Przychodnie w Lublinie przeżywają oblężenie. Grypa i przeziębienia atakują

Gabriela Bogaczyk
Lubelskie przychodnie od kilku dni zaczynają przeżywać oblężenie
Lubelskie przychodnie od kilku dni zaczynają przeżywać oblężenie Anna Kurkiewicz
Blisko 800 mieszkańców Lublina i powiatu lubelskiego choruje już na infekcje grypopodobne i grypę.

Lubelskie przychodnie od kilku dni zaczynają przeżywać prawdziwe oblężenie. - Notujemy zdecydowany wzrost liczby pacjentów z objawami przeziębienia i grypy. Terminarze są wypełnione zapisami po brzegi - raportowała w poniedziałek Elżbieta Stasieczek z CM Luxmed w Lublinie.

Podobnie sytuacja wygląda w Przychodni Eskulap przy ul. Weteranów. - Przede wszystkim przychodzą do nas rodzice ze swoimi dziećmi w wieku przedszkolnym - relacjonowała Ewelina Słupna, rejestratorka.

Alina Małmyszko-Czapkowicz, lekarz z Poradni Zdrowia KUL, nie jest zaskoczona większą liczbą pacjentów w swoim gabinecie: - Rozpoczął się już sezon infekcyjny. Przychodzą osoby z typowymi objawami przeziębienia. Zdarzają się też pacjenci z grypą oraz zapaleniem oskrzeli - dodała.

Lubelski sanepid od zeszłego tygodnia zanotował wzrost zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne. - W tej chwili 793 osoby chorują z tego powodu. Zauważamy już zwiększoną liczbę chorych. W szczególności ten wzrost dotyczy mieszkańców Lublina - potwierdziła Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Lekarze namawiają do szczepień ochronnych przeciwko grypie. - Chodzi o ewentualne powikłania. Szczepienia chronią nas np. przed zapaleniem opon mózgowych czy mięśnia sercowego - argumentował w poniedziałek dr nauk med. Dariusz Skal, specjalista medycyny rodzinnej.

Zdaniem dyr. Nikiel, obowiązkowo powinni się zaszczepić ci lublinianie, którzy pracują z osobami starszymi lub dziećmi.

Lekarze przypominają również, że należy dbać o własną odporność. - Trzeba pamiętać o dostosowaniu ubioru do warunków atmosferycznych. Ważne jest także regularne odżywianie oraz unikanie miejsc z dużym skupiskiem ludzi, np. w supermarkecie. To wszystko powinno nas ochronić przed atakiem wirusów - radził dr nauk med. Dariusz Skal.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

.

... na wieki wieków. Amen.

p
pani smerfowa

Może lekarze niech się najpierw zaszczepia. Kolejna nagonka szczepionkowa. Masakra! Swoją drogą ciekawie mnie ile firmy farmac. płacą za takie działania propagandowe!już nawet w gazecie super reklamy szczepień które w moim odczuciu( raz się zaszczepiła-i strasznie to odchorlwalam) tylko wyniszczaja naszą naturalną odporność.

G
Gość

Szanowni Państwo, podaję sprawdzony, skuteczny sposób na naturalną odporność na infekcje. Wieczorem nalać do szklanki (kubka) połowę pojemności przegotowanej wody o temperaturze mniejsze niż 40 stopni. Do każdej szklanki wycisnąć sok połowy sparzonej wrzątkiem cytryny i rozpuścić 1 łyżkę do zupy miodu, prawdziwego, nie ważne czy spadziowy czy lipowy, ma być z pewnej pasieki. Rano pijemy na czczo, ale dosłownie codziennie cały rok. Gwarantuję niesamowitą odporność organizmu. Przepis dotyczy wszystkich po 1 roku życia. Życzę dużo zdrowia. Przepis sprawdzony. Dodatkowo osoby, które uległy infekcji powinny zjeść rosół z kurczaka i wołowiny, warzony na wolnym ogniu. Dostarcza mnóstwo białka, działą lepiej niż antybiotyk.

x
xyz

Przeciętny moher więcej zostawia u rydzyka i w kościele niż w nfz, ale leczenia żąda od lekarzy.

k
kichający (na to)

ZUS obedrze ich ze skóry.

M
M

Moja dziecko choruje od końca sierpnia, bo idiotka sąsiadka (niby wykształcona) wypuściła swoje dziecko chore do piaskownicy, kaszlało jakby miało płuca wypluć a tatuś dwa dni potem znowu był z nim na placu. Efekt taki, że ich dziecko wylądowało w szpitalu, zaraziło swoją starszą siostrę i moje dzieci. Tylko, że tamte zdrowe a mój syn do tej pory nie może się wygrzebać z tego. Nie miałabym pretensji gdyby nie wiedziała, ale na placu jeszcze mówiła, żeby od niego nie brać pić czy jeść bo nie wiadomo co mu jest. Więc sobie poszłam, ale widać za późno.

.

po co do lekarza ? Zus ich uzdrowi...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3