Prof. Śpiewak: Michnik i ludzie z byłej Unii Wolności mówią językiem wyższości. Nie mają prawa...

Agaton Koziński
Prof. Paweł Śpiewak
Prof. Paweł Śpiewak Bartek Syta
- Estetyka Komorowskiego to estetyka dygnitarza, człowieka władzy przywiązanego do własnej pozycji. Wielu Polaków tego nie akceptuje. Z kolei w Kukizie są emocje. To dlatego on robi takie wrażenie - mówi prof. Paweł Śpiewak w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Człowiek to zwierzę polityczne - mówił Arystoteles. Pierwsza tura wyborów prezydenckich przypomniała nam o tym?
Tak - choć ja bym to opisał innymi słowami. Te wybory przypomniały nam, jak ważny jest mechanizm demokracji.

Wcześniej nie działała? Mieliśmy dyktaturę?
Nie o to mi chodzi. W tych wyborach - jak chyba w żadnych wcześniej - widać było, że każdy głos jest ważny.

Chyba że ktoś oddał głos nieważny.
Pan trywializuje, tymczasem te wybory pokazały istotne napięcie społeczne. Dało się je zmierzyć dopiero przy okazji wyborów, żadna ankieta socjologiczna tego nie złapała.

Akurat w tym kraju sondaży nikt robić nie umie.
Ale mamy wybory, a dzięki nim więcej dowiedzieliśmy się o społeczeństwie.

Czego Pan się dowiedział?
W tych wyborach de facto dokonano kilka wyborów.

Kilku? Można było oddać tylko jeden głos.
Ten jeden głos dawał kilka odpowiedzi. Na przykład, czy jesteśmy za faszyzmem, czy przeciw - bo dwóch kandydatów miało takie właśnie poglądy.

Akurat od początku było wiadomo, że obaj wspólnie nie zbiorą więcej niż 5 proc. głosów. Skończyło się dużo niżej.
No dobrze. Druga kwestia dotyczy lewicy. W trakcie tych wyborów toczył się ważny spór o jej miejsce, przyszłość, reprezentację. I wydarzyła się tragedia. Nie to, że osobiste losy Millera czy Palikota spędzają mi sen z powiek, ale nie ma wątpliwości, że te wybory były ich grobem i grobem lewicy.

To akurat też było właściwie oczywiste przed tymi wyborami.
Mimo to dostaliśmy ważną odpowiedź. Widać, że w Polsce jest sporo osób o wrażliwości lewicowej - ale ci ludzie nie mają swojej reprezentacji politycznej. Między nimi a politykami, którzy chcieli być ich polityczną reprezentacją, czuć wielkie napięcia. To ogromny problem, bowiem lewica jest w Polsce potrzebna.

Pan jednak lubi, jak jest porządek na scenie politycznej - od prawa do lewa.
A także w relacjach między grupami wiekowymi. Te wybory do prawdziwa rewolucja pokoleniowa.

Rewolucja? Zbuntowali się 42-latek Duda i 51-latek Kukiz?
Nie - ale 2/3 proc. wyborców Kukiza to ludzie młodzi.

Zawsze problemy z tymi młodymi.
Ale to nie są młodzi - sfrustrowani radykałowie, jak błędnie twierdzi prof. Czapiński, tylko młodzi - dobrze wykształceni, często z dobrą pracą, z zabezpieczoną, jak się zwykło uważać, przyszłością. To właśnie oni są wyjątkowo niezadowoleni z sytuacji. Nie widzą szans rozwoju.

Co to ma wspólnego z rewolucją?
Gdy one wybuchają, to najczęściej rozpoczynają je nie najbiedniejsi, tylko właśnie osoby mające rozbudzone ambicje, duże aspiracje - i niewidzące możliwości ich rozwijania. Widzą, że mają zablokowane możliwości awansu i przeciwko temu zaprotestowali. Podkreślam fakt, że to jest głos pokoleniowy - w dodatku pokolenia nie radykałów, tylko normalnych Polaków, którzy jednak nie mogą się u nas odnaleźć. Lepiej im na emigracji.

