Pride of Poland 2018. Wielkie święto koni w Janowie Podlaskim i tylko... 26 kupców (ZDJĘCIA)

Sławomir Skomra
Udostępnij:
Urzekająca atmosfera wyższych sfer towarzysząca słynnej końskiej imprezie wyparowała. Choć paradoksalnie, w tym roku w Pride of Poland mocniej postawiono na zamożnych kupców.

Zmiany w organizacji aukcji koni arabskich widać już było podczas dojazdu do stadniny w Janowie Podlaskim. Nie było korków. Chociaż zwykle sznur samochodów ciągnął się na drodze do stadniny przynajmniej przez kilometr. Widzów zniechęciła najpewniej cena zaproszeń - 450 złotych.

Paradoksalnie wyszło to imprezie na plus. Każdy mógł wejść do części ogólnodostępnej i obejrzeć pokaz koni na świeżym powietrzu. Ale już na aukcję mogły dostać się tylko osoby z zaproszeniami.

Podział na gości VIP a zwykłych zjadaczy chleba był bardzo widoczny. Zresztą organizatorzy już wcześniej nie ukrywali, że najbardziej zależy im na kupcach. Ale o ile rok temu przyjechało ich 70, to teraz w Janowie pojawiło się ich tylko 26.

Próżno było szukać twarzy znanych z poprzednich aukcji. Nie przyjechała Shirley Watts, żona muzyka The Rolling Stones. Zabrakło też innych znanych hodowców. Zmieniła się też atmosfera. Dawniej dystyngowane damy i eleganccy panowie przechadzali się po stadninie. Dyskutowali i popijali wino. W niedzielę tego nie było. Przyjechało za to kilku arabskich kupców.

Imprezie zaszkodziło wyprowadzenie z Janowa czempionatu koni arabskich (w tym roku zorganizowano go w Warszawie).

- Gnaliśmy ile się dało, żeby z czempionatu przyjechać na czas do Janowa. Ale nasi znajomi zrezygnowali - powiedziała w niedzielę „Kurierowi” jedna z kupujących.

Przypomnijmy, że kryzys w państwowych stadninach zaczął się na początku 2016 r., kiedy PiS zdymisjonowało ich wieloletnich prezesów.

To wywołało oburzenie w międzynarodowym środowisku hodowców koni arabskich. Efekt był taki, że na aukcję Pride of Poland nie przyjechało wielu znaczących kupców, a jej wynik finansowy był najgorszy od 11 lat.

Rok później było jeszcze gorzej. Sprzedano zaledwie sześć koni za 410 tys. euro. Notująca co roku pokaźne zyski stadnina w Janowie ubiegły rok zamknęła z 1,5 mln zł na minusie.

Widać wyraźnie, że nowy minister rolnictwa chce odwrócić sytuację. Jan Krzysztof Ardanowski zaproponował powrót do pracy Jerzemu Białobokowi (były prezes stadniny w Białce) i Annie Stojanowskiej, ekspertce pracującej wcześniej w Agencji Nieruchomości Rolnych. Oboje wyrzucił ze stadnin poprzednik Ardanowskiego, Krzysztof Jurgiel.

W tym roku w głównej aukcji Pride of Poland wystawiono 12 koni.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: Rozmowa Tygodnia: Jak zbierać grzyby?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
wożnica
to też pislam zniszczył
a
alik
ten prezes zachowywał się tak jakby go kuń kopnoł
z
zwykły człowiek
Czy piszący dla KL dziennikarze nie są w stanie posługiwać się ogólnie znanymi informacjami? Pan Białobok był prezesem stadniny w Michałowie.
m
małpa w czerwonym
niż ustawa przewiduje.
m
małpa w czerwonym
czy tylko wypożyczyli do szpitala, gdzie leczą takich, co myślą, że są kuniem ?
b
bogdan
niech PT Redaktor sprawdza wiadomości: Białobok to nie były prezes Białki.
h
hehehe
heheheheh. jeszcze parę lat temu stadnina miała ok 3.5 mln zysku, a teraz jest na minusie ok. 1.5 mln :) tak samo wygląda kasa państwa, ale ciemnota łyka że swoje pińset dostają z kosmosu i nie potrafią zrozumieć że tak naprawdę najlepsza zmiana wzięła kredyt na wszystkich obywateli żeby "rozdawać" te pieniądze. ciekawe czy gdyby każdy co miesiąc dostawał wezwanie do zapłaty rat kredytu to by tak chętnie wyciągali łapy po pieniądze.
l
ludzz
spier..... czytaj do końca ze zrozumieniem. A teraz cytat:
" nowy minister rolnictwa chce odwrócić sytuację. Jan Krzysztof Ardanowski zaproponował powrót do pracy Jerzemu Białobokowi (były prezes stadniny w Białce) i Annie Stojanowskiej, ekspertce pracującej wcześniej w Agencji Nieruchomości Rolnych. Oboje wyrzucił ze stadnin poprzednik Ardanowskiego, Krzysztof Jurgiel." Widać są i tacy co próbują nie wszystko spier .....
L
Lech
tylko koni szkoda
g
gość
Zatrudnić KOD-arzy. Założą koniom na penisy koszulki z napisem konstytucja i już sprzedaż wzrośnie.
l
lublin83
to juz patologia sie robi. PiS wszystko wtopi. ale coz...jkby kacza morda nie rzadzila bylo by lepiej.
A
Adrian
Tak teraz w programie KOŃ Plus , dopłacimy kupującym
p
podPIS
ale naPISałeś jak na zamówienie
K
Kremo
Odstawieni od koryta placza z POmoca szkopskiej agitki. Tuwim przewidzial piszac:" Co nam zostalo z tych lat". Bida
G
Gość
Tym razem zjechali kupcy, a nie łapówkarze Treli.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie