkcyjne: LW Bogdanka, PZL-Świdnik, ZA Puławy, Zakłady Mięsne w Łukowie i FŁT w Kraśniku. Zawirowania wokół tych największych mogą sprawiać problemy w całym regionie.

- Duże, grupowe odejścia powodują bardzo duże problemy społeczne, nieraz mieszkańcy całych dzielnic tracą pracę (jak było np. w przypadku osiedla spółdzielni „Motor” w Lublinie). W przypadku kryzysu w jednym dużym przedsiębiorstwie, bez pracy zostaje wiele osób o zbliżonych zawodach, które później mają problem z szybkim znalezieniem zatrudnienia na ograniczonym rynku pracy - mówi prof. Zbigniew Pastuszak, dziekan Wydziału Ekonomicznego UMCS.

W 2015 r. w Polsce było 1,8 mln firm zatrudniających do dziewięciu osób. Przedsiębiorstw z liczbą pracowników nieprzekraczającą 49 osób funkcjonowało ok. 30 tys. - Mikro- i małe przedsiębiorstwa z reguły powinny być bardziej elastyczne, najczęściej potrafią szybciej zmienić profil produkcji, przekwalifikować kadrę, zmienić jej strukturę. Ponadto, upadek małego przedsiębiorcy - choć najczęściej jest powodem indywidualnych problemów właścicieli - nie wywołuje tak silnych wstrząsów społecznych i gospodarczych, jak bankructwo dużego pracodawcy - tłumaczy prof. Pastuszak.

Wielcy nieobecni

W latach 2002 - 2015 liczba przedsiębiorstw, które zatrudniały 1000 i więcej pracowników, na Lubelszczyźnie się zmniejszyła. Główny Urząd Statystyczny, opierając się na rejestrze REGON, obliczył, że w ciągu ostatnich 11 lat ubyło 13 takich podmiotów. Obecnie jest ich w regionie 27.

W zestawieniu prezentowanym na sąsiedniej stronie zabrakło 41 Bazy Lotnictwa Szkoleniowego w Dęblinie, od której wczoraj nie udało nam się uzyskać dokładnej informacji o stanie zatrudnienia. Spółka „Jobon” ze Zwierzyńca odmówiła przekazania takich informacji.

W przypadku spółki PGE Dystrybucja (miejsce 7.) uwzględniliśmy jedynie dane dotyczące zatrudnienia w odziałach zamojskim i lubelskim. W skali całej Polski liczba pracowników przekracza 10 tys. Ważną firmą z siedzibą w Lublinie jest też notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych Emperia Holding SA. Na terenie całego kraju zatrudnia ok. 8,5 tys. pracowników. Z danych GUS wynika, że w regionie zatrudnia mniej niż 1000 pracowników.

Państwowe trzyma się mocno

Silną reprezentację wśród największych pracodawców w regionie ma sektor publiczny. W zestawieniu znajduje się osiem szpitali, pięć uczelni, służby mundurowe, urzędy i spółki miejskie. W sumie osiemnaście podmiotów.

Gdyby wziąć pod uwagę powiązania kadrowe, to podmiotem, który zatrudnia najwięcej osób w Lublinie, byłby Uniwersytet Medyczny (pozycja 9. w zestawieniu największych pracodawców Lubelszczyzny). Na samej uczelni pracują 2102 osoby. Po doliczeniu SPSK nr 1, Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego i Stomatologicznego Centrum Klinicznego otrzymujemy liczbę ponad 7,7 tys. pracowników.

- Plusem takich przedsiębiorstw jest potencjał, jakim one dysponują. To posiadana przez te instytucje infrastruktura, specjalistyczna aparatura i doświadczenie, wysoko kwalifikowani specjaliści. Plusem jest to, że świadczą one usługi, na które jest stabilne zapotrzebowanie. Mają swoją markę, znaną w regionie, kraju lub nawet za granicą - przyznaje prof. Marian Żukowski, kierownik Katedry Bankowości KUL.

Zdaniem ekonomisty, duża obecność sektora publicznego w naszym regionie to rezultat zmian systemowych, jakie dokonały się w Polsce w ostatnich latach.

- Jest to skutek zmian także w Lublinie i na Lubelszczyźnie. Dla przykładu nasz „lubelski” przemysł samochodowy, Fabryka Samochodów Ciężarowych (w szczytowym momencie zatrudniała nawet 13 tys. pracowników - przyp. red.), nie poradził sobie z konkurencją międzynarodową. Największa odlewnia żeliwa w Lublinie nie zainteresowała swoimi wyrobami odbiorców w Europie i na świecie. Zakłady te znikły z rynku - mówi prof. Żukowski.

Są też pozytywne przykłady. W opozycji wobec upadku FSC pozostają Zakłady Azotowe „Puławy” (w naszym zestawieniu miejsce 4.), które potrafiły utrzymać się i zainteresować odbiorców swoją produkcją. Teraz są pierwszym w Polsce i drugim w Unii Europejskiej producentem nawozów azotowych. Odgrywają też dużą rolę w Grupie Azoty. Załoga walczy, żeby wpływ zakładu na polską chemię był jeszcze większy.

Naukowe zagłębie

Prof. Żukowski argumentuje, że w regionie utrzymały się przedsiębiorstwa i instytucje pracujące tu od wielu lat, które mają odpowiednią infrastrukturę, kadry pracowników, doświadczenie.

- Przykładem są lubelskie uczelnie czy służba zdrowia, która korzysta z budynków, nagromadzonej aparatury, a przede wszystkim z wykwalifikowanych specjalistów i świadczy usługi, na które jest zapotrzebowanie. Uczelnie skutecznie przyciągają studentów z regionu, z kraju, a nawet z zagranicy. Przykładem jest Uniwersytet Medyczny w Lublinie, który kształci studentów z różnych kontynentów za ich pieniądze - mówi ekonomista z KUL.

Na 27 największych pracodawców na Lubelszczyźnie pięciu to uczelnie publiczne. Zdaniem ekspertów, można to rozpatrywać w kategorii problemu lub szansy.

- Z jednej strony Lublin ma potencjał naukowy, który może wspierać rozwój i sprzyjać innowacyjności miasta oraz regionu. Z drugiej, jeśli okazuje się, że blisko połowa zatrudnionych w uczelniach to pracownicy administracyjni, to pojawia się pytanie, na ile taka struktura jest efektywna i sprzyja rozwojowi i wzmocnieniu potencjału naukowego tych jednostek, a na ile wynika z biurokratyzacji procesów bądź braku sprawności zarządzania uczelniami - mówi prof. Pastuszak.

Publiczne znaczy bezpieczne?

Obecność dużych przedsiębiorstw publicznych w gronie największych pracodawców Lubelszczyzny ma plusy i minusy. Do zalet należy fakt, że ich funkcjonowaniu towarzyszy stabilne finansowanie z budżetu państwa.

- Mogą korzystać ze środków publicznych, a także aplikować o środki unijne. Jednak w przypadku, kiedy nie przewidzą na czas ryzyk, które im grożą, mogą spotkać się z problemami. Na przykład szpitale tracące płynność mogą mieć trudności z wykonywaniem swoich usług, z wypłatą pracownikom poborów, z koniecznością wdrożenia systemów oszczędnościowych. Jednak w najbliższej przyszłości duże instytucje funkcjonujące w regionie nie są zagrożone - tłumaczy prof. Żukowski.

Duża obecność sektora publicznego ma swoje zalety. - To są stabilne miejsca pracy. Sektor ten jest bardzo dobrze umiejscowiony. Szczególnie Lublin, to miejska aglomeracja dająca pracę ludziom z całego regionu. Wykorzystuje nagromadzoną latami wiedzę i doświadczenie naukowców, lekarzy, inżynierów i innych specjalistów. Natomiast dobrym przykładem w sektorze prywatnym jest gwarectwo węglowe czy Azoty produkujące poszukiwane towary. Lubelszczyzna musi ostro walczyć o swoją pozycję, bardzo starać się o inwestorów, którzy zechcą tutaj lokować swoje pieniądze i tworzyć miejsca pracy - twierdzi prof. Żukowski i dodaje, że jak na nasze warunki to się dobrze udaje.