Nie pamiętają, jak było kiedyś.
Dla nich komunizm nie jest punktem odniesienia, mają w nosie porównania, jak wtedy było. Mechanizmy polityczne, jakie teraz obowiązują, im nie odpowiadają. To właśnie o to chodzi, a nie o JOW-y, których pan prezydent nagle stał się zwolennikiem.
Jeśli palec wskazuje księżyc, tylko głupiec patrzy na palec - mówi chińskie przysłowie. Ale Komorowski zajął się palcem, nie księżycem.
Dokładnie tak. Zachowuje się jak ktoś, kto nie do końca wie, o co chodzi. W ten sposób na pewno nie zyskuje nowych wyborców, a jeszcze może stracić starych - tych, którzy uważają, że w ten sposób nie należy rozwiązywać spraw fundamentalnych dla państwa.

Mówi Pan o rewolucji. Zwykle wyborców zbuntowanych zgarniał PiS. Teraz miał świetny wynik, ale 20 proc. zostało u Kukiza. Czemu jego wyborcy nie poparli Dudy?
PiS inaczej niż Kukiz odpowiada na podstawowe pytania. Oni też mówią, że potrzeba zmiany - ale jednak tę zmianę definiują inaczej niż Kukiz. Choć nie mam wątpliwości, że ostatecznie to ta partia zagospodaruje tych wyborców.

To skąd to morze komentarzy o tym, że wyborcy Kukiza poprą w drugiej turze Komorowskiego?
Platforma Obywatelska, której reprezentantem jest prezydent, jest partią reprezentującą zadowolonych z siebie Polaków. Widać to było podczas wystąpienia prezydenta zamykającego kampanię przed pierwszą turą.

Tego, na które zaproszono Wajdę?
Tak. Tam zresztą była cała elita, zupełnie jakby to było zebranie Unii Wolności. Przyszli tam ludzie z poczuciem wyższości, przeświadczeni o własnej wyjątkowości.

Tamta konwencja była sterylna i nudna.
To mi jeszcze tak bardzo nie przeszkadza. Bardziej mi chodzi o ich sposób myślenia. Świetnie oddał je Michnik, mówiąc "nie oddamy gówniarzom Polski". Gdy on miał 16 lat i zakładał Klub Poszukiwaczy Sprzeczności, to wtedy za taki komentarz obraziłby się śmiertelnie. Dziś jednak nie ma oporów przed takimi wypowiedziami, przed takim językiem wyższości - jakby to on miał prawo decydować, jak ma wyglądać Polska.

On tak ma od bardzo dawna.
Ale nigdy nie miał do tego prawa - takie prawo ma każdy Polak, który skończył 18 lat i bierze udział w wyborach. Czas więc skończyć z tymi inteligenckimi kazaniami.

Mocno krytykuje Pan kampanię Komorowskiego. Rozumiem, że według Pana, zwycięstwo Dudy jest przesądzone.
Nie. Komorowski pierwszą turę przegrał z powodu niskiej frekwencji. A frekwencja była niska, bowiem jego obóz się nie zmobilizował, wychodząc z założenia, że te wybory to spacerek.

Lepiej nie będzie - zawsze w drugiej turze wyborów prezydenckich frekwencja była niższa o 5 proc.
Mimo to przed drugą turą prezydent powinien pokazać inną twarz, prezentować się jako osoba bardziej dynamiczna. Tylko w ten sposób zdoła przekonać wszystkich swoich zwolenników, by poszli na wybory - i by namówili osoby wokół siebie, żeby zrobili to samo.

Myśli Pan, że w ten sposób Komorowski ma szansę wygrać?
Nie wiem - ale wiem, że jeszcze nie jest powiedziane, kto te wybory wygra.

Już słyszałem opinię, że Komorowski, zwyciężając w drugiej turze, będzie silniejszy niż po gładkiej wygranej w pierwszej.
Jeśli wygra, będzie rządził Platformą - to jasne. Będzie miał w ręku wszystkie klucze, będzie w stanie pociągnąć PO w górę. Ale to spekulacje. Nie wiem, kto wygra te wybory, ale statystycznie większe szanse ma Duda. Choć im wyższa frekwencja, tym większa szansa na reelekcję pana prezydenta.
Na początku pytałem o zwierzę polityczne. Kto je wypuścił z klatki? I czemu akurat teraz przybrało ono twarz Kukiza?
Akurat inaczej interpretuję to zdanie Arystotelesa niż pan, nie widzę tam żadnej klatki, żadnego dzikiego zwierzęcia. Albo inaczej - ta klatka się otwiera raz na cztery lata, przy okazji wyborów.

