Prezes wyszedł ze wsi, ale wieś nie wyszła z niego

Jan Tomaszewski
Fot. Polskapresse
Miałem ogromną satysfakcję, czytając w jednej z gazet dwie publikacje na temat Grzegorza Laty, w których autorzy ośmieszają szefa PZPN, ponieważ jako jedyny w dniu koronacji mojego boiskowego kolegi publicznie stwierdziłem, że będziemy teraz mieli najbardziej hańbiący czas w polskim futbolu.

Ale po kolei. Z pierwszej z opowieści Kazimierza Grenia (był szefem kampanii prezesowskiej Grzegorza L.) dobitnie wynika, że obecny prezes jest marionetką, która nawet nie umie poprowadzić obrad zarządu, a najlepiej czuje się wówczas, gdy wysyła SMS-y lub gdy trzeba rozbawić towarzystwo, rechocząc ze śmiechu po opowiedzeniu autorskiego kawału.

Natomiast drugi artykuł analizujący różnicę pomiędzy naszym a włoskim futbolem kończy się następującą konkluzją: takiego prezesa to wstyd wysłać między ludzi! Ponieważ Grzegorza znam ponad 40 lat, z pełną świadomością muszą autorowi końcowego wniosku przyznać stuprocentową rację. Przecież nawet trampkarz wie, że futbolowy prezes, oprócz nazwiska, powinien legitymować się odpowiednim współczynnikiem inteligencji, z którego wynika, że nie tylko on wyszedł ze wsi, ale przede wszystkim wieś wyszła z niego.

Niestety, rządzący naszym krajem podczas elekcji nie podważali kwalifikacji (a właściwie braku takowych) Laty, a tylko nabrali wody w usta, woląc nie narażać się światowej skopanej mafii. Ba, na dodatek przedstawiciele władz RP najpierw zaczęli legalizować patologię w naszym futbolu, a obecnie nawet ją naśladują, o czym świadczy podróż - na koszt PKP - do Chin, dziennikarza jednej z gazet, który na dodatek jest synem premiera. Przypomina to sytuacje, gdy osoby towarzyszące polskiej reprezentacji po powrocie do kraju wyrażają publicznie swoje "obiektywne" opinie o znienawidzonym przez społeczeństwo związku.

Jednak największym wspólnym (rządowo-pezetpeenowskim) osiągnięciem jest propaganda sukcesu, przy której klasycy tej dyscypliny są pętakami. Ponad rok temu prezes związku publicznie zapewniał, że miał zaufanie do Leo i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Zajęliśmy kompromitujące miejsce w grupie eliminacyjnej do MŚ. Teraz Lato bezustannie coś tam bełkocze o zaufaniu do swojego odpowiednika intelektualnego - selekcjonera Frania, co niestety już zaowocowało najgorszym w historii miejscem w rankingu FIFA i największą niewiadomą w reprezentacji, czyli brakiem pierwszego łapacza kadry, od którego każdy prawdziwy profesjonalista zaczyna budowę taktyki zespołu, nie tylko w grze defensywnej.

Politycznym odpowiednikiem takiego otumaniania narodu jest nie kto inny, tylko minister z dzikiego kraju Miro D., który publicznie zapewniał, ba, pokazywał na wykresach, ile to jesteśmy do przodu w porównaniu z Ukraińcami, jeśli chodzi o przygotowania do Euro 2012. Niestety, kilka dni temu jeden z grabarzy polskiej piłki grający w drużynie Donaldinio publicznie oznajmił, że budowy autostrad i dróg ekspresowych będą realizowane po roku 2013. Teraz, kiedy do mistrzostw pozostały miesiące, czołowe europejskie drużyny zawitają do nas, a przedstawiciele pozostałych będą chcieli zapoznać się z arenami futbolowych zmagań i infrastrukturą poszczególnych miast, to aż strach się bać rozmów tych szanowanych i cywilizowanych ludzi z "Donaldo i Latoludkami". Dojdzie do żenującej konfrontacji dotychczas opowiadanych bajek z okrutną rzeczywistością.

Podobnie ma się sprawa orlików. Przypomnę tylko, że kiedy kilkanaście miesięcy temu publicznie poruszyłem ten problem (chińska murawa bez atestu FIFA, brak odpowiedniej konserwacji itd.), zostałem wyśmiany. Teraz sprawa trafiła do prokuratury.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Prezes wyszedł ze wsi, ale wieś nie wyszła z niego - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
adam

chory z nienawiści do kaczo landu

e
emby

Tomaszewski, super bramkarz, okazuje się jako człowiek tylko "zerem". Tak ogromnie zazdrości Lacie stanowiska, że mu się chyba mózg znacznie pomniejszył. Ciekawe o ile.

