Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin wygrała z Energą Toruń w zaległym meczu ligowych rozgrywek. Zobacz zdjęcia

SZUPTI
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin pokonały dziś przed własną publicznością ekipę Energi Toruń 75:67 w zaległym meczu 13. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Podopieczne trenera Krzysztofa Szewczyka dzięki środowemu zwycięstwu awansowały na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Najskuteczniejszą zawodniczką w potyczce z "Katarzynkami" była Serbka Jovana Popović, która zdobyła 21 punktów oraz zanotowała 5 asyst i 4 zbiórki.

Spotkanie z toruniankami pierwotnie miało odbyć się 19 stycznia, jednak zostało przełożone ze względu na udział trzech lubelskich zawodniczek i koszykarek z Torunia w ćwierćfinałach mistrzostw Polski juniorek starszych. Akademiczki były zdecydowanym faworytem dzisiejszej konfrontacji i nie zmarnowały szansy, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo.

Wydawało się, że mecz będzie miał jednostronny przebieg, bowiem po 7 minutach gry, gdy za dwa punkty trafiła Amerykanka Briana Day, Pszczółka miała już zaliczkę 12 oczek (20:8). Ostatecznie po pierwszej kwarcie miejscowe wygrywały 22:16. Torunianki nie zamierzały odpuszczać i w 17 minucie wyszły nawet na prowadzenie 32:31. Przed zejściem na przerwę, to gospodynie ponownie prowadziły 39:32.

Przez niemal całą trzecią kwartę akademiczki miały kilka oczek przewagi (47:40, 54:49), jednak torunianki zwietrzyły szansę na triumf i przed decydującą odsłoną przegrywały zaledwie 54:56. Na początku czwartej kwarty Energa doprowadziła do remisu po 56, ale od tego czasu na parkiecie zaczęły dominować lublinianki, które stopniowo powiększały przewagę. Ostatecznie Pszczółka wygrała 75:67, inkasując niezwykle cenne dwa punkty.

- Gratuluję rywalom bardzo dobrego meczu. Myślę, że Energa postawiła się na tyle, na ile mogła. My natomiast nie zagraliśmy, jak chcieliśmy. Plan był taki, żeby zagrała każda zawodniczka. Ale spotkanie ułożyło się tak, że nasze podstawowe koszykarki były na parkiecie ponad trzydzieści minut. To nie jest dla nas dobra informacja, bo w sobotę kolejne spotkanie. Dzisiaj cieszy, że było więcej dzielenia się piłką niż ostatnio. W poniedziałek miałem rozmowę z drużyną, gdzie zwracałem na to uwagę. Widać, że drużyna dobrze na to zareagowała. Najważniejsza jest wygrana. Wskoczyliśmy na 4. miejsce i zrobimy wszystko, żeby je utrzymać ‒ powiedział na pomeczowej konferencji trener Pszczółki Krzysztof Szewczyk.

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin - Energa Toruń 75:67 (22:16, 17:16, 17:22, 19:13)
Pszczółka: Popović 21, Peterson 20, Day 13, Adamowicz 12, Labuckiene 7, Baltić 2, Sklepowicz, Szott-Hejmej. Trener: Krzysztof Szewczyk
Energa: Davenport 22, Tłumak 13, Wiliams 12, Šćekić 10, Dedić 4, Urbaniak 3, Grigoreva 3, Wieczyńska, Dobrowolska, Podkańska. Trener: Elena Shakirowa
Sędziowali: D. Lenczowski, T. Trojanowski, T. Tybor

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

I
Irek

Trzeba się spodziewać w łódzkiej hali sporej grupy fanów piłkarskiego Widzewa, którzy byli też ostatnio podczas meczu łodzianek z Arką. Mam nadzieję, że Pszczółki przyzwyczajone do głośnego dopingu w Lublinie, wytrzymają też presję trybun w Łodzi.

G
Gość

brawo dziewczyny za wygrana. Mecz z Arką na pewno siedział w kosciach ale najwazniesze jest zwyciestwo i 4 w tabeli.

G
Gość

Wygranego meczu się nie ocenia, szybko łapać oddech i trzeba mocno się spiąć przed Widzewem. Dziewczyny na pewno się postawią, tak jak zrobiły to z Arką czy Artego, ale wierzę w Pszczółki, że damy radę

Dodaj ogłoszenie