Teraz jednak otworzyła się inaczej - bo i te wybory są inne niż w ostatnich latach.
Polska jest niezwykle spokojnym krajem. U nas, inaczej niż w innych państwach, nie było w ostatnich latach wielkich demonstracji, nikt nie chciał okupować ani placu Defilad, ani Nowego Świata. Co najwyżej czasami jakieś smętne protesty przeciągną się pod kancelarię premiera, ale nikt specjalnie nie zwraca na nie uwagi. Polacy po prostu skorzystali ze swojego podstawowego prawa, jakim jest możliwość głosowania w wyborach.

Czemu tego nie zrobili w 2010, czy w 2011 r.?
Bo wtedy Polacy jeszcze nie widzieli, jak sytuacja jest dramatyczna. Poza tym szukając tłumaczenia, musimy uciec od języka narzucanego nam przez ekonomistów.

Akurat dyskusji o gospodarce w polskiej polityce właściwie nie ma.
Nie ma? Przecież wszyscy przyjmują za pewnik te stare kalki o tym, że jak jest dobrze, to popieramy partię rządzącą, a jak źle, to głosujemy na opozycję. A to nie ma nic wspólnego z polityką. W chwili wyboru decydują inne potrzeby. W Polsce sytuacja ekonomiczna jest stosunkowo niezła, nie ma powszechnego przekonania o tym, że męczy nas kryzys - ale też nie to decyduje o postawach wyborców.

Bo jesteśmy zwierzętami politycznymi - jak chce Arystoteles.
Po prostu zwracamy uwagę na wiele różnych kryteriów. Proszę porównać estetykę wystąpień i zachowań Kukiza w stosunku do estetyki Komorowskiego.

Kukiz zachowuje się jak polityczne dzikie zwierzę - jakby był dosłownie wyniesiony z powiedzenie Arystotelesa.
Ja na to patrzę przez pryzmat estetyki - on wychodząc na scenę, jest spontaniczny. Zachowuje się na luzie, choć jest w tym dużo emocji.

Emocji w polskiej polityce rzeczywiście dawno nie było.
Dlatego on robi takie wrażenie. Nie zamierzam teraz powiedzieć, że utożsamiam się z tym, co on mówi - ale widzę różnicę między nim i prezydentem. Estetyka Komorowskiego to estetyka dygnitarza, człowieka władzy przywiązanego do własnej pozycji. Tu jest największa między nimi różnica. Wielu Polaków w tej prezydenckiej estetyce się nie odnajduje. Ja się przy niej źle czuję, mimo że najmłodszy już nie jestem.

A jak te wybory prezydenckie przełożą się na parlamentarne?
Jeśli prezydent przegra, to dotychczas obowiązujące schematy myślenia o polityce upadną. Już dziś widać, że do Sejmu mogą nie wejść ani SLD, ani PSL. Wejść do niego mogą tylko trzy partie.

Platforma, PiS...
i partia Kukiza. W takiej sytuacji PO znajdzie się w bardzo trudnym położeniu - nawet gdyby wygrała wybory o 1 proc., bowiem nie uda jej się stworzyć rządu.

Nie stworzy, bowiem partia Kukiza zabierze cały tlen z Sejmu?
Na pewno będzie poważną siłą.

Zgarnie 20 proc.? Jak Kukiz w wyborach prezydenckich?
Tak. Może trochę mniej, 15-17 proc. Ale na tyle dużo, by być trzecią siłą. Później pewnie objawią się w niej wszystkie złe cechy, jakie miał Ruch Palikota - ale na początku będzie się liczyć. Jednocześnie Platforma może nie mieć oparcia w PSL, czy w SLD. Z kim oni w takiej sytuacji stworzą rząd?
Nasza najbliższa przyszłość to Kaczyński - Kukiz?
To wcale nie musi być koalicja rządowa. Może być koalicja parlamentarna.