- Na Lubelszczyźnie dobrze sobie radzą jednostki, które oferują produkty lub usługi znajdujące popyt w regionie i w kraju i które wypracowały odpowiednią jakość produktu - podsumowuje ekonomista. To właśnie ich przepis na biznes zapewnia miejsca pracy mieszkańcom Lublina i regionu.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gucio

cyt. " Lubelszczyzna – określenie regionu używane w zależności od kontekstu w odniesieniu do ziemi lubelskiej (średniowiecze), województwa lubelskiego z lat 1474–1795 lub do późniejszych województw lubelskich. Po 1999 r. instytucje samorządowe pod nazwą Lubelszczyzna określają obecne województwo lubelskie i stosują je zamiennie (synonim)[1][2].

W literaturze historycznej nazwą Lubelszczyzna określa się historyczne województwo lubelskie istniejące w latach 1474–1795[3], którego obszar różnił się od obszaru współczesnego województwa lubelskiego."

S
Smakosz

Tylko parówki od Magdy Gesller wg. przepisu Pani Lewandowskiej! Besos!

a
axi

Moge sie dołączyc, bo mam podobne luksusy ale w Tesco. Dziekujemy panom prezydentom Lublina, ze wybudowali tyle hiperów,galerii handlowych itd.Zarabiamy tam naprawde kasę ale nie dla siebie.

k
kol

Mam pytanko jedno? A jakie parówki kolega jada?

C
Chełmianin N

Głowa patrzeć i czytać nie umie,
i gada o tym czego nie rozumie.
Atlas historyczny kraju sobie kup
i staranny przegląd mapek zrób,
a jak Lubelszczyzna jest, to cud!

g
górnik

większośc pracujących na bogdance to osoby ze spółek więc jak można mówić że zatrudnia dużo ludzi? Jak? Wygląda bardziej na pośrednika pracy

d
df

Bo ziemię chełmską na mapie trzeba zaznaczać, żeby ludzie odnaleźć mogli. Lubelszczyzny zaś szukać nie trzeba, bo wiadomo gdzie się znajduje.

a
anonimus

Dobrze odczytałem że to Komenda Policji???
Ktoś może wrzucić miejsca 24-27??
Swoją droga 9,90 zł za 1 tabelkę???

m
marek z Myslowic

Mistrzowie od rudego nie interesowali sie upadloscia duzych firm na scianie wschodniej,bylem gornikiem na Slasku bo konczylem szkole w Piaskach ale Bogdanka nie feedrowala

T
Tola

Niech RZĄD nadal sponsoruje kopalnie na Śląsku - które nie zarabiają same na siebie a Bogdanka przez TO idzie w odstawkę. I WSZYSCY MAJĄ TO W ...... !!!

C
Chełmianin N

Ziemia Chełmska widnieje na mapie,
a Lubelszczyzna na której jest mapie?
Lublinianin wyraził marzenia własne,
a więc jest to zaburzenie i wsio jasne!

L
Lublinianin

-spytają - chyba na Księżycu ... no ale dłub dalej, może w przyszłym stuleciu ktoś Cię usłyszy ?

p
piotr

i ktoś się dziwi, że Lubelszczyzna się wyludnia? brak dużych zakładów pracy, brak perspektyw rozwoju zawodowego, praca za płacę 1300zł na rękę pozwalającą na wegetację...i pomyśleć że tylko w FSC w 1978 roku zatrudnionych było 10.000 osób...Wymienianie zaś wśród pracodawców uczelni wyższych jest pomyłką całkowitą ponieważ te "produkują" profesorów,doktorów, magistrów czy licencjatów - potencjalnych bezrobotnych, których nabyte umiejętności zawodowe nie są adekwatne do rynku pracy.

a
a

Żeby obejść podwyżkę najniższej krajowej. ;)

S
S

To może niech ci najwięksi pracodawcy przedstawia ile przez te zakłady przewinęło się ludzi ?
Sytuacja na Lubelszczyźnie wygląda tak : umowa przez agencje pracy , najniższe zarobki i po pół roku wypad , kolej na następnych , podobny scenariusz stosują markety i inne "duże " firmy

Czy polak jest niewolnikiem ?
Pracując zostaje mu na opłaty i na jedzenie , jak ma rodzinę to musi dokładnie liczyć co wkłada do garnka i nie dość że brak kasy to wszystko bardzo szybko drożeje a produkty staja się coraz bardziej tandetne i bardzo słabe jakościowo.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3