18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Prokuratura oskarży Piesiewicza, Żakowski oskarża bulwarówkę

Joanna BerendtZaktualizowano 
Krzysztof Piesiewicz
Krzysztof Piesiewicz Robert Kwiatek/POLSKA
W sprawie Krzysztofa Piesiewicza pojawiły się nowe obciążające go dowody, które prokurator krajowy Edward Zalewski określił wczoraj jako drastyczne.

Równocześnie senator zawiesił swoje członkostwo w klubie PO oraz zrzekł się immunitetu, co oznacza, że będzie mógł teraz zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

- Nie możemy jeszcze zdradzić, jakie zarzuty postawimy senatorowi Piesiewiczowi - mówi "Polsce" prokurator Józef Gacek, szef Wydziału V Śledczego Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Ale choć zasłania się tajemnicą śledztwa, potwierdza, że prokuratura skorzysta z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Za posiadanie narkotyków w większych ilościach oraz nakłanianie innych do ich używania grozić może kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Większość kolegów Krzysztofa Piesiewicza z PO uważa, że decyzja senatora o zawieszeniu członkostwa w klubie była właściwa. Nikt nie kwestionuje tego, że we wrześniu zeszłego roku, kiedy to w jego domu miało miejsce pamiętne przyjęcie z dwiema prostytutkami i tajemniczym białym proszkiem, popełnił on ogromny błąd. Mimo to jego sejmowi koledzy nie przyłączają się do Janusza Palikota, który stanowczo apelował, by Piesiewicz na dobre wycofał się z polityki.

- Przewodniczący Palikot wypowiada się w sposób bardzo kwiecisty i zbyt emocjonalny - mówi wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. - Jego wypowiedź o senatorze Piesiewiczu traktuję jako jego osobistą opinię - dodaje. Wtórują mu inni. Waldy Dzikowski uważa, że Piesiewicz, zawieszając swoje członkostwo w PO, zachował się honorowo, a całe zamieszanie wokół jego osoby to przede wszystkim dramat człowieka, a nie polityka. - Jego przypadek jest bardzo trudny i wyrok w sprawie powinna wydawać prokuratura, a nie koledzy z klubu - uważa wiceprzewodniczący klubu PO.

- Zawsze miałem bardzo dobre zdanie o senatorze Piesiewiczu i trudno mi przyjąć nagle taki formalny stosunek do niego, jaki zaprezentował poseł Palikot - sekunduje mu Antoni Mężydło. - Podchodzenie w ten sposób do człowieka jest nieludzkie - dodaje.

Pod ostrzałem znalazł się za to "Super Express", który opublikował kontrowersyjne zdjęcia z senatorem w roli głównej. Już pojawiły się głosy, że tabloid tą publikacją przekroczył swoje uprawnienia. Jacek Żakowski opublikował dziś na łamach "Polityki" apel, aby redaktora naczelnego tabloidu pociągnąć do odpowiedzialności karnej.

- Niedawno weszło w Polsce prawo, które pozwala karać te osoby, które nagrywają swoich partnerów w trakcie stosunku seksualnego, a następnie bez ich wiedzy upubliczniają ten materiał - wyjaśnia Żakowski. - To, co zrobił "Super Express", jest jednak bez porównania poważniejsze. W dodatku zrobił to w celach komercyjnych, co może być dodatkowym czynnikiem obciążającym - dodaje.
- W materiałach, które upubliczniliśmy, nie ma żadnego stosunku seksualnego - odpowiada redaktor naczelny "Super Expressu" Sławomir Jastrzębowski. - Dla mnie najważniejsi są moi czytelnicy, którym chcę pokazywać prawdę. Oni jako wyborcy potrzebują mieć wszelkie dostępne informacje na temat ludzi, na których mają głosować - ucina Jastrzębowski.

- Istotą tabloidów nie jest informowanie opinii publicznej, tylko rozrywka - mówi z kolei Żakowski. - To, co senator wciąga przez nos, jest osobną sprawą. Chodzi o to, że publikacji tak poniżających zdjęć nie da się usprawiedliwić żadnym interesem publicznym - argumentuje publicysta "Polityki". Dodaje również, że opublikowanie materiałów, które były narzędziem szantażu, to zachęta dla przestępców, która może stworzyć niebezpieczny precedens.

