reklama

Przegląd prasy: - Korupcja w polskiej piłce była zawsze - mówi Roman Dębiński

RedakcjaZaktualizowano 
- Ufaliśmy sobie jak w handlu, ważna była lojalność, łapówki dawałem sędziom nawet po meczu - opowiada Gazecie w Lublinie Roman Dębiński, oskarżony o korupcję były piłkarz, trener i dyrektor Motoru Lublin.

Korumpował Pan sędziów.

Roman Dębiński: Korupcja w polskiej piłce była zawsze.

Teraz chce Pan o tym rozmawiać.

- Dziennikarze zrobili ze mnie kozła ofiarnego. Wcześniej nie chciałem rozmawiać z żadną redakcją, bo uważałem, że mówienie prawdy to walka z wiatrakami, w sytuacji opinii jaka ukształtowała się wokół tych spraw, ale nie dam się ciągle obrzucać błotem. Już dość.

Po zatrzymaniu przez CBA spędził Pan dwa dni w areszcie. Przyznał się Pan i wyszedł.

- To był dla mnie dramat. Gorzej czułem się, tylko wtedy gdy umarł mi ojciec. Przesłuchanie było okropne. Dokumenty, które pokazał mi prokurator, było bardzo ciężkie. Ciężkie ale prawdziwe. Trudno byłoby czemukolwiek zaprzeczać i cokolwiek tłumaczyć, bo kontekst dla prokuratury nie ma znaczenia wobec faktów korupcji.

Kiedy to się zaczęło? W latach 80. był pan u szczytu kariery. Wtedy też płaciliście sędziom?

- Nie na taką skalę i nie w takiej formie jak później, ale płaciliśmy. I nie tylko sędziom. Bo jak Motor potrzebował punktów to zwracał się do klubu, z którym grał mecz, albo szedł do sędziego. Wiedzieli o tym wszyscy. Śmiać mi się chce jak wielkie gwiazdy tamtych lat teraz pozują na świętych. Nie wierzę, że któryś z zawodników grających w I czy II lidze w latach 70. i 80. nie brał w tym udziału. Było to zjawisko znane ale nie tak powszechne jak później w latach 90. W środowisku była ogólna akceptacja. Wiem, bo ci ludzie do mnie przychodzili.

I co mówili?

- Żebyśmy odpuścili mecz, a kiedy indziej oni nam odpuszczą nam. Pojechałem grać do Francji, tam o czymś takim w ogóle nie było mowy. Wróciłem do Polski po roku i byłem w szoku! To co się zaczęło dziać, to już był skandal. Pod koniec lat 80. zaczęli się garnąć do piłki ludzie z układów, trenerzy, którzy nie mieli pojęcia o piłce, ale mieli układy w Polskim Związku Piłki Nożnej i czuli w piłce biznes. Tu się zaczęło zło. Poza tym trzeba pamiętać, że ludzie z mojej generacji są zniszczeni przez komunizm. Przecież dawanie pieniędzy lekarzowi, czy policjantowi, żeby nie zapłacić mandatu, było w komunie rzeczą naturalną. Była taka zasada: nie nadajesz się do kierowania PZPR, to partia daje cię na odcinek piłki nożnej. Tak w futbolu znaleźli się najwięksi nieudacznicy w PZPR. W PZPN są do tej pory.

W Lublinie też?

- A kim niby jest prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Marian Rapa? To były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa. I co? Ja mam teraz zakaz wykonywania zawodu, a tacy jak on łamali ludzi i spokojnie sobie pracują, nie będąc o nic oskarżeni, mimo że znali sytuację! Akceptowali to i przez lata nic nie robili, bo bezpośrednio nie byli w nic zamieszani.

Rozmowa ukazała się w poniedziałkowym wydaniu Gazety w Lublinie

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Przegląd prasy: - Korupcja w polskiej piłce była zawsze - mówi Roman Dębiński - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Walery Wątróbka

Tak Ktoś mądrze zrobił, że kapusie w wolnej Polsce trafili do piłki nożnej. I chwała mu za to. Jakby byli dalej w przemyśle np. w Ursusie ( teraz to maleńki znak na planie Lublina ) czy FSC to by resztę miejsc pracy zlikwidowali. A tak jeden poszedł go Łencnej drugi do Mótóru i szfa gra.

k
kibic

Co na to prezes Rapa? A no nic, przecież prezes nie może rozgonić klubowego skorumpowanego towarzystwa. Jedyna nadzieja we wrocławskiej prokuraturze.

trener

A ja mam pytanie do trenerów pilki nożnej i działaczy klubów piłki nożnej ,panowie powiedzcie mi jak to jest uczuć młodego zawodnika zasad sportowej rywalizacji jak nie wygramy meczu to kupimy wynik ,czyli wg was jest to piękno sportu znaczy piłki nożnej.Możę wytłumaczycie to .

l
lict

PANIE RAPA I CO PAN NA TO? GDZIE HONOR ???????? CZEKAM NA

s
sceptyk

Piłkarskie szambo to chyba "kulturalne" określenie tych działań.

s
szwagier redaktora G.

