PSL wie, czego nie chce, ale nie wie, czego chce

Piotr ZarembaZaktualizowano 
W cieniu wrzawy wokół komisji hazardowej skry-ła się sobotnia deklaracja PSL w sprawie konstytucji. Ale też nie przyniosła sensacji. Waldemar Pawlak przypomniał w manierze ucznia robiącego psikus prymusowi, że nie ma obowiązku żyrować propozycji koalicjanta. Ale jego własne propozycje prezentują się skromnie. Ważniejsze jest to, na co PSL się nie zgadza, niż to, co samo zgłasza.

Nie zgadza się na większościową ordynację wyborczą do Sejmu, na zmniejszenie liczby posłów i na osłabienie prezydenta - w każdym razie tak znaczne, jak proponował Donald Tusk. Tego należało się spodziewać. Dla mniejszych partii takich jak PSL jednomandatowe okręgi to wyrok śmierci. Mniejszy parlament, propozycja "pod publiczkę" przynosząca groszowe oszczędności, to z kolei perspektywa sprowadzenia ludowców do roli garstki posłów.

Pozycja prezydenta "niemalowanego", arbitra, daje słabszym partiom jakieś pole gry na scenie zdominowanej przez PO i PiS. Co prawda Pawlak deklaruje gotowość dyskusji na temat zastąpienia mocnego prezydenckiego weta prawem prezydenta do zgłaszania poprawek do nieuchwalonych ustaw.

Na razie nie ma pewności, czy Donald Tusk wie, czego chce w dziedzinie ustroju, czy wytyczył sobie jakieś granice kompromisu

Ale jest za wyborami powszechnymi głowy państwa. To oznacza, że w wizji PSL lokator prezydenckiego pałacu nie ma się ograniczać do przecinania wstęg. Stanowisko ludowców wobec uprawnień prezydenta jest miękkie i mogłoby być przedmiotem targów z PO. Stanowisko wobec systemu wyborczego jest twarde i nie ulegnie rozmiękczeniu. Pomysł, aby Senat stał się reprezentacja samorządów, razi dziwacznością.

Ma to może sens w państwach federacyjnych (niemiecki Bundesrat jako reprezentant landów). Jaki miałby być mandat przedstawicieli lokalnych interesów do wybierania prezesa NIK czy rzecznika praw obywatelskich? Lepiej trzymać się sprawdzonych wzorców zachodnich demokracji, niż sięgać po zamierzchłe pomysły rodem z Polski międzywojennej. Tyle że PSL ładnie wygląda z izbą samorządową na sztandarach, bo jest partią samorządowców.

Oczywiście, konstytucyjna debata jest okazją do przypomnienia o sobie. PSL z takiej okazji korzysta. Jego stanowisko mogłoby być punktem wyjścia do negocjacji na temat racjonalizacji prezydenckich uprawnień, więc sprawniejszej władzy wykonawczej. Ale pod warunkiem że sama PO traktuje pomysł reformy konstytucji jako realny cel, a nie marketingowy zabieg.

Na razie nie ma pewności, czy Donald Tusk wie, czego chce w dziedzinie ustroju, czy wytyczył sobie granice kompromisu. Zresztą głosy samego PSL i tak do tego kompromisu nie wystarczą, a nie słychać, aby w otoczeniu Tuska myślano serio o kontrakcie z najsilniejszą partią opozycyjną - PiS, poza dziwacznymi, zaraz przez wszystkich odrzucanymi pomysłami przedłużania kadencji Lecha Kaczyńskiego. Skoro zaś nie ma ani celu, ani metody, pozostaje gadanina. A usprawnienie władzy wykonawczej? Musi zaczekać, aż polityka stanie się poważniejsza.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: PSL wie, czego nie chce, ale nie wie, czego chce - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Gabriel P.
Stefaniuk nie wziął udziału w posiedzeniu Komisji Hazardowej nie przypadkowo. Pan Premier Pawlak
zawsze wyląduje gładko bo nigdy nie poparzy rąk. Takie są zasady i były PSL.
R
RABA

Ludzie, ja nie chcę głosowac ZA żadną partią, dlatego nie chodzę na wybory. Ja chcę głosowac PRZECIW i wtedy zawsze zagłosuję na spółdzielnię samopomocową PSL.

M
Michal

przeciez PSL w kazdej koalicji walczy o profity jako obrotowa partia posiada jedynie zasade dobrze sie ustawic na scenie politycznej,byc widoczna,zalatwiac stanowiska dla rodziny i znajomych.Wlozyl to dokumentnie prezes
Pawlak.Zawsze byli do kupienia i nic sie nie zmieni,chyba ze nie przekroczy progu wyborczego i razem z SLD wleca z Sejmu

p
pablo55

żeby PSL wyszedł z koalicji, wtedy jego ulubiony "inteligent z Żoliborza" zaznałby szczęścia

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3