Ludzie od Kukiza będą głosować za ustawami zgłoszonymi przez mniejszościowy rząd Kaczyńskiego? To mogłoby działać?
Dlaczego nie? Przynajmniej na początku może to tak zadziałać. Bardzo ciekawa sytuacja. Wiem tylko, że rozwój sytuacji trudno przewidzieć. Nie spotkałem nikogo, kto przewidziałby wynik wyborów prezydenckich. Pewnie nie spotkam też osoby, która domyśli się, jak skończą się wybory parlamentarne.

A może model niemiecki? Wielka koalicja głównych partii po to, by wyeliminować populistów.
W Polsce do tej pory wiele osób tęskni za PO-PiS-em. Ja też nie byłbym przeciw. Ale za późno na to. Obie partie za dużo sobie krwi napsuły nawzajem, by to było możliwe.

Z drugiej strony politycy ciągle krążą między oboma partiami, przechodzą z jednej do drugiej.
Ale nie przekłada się to na poziom partii. Konflikt między nimi ma bardzo silne przełożenie społeczne. Nie ma szans na takie porozumienie.

To co będzie z PO?
Wygląda na to, że sprawdzi model bycia w opozycji.

Pan od dawna powtarza, że Platformie przydałaby się porażka.
I cały czas tak uważam. Przegrana dobrze jej zrobi. Tusk zyskał wielki format po wielkich klęskach.

A co potem? To byłaby trwała zmiana, czy ta partia ma dość potencjału, by się podnieść?
Wydaje mi się, że ma. Ta partia teraz nie porywa, ale nie zawsze tak musi być.

Kopacz będzie miała te same problemy co Komorowski. A na zapleczu PO nie za bardzo widać osobę, która by pociągnęła partię.
Jak Kopacz przegra, to partię weźmie Schetyna.

Wyciągnie ją?
Nie wiem. To już jego zmartwienie. Ale na dziś jest on pewnym dziedzicem, następcą Kopacz.

A może Platforma jest sztucznym tworem, skrojonym na miarę Donalda Tuska - i niepasującym do nikogo innego?
Tak nie jest. W Polsce jest wystarczająco duży elektorat ludzi o poglądach centrowych, dość liberalnych, uciekających od katolickiego radykalizmu. PiS dla takich osób nie jest rozwiązaniem. Oni potrzebują takiej partii jak PO.

A jak Platforma się rozsypie po porażkach?
Ci wyborcy będą stale. Pytanie, kto będzie ich reprezentował - czy Platforma, czy inna partia o podobnych poglądach. Ale na pewno elektoraty PiS oraz PO istnieją niezależnie od tego, kto w danym momencie stoi na czele partii, czy jak ich ugrupowanie się nazywa.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Materiał oryginalny: Prof. Śpiewak: Michnik i ludzie z byłej Unii Wolności mówią językiem wyższości. Nie mają prawa... - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kociołek

Przecież właśnie Kukiz zabrał się za walkę i dlatego na niego zagłosowałeś. Jeśli wiesz, że PO jest "arogancką, bezczelną partią cwaniaków" (bardzo dobre określenie) i od 8 lat sprawuje rządy, to chyba dobrze, że partia opozycyjna z nimi walczy. Piszezsz (i słusznie), że Michnik nie powinien się wypowiadać, ale czyż to nie Michnik jest od lat kołem zamachowym nagonki na PiS i przyprawia tej partii gębę?

Z
Zuzanna

Panie Agatonie, sformułowanie Arystotelesa zrozumiał Pan cokolwiek opacznie - "zwierzę polityczne" to nie dzikie zwierzę, bestia, która na polu polityki posługuje się instynktem i emocjami, ale próba odnalezienia specyfiki człowieka na tle innych istnień. Innymi słowy: człowiek tym różni się od zwierząt, że tworzy wspólnotę na gruncie której uprawia politykę (troszczy się o sprawy wspólnoty) posługując się rozumem. Radziłabym unikać przywoływania cytatów, których się nie rozumie. Profesor zaznaczył to subtelnie ("inaczej interpretuję"), ale chodziło o to, że po prostu Pan tego cytatu nie rozumie. :(

a
aa
Zgadzam się z opinią
383

Nie zgadzam się z opinią
3
~Polka 1 godzinę i 51 minut temu

Błagam, ludzie obudźcie się z letargu. Zacznijcie walczyć o przyszłość swoją i swoich dzieci. Nie bądźcie zaślepieni. Jeszcze trochę będziemy jak ci wyszydzani Romowie/Cyganie. Bez ziemi, bez tożsamości narodowej. To co się w Polsce dzieje, to też jakaś forma eksterminacji naszego narodu. Ci co wyjechali i poczuli normalność, już nie wrócą. Do czego mają wracać? Za czym tęsknić? Rodzice odejdą. Znajomi zajęci własnym życiem. Ilu niby powojennych emigrantów wróciło do ojczyzny? Zastanówcie się. Ten wpis umieszczam pod kilkoma wiadomościami na wp, a nuż ten się pojawi. Przykre.
X
XYZ

Potwierdzam Twoją opinię, bo nie dawno miałem okazje poznać żałosne i kompromitujące zachowanie zachowanie się tegoż pożałuj się boże profesora Śpiewaka. Osobiście nie kwestionuję potrzeby istnienia ŻIH ale nie pod takim kierownictwem!

K
Kaya

Cóż kogo obchodzi jakiś tuż poległy w biznesie i sympatii Michnik, jakaś poległa Unia Wolności, jacyś wszyscy ci inni...
którym to PiS sprzątnie niedługo spod nosa kasę. A którą dotychczas obłowili się u swojego przyjaciela „Skarb Państwa”
Tutaj należy, zamiast tych achów i szlochów nad poszczególnymi samozwańczymi autorytetami, czy już się kończącymi,
odzyskać te dziesiątki czy setki mld zł z których radują się raje podatkowe na ABC-Islands (Aruba, Bonaire and Curaçao)
Cayman-Inslands, Singapoure & Luksemourg, itp. To jest potrzeba chwili, a nie akurat losy takich a takich rzezimieszków
A którzy raz występują w inteligentniejszej postaci... raz w tępej, ochydnej, chorobliwej!

G
Gość

żydów i opluwania Polaków, i utrzymywanego z pieniędzy polskiego podatnika.
To ten "instytut", co rusz wydaje paszkwile oczerniające i oskarżające Polaków o zbrodnie
popełniane na żydach.
Jak więc może być wiarygodność tego pana oceniającego wydarzenia w naszym kraju?
Żadna.

a
and

.............o ile z poczuciem humoru :)

G
Gość

poprosi o azyl polityczny w Korei Północnej.
Dzięki gościnności Kima Dzong Una, będą chodzić do końca życia w jednakowych mundurkach.

W końcu coś im sie od życia należy.

a
amaral

~trebor67 :

Gdy wygra Duda i PiS to będzie strasznie...
Ogolą kilka dziennikarek na łyso, wrzucą do beczki ze smołą i posypia pierzem.
A Niesiołowskiego zamkną i będą żywić tylko szczawiem i mirabelkami.
Tusk nie będzie miał wstępu do Polski, a Wałęsa wyprodukuje kreskówkę pod tytułem: "Bez Lolka."
GW przeniesie siedzibę z Czerskiej do Tel Awiwu, a Roman Giertych zrobi sobie operację dolnej szczęki, żeby mógł łatwiej przeżuwać owies.
Będzie strasznie, ale na pewno i wesoło...

M
Marek

Lat 57 mała miejscowość 50 000 wolny zawód i głosowałem na Kukiza -dlaczego?
Wyjasniam wybór PO (arogancka beszczelna partia cwaniakow ) PiS dla odmiany (partia która zawsze z kims walczy) Kukiz reprezentuje ludzi rozczarowanych nasza scena polityczna.Postacie jak Michnik nie powinny się wypowiadać. Ton nauczyciela i człowieka który wszystkie rozumy zjadł.
Pamietajmy o udzale tego klienta w dziwnych zdarzeniach z ostatnich lat.Trzeba sobie zadac pytanie kogo on reprezentuje.

r
robol

I choćby przyszło stu Karolaków
I każdy zjadłby trzy miski flaków
I choćby nie wiem jak się wytężał
#CoNaToBronek
Nie popchną Bronka - taki to ciężar
I choć popychać będzie Majchrowski
Ciągnąć Saleta i Korzeniowski
Nie dadzą rady podsadzić Bronka
Puści on tylko głośnego bąka.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3