M
Marko

Wszystko to prawda o czym mówi Tomaszewski. Trzeba tylko dodać, że jego też wstyd wysłać między kulturalnych ludzi. A jemu się chyba wydaje, że on nadawałby się na Prezesa PZPN.

n
niekibic

CENTRUM SZKOLENIA OFICERÓW POLITYCZNYCH

W
Wojtek

Czapki z głowy przed Janem Tomaszewskim POprani klakierzy i ślepi frajerzy.Pan Janek 17.10.1973 zatrzymał Anglię.A wy co ignoranci, tępe i odmóżdżone "rozgooglane" gnojki.Jesteście zerem jak wasz mierny premierzyna i jego hazardowa hałastra....

j
jo

Co za buc. A kto był w PRON? Lato czy ty? W okresie stanu wojennego i po nim należał do PRON-u

Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON) – organizacja polityczna utworzona w okresie stanu wojennego przez PZPR .

M
MARY

Że też nikt nie nie dopatrzył się Pana inteligencji. Chyba schowała się w słomie i nawet z butów nie wystaje.

J
Jacek

Z tą inteligencja Laty to przesada. Ja myślę, że obaj panowie (to znaczy Tomaszewski i Lato) reprezentują zbliżoną. W sprawie tej nawierzchni z Chin bez atestu FIFA to prawda, ale ten atest nie otrzymuje się tak szybko i o ile wiem procedura została wszczęta. Może nawet i zajmuje się tym prokuratura, ale uchybienia tutaj są jedynie formalne i za coś takiego raczej nie należy karać, bez przesady.

s
sodma

Janeczek,nawiedzony fanatyk Kaczyńskich!Chciałby do PZPNowskiego koryta ale śmierdzący polityczny smród cuchnie i nie dla Jasia korytko...

K
Kibic

Janeczek Janeczek, zawsze żeś się Pan z wiatrem ustawiał, a tu nagle lipa! Nawet kolega Listkiewicz pana upchnął do pseudo komisji etyki,k żeby mieć sterowanego przez siebie niby krytykanta, karmiącego opinię publiczną pseudo aferkami, podczas gdy grubsze przechodziły w cieniu i pod stołem, zapewne przy Pańskiej wiedzy... Niestety, Pańska ograniczona zdolność pojmowania rzeczy i świata, a co gorsza brak umiejętności logicznego myślenia spowodowało że właściciele przechodniego pilota do Pana (od Listkiewicza do Laty) wykręcili Pana z interesu, i o to się Pan teraz rzucasz... Był Pan szanowany, teraz większość narodu uważa Pana za co najwyżej ścierę...
Bez najmniejszego poważania

Kibic

L
Lodzermensch

nad rozlicznymi gęgaczami /których chyba boli gorzka prawda i chęć zaczarowania pewnej klęski na ME/, że będąc członkiem wunderteamu wielkiego i nieodżałowanego Kazia wie Pan, co mówi - w przeciwieństwie do nich, którzy mówią, co wiedzą /i czego nie wiedzą zresztą też/. Pozdrawiam, i walcząc z wiatrakami niech Pan uważa na śmigi. Które się kręcą w zależności od tego, jak wiatr wieje.

k
kssen

czy wy sie nauczycie używać polskiego i jakiegoś zrozumiałego języka? No i co z tego ze rzad jest legalnie wybrany? Akurat wlasnie ta piłka nożna jest jednym z nierozwiązanych problemów. I co ma do tego pis, poza tym, ze Ty i jeszcze kilku dyżurnych trolli dostaje histerii, jeżeli skrytykuje sie to co rząd robi.

Y
Yanters

Cały ten PZPN nie ma krzty cywilnej odwagi odejśc od koryta. Zresztą Miro czy Zbycho tez.

L
Lester

Panie Janku, Pan też maczał paluszki w przygotowaniu tego co mamy teraz w reprezentacji. Stawał Pan na głowie aby wysadzić ze stołka Listkiewicza i zastąpić go bardziej kompetentnym i zwalczającym korupcję prezesem. Wybranym z czego i przez kogo? Czy byli jacyś kandydaci lepsi od Listkiewicza? Czy była szansa na wybranie kogoś kto byłby w stanie wyczyścić stajnię Augiasza polskiej piłki? Zaślepiła Pana porsonalna niechęć do Listkiewicza i nie przyszło jakoś panu do głowy, że prawie napewno zameni stryjek siekierkę na kijek. No i wybrano za światowca Listkiewicza wieśniaka . A Pana paluszek jakoś nie pokazuje na siebie tylko a to na rząd , a to na ministra a to licho wie na kogo jeszcze.

e
emeryt29

p. JT znowu na pisowskich prochach w zimie pojechał po lacie, pisząc bzdety z suflowania kurskich, hofmanów i błaszczaków napada na legalne wladze w kraju i na PZPN, ale nie daje jak zreszta wszyscy pis-tumany recepty jak i za co można poprawić sytuację w piłce nożnej. Jedno co muszę sie z nim zgodzić to, że PZPN jest organizacją o cechach mafijnych( dlatego Lato został jej prezesem) , ba nawet UEFA I FIFA ma problemy korupcyjne. Takie felietony, upaprane kaczym gównem i nikczemną nienawiścią do premiera i legalnych wladz pasują jak ulał do JT, który chciałby z łaksi prezesa kłamczyńskiego zostać ministrem sportu, a nie nadaje sie nawet na sołtysa "Kierdziołka".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3