Projekt MiłośćBezTabu.pl. Coraz bliżej do 32 metrów szczęścia

Gabriela Bogaczyk
Łukasza i Ewelinę można wesprzeć również za pomocą strony www.pomagam.pl/32mSzczescia
Łukasza i Ewelinę można wesprzeć również za pomocą strony www.pomagam.pl/32mSzczescia Łukasz Kaczanowski
Udostępnij:
Łukasz Czerwiński ma dziecięce porażenie mózgowe. Wraz z żoną prowadzi zbiórkę pieniędzy na zakup mieszkania, które obecnie wynajmują na Bronowicach w Lublinie. Ich historię opisywaliśmy na łamach „Kuriera” w maju tego roku.

Z jakim odbiorem spotkały się wasza akcja i zbiórka?
Nasz projekt MiłośćBezTabu.pl staje się coraz bardziej rozpoznawalny - nie tylko przez osoby niepełnosprawne, ale także pełnosprawne. Ostatnio napisały do nas dwie osoby, które przyznały, że coś czują do drugiej osoby z dysfunkcją, lecz dotychczas bały się do tego przyznać. Jednak dzięki naszej historii poczyniły pierwsze kroki ku temu, by stworzyć związek. Niezmiernie nas to cieszy i dodaje sił do dalszych działań, bo taki jest nasz cel.

Czyli same plusy?
Oczywiście znaleźli się ludzie, którzy twierdzili, że wykorzystujemy naszą historię do tego, by uzyskać korzyści finansowe. Jest nam przykro, gdy czytamy takie wypowiedzi, ponieważ zależy nam przede wszystkim na tym, aby nasz projekt dawał nade wszystko motywację oraz nadzieję. I wiemy, że tak jest, od stałych czytelników naszego bloga.


Ile pieniędzy udało się już zebrać na kupno waszego wymarzonego mieszkania?
Część mieliśmy z prezentów ślubnych oraz wieloletnich oszczędności. Dzięki naszej zbiórce „32 m Szczęścia” zgromadziliśmy już 50 procent brakującej kwoty, lecz nadal potrzebujemy jeszcze 30 500 złotych. Całkowity koszt wykupu mieszkania wynosi 138 tys. zł.

Udaje się wam coś odłożyć z własnych pieniędzy?
Chcemy zapewnić, że dokładamy wszelkich starań, by zgromadzić jak najwięcej pieniędzy także z własnej pracy. Jednak z tym nie jest tak łatwo. Jestem programistą front-end z doświadczeniem, ale żadna firma nie chce zatrudnić mnie zdalnie na etat. Obecnie wykonuję zlecenia, o które sam muszę zawalczyć.

Czy ktoś szczególnie Wam pomaga w tej zbiórce?
Tak, musimy wspomnieć o Pawle Grzegorzu Iwaniuku, który sam jest osobą niepełnosprawną. Jednak myślę, że śmiało możemy nazwać go koordynatorem naszej zbiórki. To głównie dzięki Pawłowi nasza akcja dotarła do naprawdę szerokiego grona odbiorców. On codziennie wysyła po kilka e-maili do znanych osób z prośbą o wsparcie oraz udostępnienie zbiórki na ich fanpage’u. Niestety, większość odmawia, tłumacząc, że takich próśb mają setki, a Paweł, mimo to, nie ustaje. To niesamowite.

Jak wyglądają wasze 32 metry szczęścia?
Mieszkanie znajduje się na Bronowicach, na osiedlu Maki. Mieszkamy tu już od ponad dwóch lat i jest nam tu naprawdę dobrze. Ewelina uwielbia poznawać nowych ludzi i dzięki temu mamy wokół siebie dużo znajomych - sąsiadów, którzy - jak tylko trzeba - to chętnie pomagają i vice versa. Podpisaliśmy już umowę przedwstępną kupna z właścicielami mieszkania, które obecnie najmujemy i w 90 proc. jest dostosowane do naszych potrzeb. Remont też zrobiliśmy dzięki dobroczyńcom. W umowie mamy określony czas - maksymalnie do końca sierpnia. Jednak dobrze by było zacząć formalności wcześniej.

Co się stanie, jeśli się nie uda zebrać całej kwoty, czyli 138 tys. złotych?
Jeżeli przekroczymy termin określony w umowie - wówczas pozostaje nam tylko liczyć na dobroć właścicieli. Serwis, na którym prowadzimy zbiórkę, pozwala w każdej chwili na wypłatę uzbieranych środków, nawet jeśli cel nie zostanie osiągnięty w 100 proc. Jednak wierzymy całym sercem, że się uda! Liczy się każda złotówka i każde rozpowszechnienie zbiórki. Akcję będziemy kontynuować do samego końca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
manowce
dziewczyna napisała, że odezwali się do nich PEŁNOSPRAWNI, którzy poczuli coś do osoby niepełnosprawnej, a nie o dwóch niepełnosprawnych. a nawet jeśli ktoś jest niepełnosprawny, to niepełnosprawności są różne, nie tylko intelektualne (Łukasz jest zapewne inteligentniejszy od pana), i nie są przekazywane dzieciom!
G
Gość
A nas to raczej nie cieszy, nie od dziś bowiem wiadomo, że jak dwoje (delikatnie mówiąc), niepełnosprawnych weźmie się za produkcję dzieci, to geniuszy nie zrobią, a podobnych im mamy ci u nas dostatek wielki (patrz statystyki GUS).
Czy tylko 500+?
K
Konrad
Na 500+ dla niepracującej patologii są pieniądze, a na to by pomóc naprawdę potrzebującej osobie, która sama nie może sobie poradzić przez problemy zdrowotne już nie ma... Mój kraj taki piękny.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie