Psy z kalendarza Kuriera "Z miłości do zwierząt" mają już panów (ZDJĘCIA)

    Artur Borkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Psy z  kalendarza Kuriera "Z miłości do zwierząt" mają już panów
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Jacek Babicz

    Laszka - bohaterka kwietnia w kalendarzu Kuriera Lubelskiego na 2013 rok "Z miłości do zwierząt" - znalazła w niedzielę dom! Dobry los spotkał także Maksia (styczeń), Goldenkę (luty) oraz Mopka i Turystkę (marzec). W imieniu psów, które jeszcze niedawno mieszkały w lubelskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Metalurgicznej 5, bardzo Państwu dziękujemy!
    Karolina Zienkiewicz i Łukasz Serafin z kalendarzem Kuriera w dłoniach przyjechali w niedzielne popołudnie do schroniska adoptować suczkę. - Dla dziadków, bo bardzo im smutno bez czworonoga. Poprzedni pies zginął pod kołami samochodu - tłumaczył pan Łukasz.

    Barbara Krocz dała dom siedmiotygodniowej Nutelli. - Zdechł nam owczarek i zabrakło kogoś do kochania - uśmiechała się pani Barbara, chowając suczkę pod kurtkę.

    W niedzielnej akcji "Nowy rok z nowym przyjacielem" w lubelskim schronisku, wzięło udział wiele osób, które postanowiły powiększyć swoje rodziny.

    - Kupiliśmy kalendarz Kuriera i przyjechaliśmy na Metalurgiczną po psiaka. Mamy dom z ogródkiem, więc na pewno będzie mu z nami dobrze - zapewniał Dariusz Fronc.

    Mariusz Maikowski, pastor z lubelskiego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, jest częstym gościem w schronisku.

    - W lutym zabrałem stąd psa, którego ktoś przywiązał do parkanu w parku Ludowym. Kocham psy. Może dlatego, że jako dziecko chciałem być weterynarzem. Teraz mówię maluchom w kościele, że warto dawać zwierzętom serce - twierdził pastor Maikowski.

    - To mądre słowa. Może przeczyta je właściciel pekińczyka, który w Boże Narodzenie został znaleziony przy ul. Rolnej w Lublinie albo bezimiennego jeszcze kota, który dzisiaj trafił na Metalurgiczną - miała nadzieję Maria Wojtalik, pracowniczka schroniska. Jej kolega Bartłomiej Gorzkowski, który opiekuje się egzotarium, liczy, że do dobrych ludzi trafią też jego podopieczni. - Może już na początku 2013 roku - zastanawiał się pan Bartek.

    Pomagać zwierzętom można też tak, jak robią to Aleksandra i Bartłomiej Kloc, którzy w niedzielę przed budynek schroniska zajechali samochodem wypełnionym karmą dla psów i kotów oraz poduszkami do wyściełania boksów.

    - Dwa lata temu, zamiast ślubnych wiązanek, poprosiliśmy naszych gości o jedzenie dla zwierząt. Potem przywieźliśmy je do schroniska. Nasza "akcja" trwa do dziś - zapewniali państwo Kloc.

    Kalendarz Kuriera można kupić w schronisku i naszym Biurze Ogłoszeń przy Krakowskim Przedmieściu 10.

    Warto wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Żal serce ściska

    AAA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 19

    Ok.5 lat temu też wzięłam z Metalurgicznej suczkę. Wcześniej mieliśmy wspaniałego Puszka, którego "oficjalnie" potrącił samochód..I mi i mamie śnił się po nocach. Bardzo mi go brakowało. Kocham...rozwiń całość

    Ok.5 lat temu też wzięłam z Metalurgicznej suczkę. Wcześniej mieliśmy wspaniałego Puszka, którego "oficjalnie" potrącił samochód..I mi i mamie śnił się po nocach. Bardzo mi go brakowało. Kocham zwierzęta, zwłaszcza psy i wybrałam się do tego schroniska po jakiegoś małego pieska. Weszłam..a tam tyle psich nieszczęść, że aż mi się teraz płakać chce na to, co zobaczyłam. Jak te psy szczekały żałośnie...zgroza. Z małych psiaczków była tylko kudłata, czarna suczka o szorstkiej sierści, na pierwszy rzut oka brzydka, nigdy mi się takie psy nie podobały, ale ten smutek w jej oczach nie pozwolił mi jej nie zabrać. Zapakowałam do autka, w pudełko na siedzeniu obok, ale i tak cały czas z niego wychodziła i wciskała się na moje kolana. Miałam też tego dnia konsultacje na studiach, psiaka wzięłam ze sobą, bo nie mogłam jej samej zostawić w samochodzie. Po drodze kupiłam najtańszą smycz, a na wydziale miłe zainteresowanie psiakiem :) Dzięki temu spokojnie mogłam lecieć z projektem. Kolega nazwał ją Smrodek, bo niestety miała jakiś dziwny, nieza miły zapach. W domu byłam po 20ej. Wypuszczona z rąk od razu została zaatakowana przez kotkę na powitanie :) Rodzice niezadowoleni troche byli, bo wiadomo, suczka, ale została :)) Jest bardzo oddana, uwielbia słodycze i już wywęszyła, że w moim pokoju zawsze coś takiego dostanie:) Poza tym tylko do mnie przytula się tak..no inaczej niż do pozostałych domowników :) Dostała też nowe imię, Mucha :). Na prawdę, polecam psy ze schroniska. Ja w tej chwili mam ich 4. 3 psy i Mucha :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A może właściciel może pekińczyka, którego znaleziono?

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 17

    "- To mądre słowa. Może przeczyta je właściciel pekińczyka, który w Boże Narodzenie został znaleziony przy ul. Rolnej w Lublinie albo bezimiennego jeszcze kota, który dzisiaj trafił na...rozwiń całość

    "- To mądre słowa. Może przeczyta je właściciel pekińczyka, który w Boże Narodzenie został znaleziony przy ul. Rolnej w Lublinie albo bezimiennego jeszcze kota, który dzisiaj trafił na Metalurgiczną"

    Gdyby ten właściciel pekińczyka nie chlał, toby się nie zgubił. Gdyby się nie zgubił, toby go nie szukano. Gdyby go nie szukano, toby go nie znaleziono... A nie prościej było pekińczyka wytresować tak, żeby pijanego pana zaprowadził do domu???
    ...I wreszcie: co niedouczona pismaczyna ma z polskiego?:)))zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawo za super kalendarz

    blanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 19

    Niektórym tylko d...py w głowie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PO RAZ KOLEJNY ZAPYTUWUJĘ

    dr Marco (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 49 / 30

    Po h...j zdjęcia sierściuchów z wszami. Mało ładnych Lublinianek?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pekińczyk

    krysti (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 21

    na tym zdjęciu jest super :)
    Zyczę wszystkim śierściuchom wspaniałych domów w 2013 r.
    Kalendarz oczywiście kupiony.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    super

    super (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 21

    Świetnie, chociaż kilka psiaków ma nowy dom:)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ach tak?

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 14

    Ciekawe, ile zwierzaków za kilka tygodni lub miesięcy powróci do schronisk? Tak bywa z towarami nabytymi w promocji...:(((


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    super

    super (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 20

    Więc lepiej żeby wszystkie siedziały tam dalej? A zwierzę to nie towar!!!!!!!!!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    żółte kalendarze

    wściekły azor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 21

    Tylko życzyć i trzymać kciuki, aby z końcem 2013 r. psy nie wróciły z powrotem do schroniska.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo