Pracownicy sądów chcą protestować

Sławomir Skomra
Udostępnij:
Odwołane rozprawy, zmieniane terminy i wielkie zamieszanie. Tak mogą wyglądać sądy, bo ich pracownicy planują o protest, który ma się rozpocząć w poniedziałek.

Wyjaśnijmy, że nie chodzi o sędziów, ale o administracyjnych pracowników wymiaru sprawiedliwości. Także o protokolantów, bez których nie może się odbyć żadna rozprawa, a których trudno zastąpić.

Właśnie ci pracownicy mówią o nieoficjalnym proteście płacowym. Nieoficjalnym, bo metodę „strajku” zaczerpną od policjantów, którzy walcząc o podwyżki masowo szli na zwolnienia lekarskie. Choć publicznie policyjni związkowcy nie łączyli L4 z protestem.

Podobna sytuacja ma od poniedziałku rozpocząć się w sądach.

- To nie jest i nie będzie przez nikogo koordynowane. Decyzja o tym czy i jak protestować należy do każdego pracownika z osobna - mówi nam osoba zatrudniona w jednym z lubelskich sądach. - Nie wiem jeszcze co zrobię, jak postąpię w poniedziałek. Cały czas jestem na gorącej linii z kolegami z pracy - dodaje.

Nagły brak dużej liczby pracowników w sądach może sparaliżować ich pracę, jednak przedstawiciele związków zawodowych pracowników wymiaru sprawiedliwości mówią w mediach, że rozumieją rozgoryczenie załogi.

Negocjacje płacowe z Ministerstwem Sprawiedliwości nie przynoszą efektów. A właśnie o pieniądze toczy się spór. Pracownicy mówią, że obecnie co miesiąc otrzymują 2,5 - 3 tys. zł. Walczą o 1 tysiąc złotych podwyżki, tak jak udało się to osiągnąć policjantom.

Jak mówią osoby rozważające protest chorobowy, wpływ na ich decyzję miał list ministra Zbigniewa Ziobry. W listopadzie wysłał „wyrazy wdzięczności i uznania za ciężką pracę i wysiłek wkładany w wykonywanie powierzonych obowiązków”.

Towarzyszyła temu obietnica wypłacenia 700 zł nagrody.

Każdy z sądów w Polsce otrzymał już polecenie z ministerstwa aby zdiagnozował „sytuację chorobową” w swojej instytucji i w razie problemów podjął działania, aby nie doszło do zakłóceń w pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 32

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jak pracownicy wrócą, a kiedyś w końcu wrócą, będą musieli pracować po nocach, a jak się nie wyrobią z obrobieniem swoich referatów w terminach określonych w umowach, każdego będzie można legalnie zwolnic dyscyplinarnie.
R
Rymcajsz
Szef Sądu dostał z Ministerstwa Sprawiedliwości finans na swą działalność zgodnie z obowiązującym prawem. I... tu wychodzi cala lipa nasich i POkrak. Za pracę Sądu odpowiada szef. Wziął pieniądze i co? C i co POszli chorować otrzymają wynagrodzenie z ZUS jak chorobowe. Są d nic z tego tytułu nie straci. Ponadto Powód ktory zlożył pozew do Sądu opłacił ten fakt w kasie Sądu. I co teraz ma czekać na rozprawę latami? Szef Sądu na czas trwania choroby swych pracowników winien zatrudnić na umowę zastępcow, żeby sprawy nie stały się półkownikami. We Francji tak jest od lat. Szef każdej firmy ma obowiązek natychmiast zatrudnić zastępcę na miejsce chorego. I to choćby na 1 dzień choroby. Chory dostanie chorobowe a zastępca otrzyma wynagrodzenie, które zwolnił chory. Jeżli szef Sądu tego nie zrobi to On jest odpowiedzialny za ten bojkot i leżenie pracy w Sądach. Podobnie jest w szpitalach. Każdy chory emeryt ma co m-c potrącony z emerytury podatek dochodowy w tym na NFZ i co. Idzie do szpitala a tam szef szpitala woła od drzwi:" hola nie przyjmuję bo personel chory na zwolnieniach". Szpital dostał od NFZ swoją dolę ( z podatków obywateli ) i ma leczyć a nie migać się. Czy ktoś odda ten co miesięczny odpis na NFZ, który zabrano emerytowi z jego emerytury. Figę. To, że nie ma ludzi do opieki i leczenia chorych w danym szpitalu to wina szefa, że toleruje takie wybryki. Chory dostanie za czas choroby chorobowe z PZU a za wolne środki funduszu płac szef szpitala winien na czas choroby personeli zatrudnić na umowy zastępców albo szpital powinien mieć potrącone przez NFZ kwoty za odmowę przyjętych chorych , którym wcześniej z emerytury pobrano. Co chorego czy powoda obchodzi choroba personelu w/w jednostek. To kłopot szefów, że nie umieją lub nie chcą rozwiązać problem. Nie umiesz zarządzać podległą jednostką to do widzenia. Przyjdzie nowy i da sobie radę a nie będzie szukał POmocy w szkopskich czy mośkowych agitkach.
K
Kik
Niestety zwykłego pracownika sądu nikt nie wesprze, ani ludzie, ani sędziowie, ani ministerstwo ani nawet kierownicy. Biedna szara masa do roboty, ale co się okazuje jak się osioł zaprze - to wóz nie pojedzie. Możecie tupać, straszyć, grozić i tak to nic nie da. Nie ma sądów bez szeregowych pracowników - z wieloletnim doswiadczeniem, fachowców, oddanych i poświęconych swojej pracy. Nie, i nie piszcie, że sądy są jak Biedronki bo nie macie o tym pojęcia. Sądzcie sobie sami nawet za darmo. A jak chcecie wymagać to płaćcie!
J
Jja
S R Zamość I SO ZAMOŚĆ DZIŚ WSZYTSKIE SPRAWY ODWOŁANE. PODOBNIE W WIELU SĄDACH W POLSCE.
M
MMM
Gdyby strajk był legalny i zorganizowany przez związki zawodowe, Ministerstwo miałoby partnera do rozmów, a teraz - mają rozmawiać z lekarzami? Czy przez lekarzy z chorymi???
A
Ania
Bo tu zamiast życzeń od znajomych - zwolnienie dyscyplinarne. Jak tu ktos napisał - powinni mieć podwyżki, ale nie powinni paraliżować rozpraw. Czy bułoby im fajnie, gdyby poszli na SOR - a tam wszyscy na L4??
W
Wina ZIobry
To na prawdę jest śmieszne, za wszystko winić Min. Ziobrę.
d
dred
Ale tego Ziobry nienawidzi totalna opozycja.!!
d
dd
Moja wypowiedź odnosiła sie do treści artykułu i słowa "paraliż" WG SJP (nternet) : Paraliż to . «całkowita niezdolność do działania lub funkcjonowania»
O
Obeznany
Jako że pracuje obecnie w sądzie wiem ten komentarz rozmija się z prawdą. Żadne rozprawy ani posiedzenia nie zostały odwołane ani przełożone. Zostały zapewnione osoby na stanowiska które są niezbedne to prawidłowego działania
G
Gość
Z GW:" POLICJANCI SKAZANI ZA pobicie staruszki w Biedronce! W poniedziałek 10 grudnia,sędzia Agata Chmielnikowska uznała, że policjanci są winni przekroczenia uprawnień. Lidię S. sąd skazał na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Piotr L. został skazany na sześć miesięcy również w zawieszeniu na dwa lata."
d
ddd
Proszę nie pisać bzdur, że jest podobnie jak u "policjantów", BO TO NIEPRAWDA. Policjanci (tak jak i pielęgniarki) zachowywali się odpowiedzialnie i profesjonalnie, tak że w sytuacjach awaryjnych zarówno w szpitalach jak i w Policji były dyżury, nie było "paraliżu".. Tu nieodpowiedzialni ludzie, którzy nigdy nie powinni pracować w Wymiarze sprawiedliwości, zachęcają - jak pisze w artykule do "sparaliżowania pracy w sądach".
Żeby było jasne, uważam, że ci co ciężką pracują w sądach - powinni otrzymać znaczące podwyżki i premie, ci co bawią się w nielegalną samowolkę kosztem obywateli - GIVE THEM THE SACK!!!!
J
Janek
społeczeństwa. Na forum GW pełno komentarzy typu "jaka praca taka płaca", jak się nie podoba to do Biedronki , tam dostaniecie 50 % więcej ale robota w soboty i niedziele. Ludzie na ogól problemy swoje z wymiarem sprawiedliwości przerzucają na wszystkich pracowników sądów, bez wyjątku!
W
W.W.
braku absencji w grudniu.
W
W.W.
Te bzdury tworzy jakiś d****** troll z totalnej opozycji lub ktos kto szuka pracy w sądzie na wolne etaty po Was!
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie