Przykra niespodzianka na koniec roku. Koszykarze Startu Lublin przegrali z Legią Warszawa (ZDJĘCIA)

Krzysztof Nowacki
Dawno nieoglądana na meczu koszykarzy Startu tak liczna publiczność przeżyła w niedzielę spory zawód. Gospodarze w ostatnim meczu w tym roku przegrali w hali Globus z zamykającą tabelę Energa Basket Ligi, Legią Warszawa 79:84. Lubelski zespół zakończył 2019 rok z bilansem 10-4.

Start Lublin – Legia Warszawa 79:84 (24:14, 13:19, 26:26, 16:25)

Start: Lemar 19, Laksa 15, Taylor 14, Carter 13, Borowski 7, Dziemba 5, Szymański 4, Jeszke 2, Jarecki, Grochowski. Trener: David Dedek

Legia: Michalak 24, Dukes 18, Matczak 12, Milovanović 10, Nizioł 10, Pinder 5, Kuźkow 3, Nowerski 2, Linowski. Trener: Tane Spasev

Sędziowali: Marcin Kowalski, Roman Putyra, Grzegorz Czajka
Widzów: 3200

Ostatni mecz tego roku oba zespoły rozpoczęły niemrawo i miały duże problemy ze zdobywaniem punktów. Po trzech minutach Legia prowadziła 5:3. Gospodarze w tym okresie trafili z gry tylko jeden rzut na sześć prób. Goście byli jedynie minimalnie lepsi. Ale to gracze Startu szybciej wybudzili się z tego letargu i po 120 sekundach dobrej gry (trafili wszystkie cztery rzuty) wyszli na prowadzenie 12:5.

Na trzy minuty przed zakończeniem inauguracyjnej kwarty „czerwono-czarni” prowadzili 20:7 i była to najwyższa przewaga, jaką osiągnęli w tym spotkaniu. Zespół z Warszawy wciąż miał problemy z wykańczaniem ataku i po 10 minutach gry mógł pochwalić się skutecznością na poziomie tylko 30 procent.

- Pierwsze pięć minut zagraliśmy w porządku. Później graliśmy już za miękko i Legia to wykorzystała – ocenia trener David Dedek.

Kwartę przyjezdni zakończyli celnym rzutem zza linii 6,75 m, a drugą część rozpoczęli serią 5-0 i w 11. min. przegrywali już tylko 19:24. Pierwsze punkty z gry lublinianie zdobyli dopiero po niemal trzech minutach gry. Cały czas jednak utrzymywali przewagę, która w 16. min., po trójce Bryntona Lemara, wynosiła 12 punktów (35:23).

Zanim jednak drużyny udały się na przerwę Legia odrobiła większość strat i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 37:33. Skuteczność Startu spadła do 37 proc. Fatalnie wyglądała skuteczność rzutów za trzy, zaledwie 23 procent.

Nawet nie rzuty z dystansu były problemem. My dzisiaj nie byliśmy w stanie trafiać spod kosza. I to zdecydowało o porażce

– uważa David Dedek.

W rzutach za trzy, przez dwie kwarty równie słabo radzili sobie goście. Ale już na początku trzeciej odsłony spotkania goście rozpoczęli bezlitośnie wykorzystywać rzut zza linii 6,75 m. Po dwóch „trójkach” Legia wyszła na prowadzenie 39:37. Po kolejnej wygrywała 42:39. W pierwszych pięciu minutach trzeciej kwarty zespół ze stolicy trafił 5 z 7 rzutów za trzy i 25. minucie uzyskał prowadzenie 52:46.

- W drugiej połowie nie mylili się zza linii rzutów za trzy. Trafiali naprawdę trudne rzuty – zauważa szkoleniowiec Startu.

W ekipie z Lublina ciężar gry wziął na siebie Tweety Carter. Po jednej z jego indywidualnych akcji Start doprowadził do wyrównania – 54:54. Po chwili za trzy trafił Martins Laksa, a następnie Łotysz wymusił faul ofensywny i z linii rzutów wolnych podwyższył przewagę „czerwono-czarnych”. Gdy dwie udane akcje przeprowadzili Carter i Lemar, Start wygrywał 63:53.

Kwartę jednak zakończyła „trójka” gości, a w ostatniej części swoje show zademonstrował Michał Michalak. Gracz Legii w ostatnich 5 minutach meczu trzy razy trafił zza linii 6,75 m (w sumie miał sześć udanych takich prób).

W końcowych sekundach gospodarze mieli jeszcze szansę „wyrwać” zwycięstwo, ale nie trafiali spod kosza i popełnili proste błędy. Decydujący rzut oddał Carter, ale mając wcześniej 0/5 zza linii rzutów za trzy, także przy szóstej próbie nie trafił do kosza.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek

Kiedy mieli fragmenty meczu gdy grali szybciej, kiedy Legię cisneli.

łatwo zdobywali przewagę - plus 13, potem z minus 5 plus 9.

Za mało zaangażowania , za mało koncentracji. Lemar powinien trafić

spod samej dziury w ostaniej minucie, a Dziemba nie kożłować piłki

w swoje własne nogi. Legia dostała prezent, nie grała nic lepszego niż to ma ostanio w zwyczaju, no może trafili kilka szczęśliwych trójek i

tyle. Na trójki też jest sposób, trener powinien wiedzieć jaki.

Prosta kalkulacja kilka ewentualnie celnych rzutów spod kosza to jest

mniejsza zdobycz punktowa niż kilka trójek.

G
Gracz

Tak miało być.

Buki wiedziały.

G
Gość

Od początku tej rundy jak do Legii przyszedł grać Michalak i gdy rzucił ponad 20 pkt w meczu to Legia wygrywała mecz. A tu nasz trener tak ustawił grę Startu, że Michalak rzucił w Lublinie 24 pkt.i stąd ta przykra niespodzianka. Trener to brzmi dumnie i pozytywnie. Ale czy każdy co siedzi ze swymi graczami na ławce jest trenerem?

U
Urlep

Sprzedali jak [wulgaryzm]!

o
oleeee

no i ładna kaska wpadła na koniec roku ;)

https://www.flashscore.pl/mecz/ltcdRsGc/#zestawienie-kursow;home-away;koniec-po-dogrywce

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3