To że Debiński to sprzedawczyk,wiedziałem od dawna ,że jest pazerny na pieniądze ,a do tego bezczelny ,także ale wszystko ma swoje granice.Mówienie o tym że nie był umoczony wcześniej w korupcję wywołuje tylko uśmiech politowania, natomiast wspominanie tu o tym ze pieniądze które na tym zarobił przeznaczył na wigilie jest niesmaczne i budzące obrzydzenie-wyrachowane kłamstwo.Co do przeprowadzających wywiad szkoda że panowie nie byli przygotowani merytorycznie do tej rozmowy ,bo aż prosi się o zadanie kilku pytań.Np;
Konkretnie został Pan skazany w sprawie Korony Kielce. Klub dał pięć tysięcy dla sędziego i siedem tysięcy dla Pana, aby przekazał je Pan graczom Motoru, żeby odpuścili. Skończyło się na przegranej Motoru 0:4.

- Nie sprzedałem tego meczu. Wziąłem pieniądze od Korony, aby jej działacze sami nie dotarli do naszych zawodników.

A na co wydał Pan pieniądze?

- Na wigilię dla 400 dzieciaków z grup młodzieżowych. Za tysiąc złotych przecież zrobić się jej nie dało. No a to, co zostało z tych siedmiu tysięcy łapówki, poszło na sędziego w kolejnym meczu. Ja nigdy nie wziąłem nic dla siebie.
A to bardzo ciekawe co ten pan wygaduje dla przypomnienia;SEZON 2003/04 3 LIGA MOTOR LUBLIN-KORONA KIELCE 0:4 ,15 maja g.17!!!!-być może u pana Dębińskiego wigilia jest w maju.I jeszcze jedna rzecz,szkoda że redaktorzy nie sprawdzili kiedy to Motor Lublin miał 400 dzieciaków w grupach młodzieżowych,bo ja sobie takiej sytuacji nie przypominam,choć oczywiście chciałbym żeby tylu ich w naszym klubie trenowało

T
Tia

Sędzia meczu AZS-SIARKA
kubiborek 25.01.10, 12:19 Odpowiedz Jeśli chodzi o mecz w Białej Podlaskiej pomiędzy AZS-SIARKA o którym wspomina
pan Roman, to byłem na meczu i widziałem co może wykręcić sędzia. Sędzią
głównym tego meczu był Grzegorz Szkutnik szanowany obecny PREZES Motoru
Lublin, który oczywiście jak większość brzydzi się korupcją.

Komentarz z gazety wyborczej

Jeśli to prawda to prezes MOTORU powinien podać się do dymisji dla dobra Naszego Klubu

l
laik

Wybielanie jakiego szwagra? Pytanie do AA?

z
zygmunt

dębiński nie jest w niczym lepszy od tego rapy. Zakaz wykonywania zawodu?Niech się zajmie tym do czego się najlepiej nadaje, to znaczy kopaniem rowów.

A
AA

Zastanawiałem sie kiedy to się rozpocznie wybielanie szwagra. Lubelskie gazety - to już są szmatławce na usługach kolesi redaktorków bez szkoły.

k
kibic

Pułkownik czy nawet generał to chyba nie jest istotne. Przecież wybory władz Lubelskiego Związku Piłki Nożnej odbywają się demokratycznie. Czy można wnioskować że wszyscy (no może większość) delegatów klubowych to ludzie z SB czy UB?
Może więc warto zrobić lustrację w klubach i wyrzucić: działaczy powiązanych kiedyś z SB, PZPR, PSL, ZMS, ORMO czy Ligą Kobiet,a następnie skorumpowanych trenerów i zawodników. Okaże się wówczas, że w klubach zabraknie i działaczy i zawodników.

G
GOUDA

Rapa to nie żaden "funkcjonariusz" tylko PUŁKOWNIK SB

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3