reklama

Przeżyjmy to jeszcze raz: hity i kity jesieni

Tomasz BiaduńZaktualizowano 
Mecz Adama Piekutowskiego przyciągnął  gwiazdy. Niestety, kibiców na trybuny już nie...
Mecz Adama Piekutowskiego przyciągnął gwiazdy. Niestety, kibiców na trybuny już nie... Karol Wiśniewski
Piłkarska jesień za nami. Z tej okazji postanowiliśmy stworzyć subiektywną listę pięciu hitów i kitów minionej rundy. Przedstawiamy ją w stylu znanym z muzycznych list przebojów, rozpoczynając od miejsca piątego.

HITY

5

Motor w pierwszej lidze, czyli mądry Polak po szkodzie... Teraz łatwo wytykać włodarzom, że przystąpienie do gry na tym poziomie było błędem, ale z drugiej strony wypada dostrzec w tym ruchu ambicję i odwagę. Motor nie poszedł na łatwiznę, nie odpuścił i warto taką bojową postawę docenić.

4

Frekwencja na meczach trzecioligowych beniaminków, Podlasia Biała Podlaska i Wisły Puławy. Klimat do "wielkiej" piłki w tych miastach został stworzony już dawno, a posucha tam panująca od wielu lat mocno doskwierała miejscowym kibicom. Teraz wreszcie ich oczekiwania zostały (tymczasowo) zaspokojone. Podlasie jest absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o frekwencję. Na inaugurację ligi na stadionie w Białej pojawiło się aż 2,5 tysiąca osób! Na uwagę zasługuje też nieco mniejsza grupa kibiców Wisły. Kilkuset fanów co dwa tygodnie jeździło do Zwolenia, gdzie ich pupile rozgrywali mecze z powodu remontu stadionu w Puławach.

3

Zapach Lubelszczyzny w kraju i za granicą. Mateusz Olszak, wychowanek Wisły Puławy, jest nadzieją nie tylko Lecha Poznań, dla którego w Młodej Ekstraklasie strzela obecnie bramki, ale też reprezentacji Polski. Ariel Borysiuk z TOP 54 Biała Podlaska to z kolei najlepszy młodzieżowiec "dorosłej" Legii Warszawa, którym interesował się ponoć Fulham Londyn. Najgłośniej ostatnio było jednak o wychowanku Lublinianki Arkadiuszu Onyszce. O jego szokującej autobiografii "Fucking Polak" pisały nie tylko ogólnopolskie media, ale huczała cała Dania, gdzie gra(ł) Onyszko.

2

Wisła Kraków na Lubelszczyźnie. Ciekawie było już w Pucharze Polski, gdy Paweł Brożek i spółka wizytowali Zamość. Hetman świętował wypełnienie trybun po brzegi i liczył kasę z biletów oraz transmisji telewizyjnej. Potem przy- szedł czas na Lublin. Do Koziego Grodu zjechały nie tylko obecne gwiazdy Wisły, ale też te z dawnych lat, jak Tomasz Frankowski, Mirosław Szymkowiak i Maciej Stolarczyk. Wszystkie po to, by zagrać dla Adama Piekutowskiego. Niestety, frekwencja na trybunach nie dopisała, ale o tym kilka akapitów niżej...

1

Gdy Górnik Łęczna za kadencji Wojciecha Stawowego na otwarcie sezonu przegrał trzy razy z rzędu, wszyscy spisali łęcznian na straty. Potem przyszedł jednak czarodziejski czas trenera Tadeusza Łapy, gdy nadzieje na ekstraklasę na chwilę odżyły. Na długą chwilę, bowiem seria meczów bez porażki dobiła aż do ośmiu. Potem niestety czar prysł i... nie powrócił. Tak czy inaczej, nie umniejsza to dokonań łęczyńskiego szkoleniowca.

KITY

5

Powrót braci Bronowickich. Problemy zdrowotne są oczywiście niezależne od Piotra i Grzegorza. Nie ulega jednak wątpliwości, że fiasko, jakim póki co jest powrót braci do Łęcznej, trzeba zaliczyć do największych rozczarowań tej rundy. Oby do wiosny lekarze postawili ich na nogi.

4

Spółka akcyjna w Motorze. Mówi się o niej od trzech lat i... na mówieniu się kończy. Ten sezon miał wreszcie przynieść namacalne efekty tych rozmów. Wizyta Marka Sadowskiego w Gliwicach, zielone światło od prezydenta, udane pertraktacje z radnymi. I co? I wciąż nic. Pytanie, czy jedynym możliwym akcjonariuszem S. A. musi być miasto? A co z innymi podmiotami?

3

Górnik Łęczna za kadencji Wojciecha Stawowego. Rundę wiosenną tamtego sezonu można mu wybaczyć. Bo nie znał zespołu, bo go nie przygotowywał, bo nie miał czasu, żeby wpoić swoją myśl szkoleniową. Wczesną jesienią miało być inaczej. I było, tyle że jeszcze gorzej niż wiosną! Trzy fatalne porażki i Stawowy w trybie natychmiastowym pożegnał się z Łęczną.

2

Krótka prezesura Grzegorza Bednarza. Człowiek, który pojawił się znikąd i od razu objął najważniejszą funkcję w Motorze Lublin, szybko dał się poznać wszystkim kibicom (mimo że sam o sobie nic nie chciał mówić). Najpierw na jaw wyszło, że jest na bakier z prawem, potem wsławił się kultowymi już hasłami. Obietnice kilkunastotysięcznego stadionu można mu wybaczyć, bo takie składał nie tylko on, ale hasła o zabezpieczeniu akcji Spółki Akcyjnej Motor Lublin w Mennicy Państwowej, która miałaby w tym celu wyprodukować sztabki złota, przejdą do historii lubelskiego sportu...

1

Kompromitacja stadionu przy Al. Zygmuntowskich podczas meczu Adama Piekutowskiego. I nie chodzi tu nawet o frekwencję, która była tragiczna, ale o warunki, w jakich przyjęto gości. Dziennikarka Canal+, która szła przeprowadzić wywiad z Mauro Cantoro, zapadała się na okalającym murawę torze żużlowym, a komentujący dla tej stacji mecz Kazimierz Węgrzyn napomknął, że od czasu gdy on grał w Motorze, stadion znacznie się zmienił, bo... pojawił się na nim nowy zegar.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hary

Wnajwiekszym stopniu zawinily wladze ,kibice media i zarzad ,oraz brak aktywu spolecznego prawdziwych kibicow a nie grupy dresiarzy.1 Brak porzadnego stadionu teraz czyli brak sponsorow 2.Minimalny naklad na sport pilkarzy Motoru 198 tys na pol roku najnizszy z 16 zespolow.Media dolozyly cegielke poprzez zamykanie ulic na 6 godzin przed i po meczu z tytulem dzis Motor gra .Policja ktora tylko grozi paluszkiem a organizatorow zadymiarzy chyba dobrze zna w tygodniu wylapac pseldokibicow .4Zarzad tez bez winy nie jest byli dobrz pilkarze jak Ginkiewicz teraz LKS ktory chcial grac w Motorze prezes cykor zamiast wylozyc wlasna kase ,ktora szybko by sie wrucila spowrotem do kieszeni.Zamiast zatrzymac Koczona dali Kuzmie 20 tys najepszy trener a pilkarze w Polske itd.

m
mag

Z tego można wyciągnąć zasadniczy wniosek. W Lublinie tylko znikomy procent jego mieszkańców interesuje się piłką nożną w wykonaniu Motoru. Sytuacja ta raczej szybko się nie zmieni.

r
robbert

HIT nr 3 - Dodałbym, może nieco na wyrost ale..., kolejną nadzieję piłkarską - bramkarz UKS Dystans Chełm Łukasz Kijańczuk, reprezentant LZPN, powoływany dwukrotnie w tym roku do reprezentacji Polski U-15.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3