- Nie chodzi o interes prywatny senatora, ale nas wszystkich, którzy od teraz będą mogli być sfilmowani w dowolnej sytuacji, a następnie szantażowani. "Super Express" buduje kulturę szantażu - ostrzega Żakowski.

Piesiewicz zrzeka się immunitetu

W sprawie senatora PO pojawiły się nowe dowody. - Są bardzo drastyczne - informował wczoraj prokurator krajowy Edward Zalewski. Dodał też, że prokuratura dysponuje dużo lepszymi materiałami dowodowymi niż tylko zapis filmowy pamiętnego wieczoru z września ubiegłego roku. Prokuratorzy wiedzą już, jakie zarzuty postawią senatorowi.

- Będą to zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - mówi prokurator Józef Gacek, szef Wydziału V Śledczego Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Na razie jednak nie chce ujawniać więcej szczegółów, zasłaniając się tajemnicą śledztwa. Najprawdopodobniej jednak chodzi o zarzut posiadania i nakłaniania innych do zażywania narkotyków. Dochodzenie jest zresztą ciągle w toku.

- Śledztwo w każdej sprawie wygląda tak samo - podkreśla prokurator Gacek. - Dla nas największą przeszkodą było uzyskanie zgody pana senatora czy Senatu na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej - dodaje.

W związku z tą trudnością prokuratura okręgowa już 3 grudnia przesłała do marszałka Senatu wniosek o uchylenie immunitetu Krzysztofa Piesiewicza. Media donoszą, że senator sam się go zrzekł. - Krzysztof Piesiewicz zawiesił też swoje członkostwo w klubie parlamentarnym PO - poinformował wczoraj Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący klubu.

Politycy Platformy są zgodni, że senator, podejmując decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa, zachował się honorowo. Większość krytycznie odnosi się do słów Janusza Palikota, który wczoraj stanowczo stwierdził, że Piesiewicz powinien z polityki się wycofać.

- Sprawa senatora jest bardzo trudna i wyrok powinna wydawać prokuratura, a nie koledzy z partii - uważają Waldy Dzikowski i Antoni Mężydło.

W tym tygodniu "Super Express" ujawnił kontrowersyjne zdjęcia Krzysztofa Piesiewicza, na których odziany w sukienkę senator wciąga tajemniczy biały proszek. Od razu pojawiły się głosy, że tą publikacją tabloid przekroczył swoje uprawnienia. - Redaktora naczelnego "SE" powinno się pociągnąć do odpowiedzialności karnej - uważa Jacek Żakowski, publicysta "Polityki".

- Ostatnio uchwalono prawo, które zakazuje upubliczniania nagrań partnerów w trakcie stosunku bez ich wiedzy. A to, co zrobił "SE", jest dużo gorsze. Na fotografiach senatorowi towarzyszą dwie kobiety, które po nakręceniu filmików i zrobieniu zdjęć miały go szantażować. Nie wiadomo nadal, czy działały same, czy na zlecenie jakiejś grupy przestępczej.
Tymczasem w sprawie Piesiewicza toczą się równolegle dwa śledztwa. Pierwsze w sprawie szantażu rozpoczęło się jeszcze w 2008 r. Zbigniew Ćwiąkalski, który wtedy był prokuratorem generalnym, wspomina, że senator PO odmówił współpracy.

- Chciał na własną rękę walczyć z szantażystami - ujawnia. Według ustaleń mediów Piesiewicz mógł zapłacić szantażystom nawet pół miliona złotych.

Grupa szantażystów, którą zatrzymano w połowie listopada na wniosek prokuratury okręgowej, ma już postawione zarzuty. - Zostały one postawione z art. 191, paragrafu 1 kodeksu karnego - potwierdza prokurator Józef Gacek. Artykuł pochodzi z rozdziału kodeksu o przestępstwach przeciwko wolności. Zgodnie z nim podejrzanym grozi do trzech lat więzienia.

Krzysztof Piesiewicz nie jest jedynym politykiem, który padł ofiarą szantażu. W polskiej polityce wiele osób stawało się celem ataków ze strony zorganizowanych grup przestępczych.

- To nie jest pierwszy przypadek dotyczący szantażowania osoby na stanowisku publicznym - potwierdza Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy komendanta głównego Policji. Dodaje jednak, że zorganizowane grupy przestępcze mają różne metody działania i bynajmniej nie zawsze zamieszane w sprawę są narkotyki. - Każdy przypadek jest inny - dodaje.

Współpraca: Joanna Miziołek

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Prokuratura oskarży Piesiewicza, Żakowski oskarża bulwarówkę - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gnidowaty

Ale w przypadku Pana Senatora zadziała. A jeszcze POparcie asa POprawnej prasy to ułatwi.

k
krawiec

to co senator, to ok. - żul to do pudła .. ?????

J
Jadwiga

Oceni o tym Sąd. Widzę,mnóstwo komentarzy oceniajacych Senatora.Pożyjemy,zobaczymy.Jeżeli szantażysci mają rację to społeczeństwo zacznie bać się własnego cienia.

Gabriel P.
Nie ubolewam nad Senatorem, nie był małym dzieckiem. Narkotyki z nieba nie spadły. Teraz błaga
o litość. Nie znam dokumentów, ale z tego co donosi różna prasa nie łatwo się z tego pozbiera.
Z
Zły

A co warty kiepski "artysta" bez dopalaczy ano NIC więc im wolno więcej i wszyscy z tej grupy nawiedzonych naćpanych ,wiodących podwójne życiorysy ,będą swoich bronić tylko co będzie jak wszyscy ludzie i różne grupy zawodowe zaczną się dopominać o inne traktowanie które z prawem nic wspólnego nie ma ?!.Tylko dlaczego pisze się że zrzekł się immunitetu i postąpił honorowo w/g polityków PO ? otóż gdyby dobrowolnie tego nie zrobił prokuratura wystąpiła by o pozbawienie go tego przywileju więc tak czy inaczej to że zrzekł się nic z honorem wspólnego nie miało !A ponadto ja nie chcę by jakikolwiek dewiant po imprezie będąc jeszcze naćpanym podejmował decyzje społeczne i to jest kary godne !ten pan powinien mieć zabronione dożywotnio reprezentowania społeczeństwa ,powinien zniknąć z życia publicznego na zawsze .

W
Widukind

że głosy broniące dewiantów są głosami broniącymi samych siebie . Prościej byłoby wskazać kto nie jest dewiantem w PO oraz wśród pozostałych tzw. polityków, aktorów, dziennikarzy itd.

G
GAMA

Podobnie jak Żakowski uważam, że media robią dużą krzywdę Piesiewiczowi.
Uważam jednak, że zdegenerowany senator sam to generuje poprzez wywiady, skamlanie w telewizji, nie wycofanie się definitywnie z życia politycznego.
Degenerat prywatny nikogo nie będzie interesował.

A
Alexander

Pan Zakowskim zapomnial jak zachwycal sie "tasmami R.Beger" w programie TVN, no tak ale to dotyczylo innej Koalicji!

A
Alexander

Pan Zakowskim zapomnial jak zachwycal sie "tasmami R.Beger" w programie TVN, no tak ale to dotyczylo innej Koalicji!

s
sa

niebawem zasili poczet moralistów z dworu abpa Życińskiego.

kopnięty

w/g Kukiza i Zanusiego artystom wolno więcej - robolowi przez nos wolno wciągać smród a sex uprawiać z ,, suchim szwagrem ,,

r
rypioze

Wyobrażacie sobie Żakowskiego gdyby to był ktoś z PiS-u?

r
rety

Po tym go poznacie.

K
Kosidrak

Można by się z Żakowskim zgodzić, gdyby wcześniej protestował np przeciw robieniu przez Palikota nałogowego pijaczka z prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Główna różnica polega zdaje się na tym, że "SE" rżnie równo, jak kosiarka spalinowa, a dla Żakowskiego ("Polityki" też) są równi i równiejsi...

J
Janek

Żakowski zwariował!!! Zwariował zupełnie!!!! Lekarza mu trzeba!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3