MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pszczółka Start Lublin zagra dziś pierwszy mecz w hali Globus od pół roku

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Na ten dzień kibice Pszczółki Startu Lublin czekali nieco ponad sześć miesięcy. Dziś, po 185 dniach przerwy, po raz pierwszy od 29 lutego, czerwono-czarni zagrają ligowy mecz w hali Globus. Lublinianie podejmą drużynę Polskiego Cukru Toruń, w spotkaniu rozgrywanym awansem z 13. kolejki nowego sezonu. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 19.

Oba zespoły przystąpią do dzisiejszej potyczki po porażkach na inaugurację rozgrywek. “Startowcy” przegrali w miniony czwartek w Stargardzie z tamtejszą PGE Spójnią 65:70. Z kolei torunianie ulegli w Gliwicach miejscowemu GTK 74:88.

- Uważam, że w pierwszym meczu sezonu graliśmy okropnie, a mimo to, do końca mieliśmy szansę na zwycięstwo - przyznaje Roman Szymański, center Pszczółki Startu. - Analizowaliśmy to spotkanie i wiemy, które boiskowe sytuacje trzeba lepiej rozwiązywać. Musimy przede wszystkim lepiej zacząć mecz, bo w Stargardzie weszliśmy w spotkanie dość słabo. Trzeba zagrać bardziej zespołowo oraz agresywniej w ataku i obronie - dodaje zawodnik.

W ostatnich sezonach Polski Cukier Toruń zazwyczaj walczył o medale mistrzostw kraju. Tym razem, w wyniku problemów finansowych klubu, budżet jest mniejszy i w teorii skład zespołu jest słabszy, aniżeli w poprzednich kampaniach. Mimo wszystko czerwono-czarni podchodzą do rywala z respektem.

- Toruński zespół jest w ostatnim czasie niedoceniany, a mają dobrych podkoszowych, doświadczonego rozgrywającego i młodych chłopaków, którzy chcą się pokazać. Na pewno będą grali bez presji i są groźnym przeciwnikiem. W tej lidze absolutnie nie można nikogo lekceważyć, tylko musimy zagrać swoje, tak jakbyśmy walczyli o życie. Nie możemy sobie pozwolić na kolejne potknięcie - podkreśla Roman Szymański.

Lubelski zespół cieszy się, że będzie mógł po raz pierwszy od dłuższego czasu pokazać się przed własną publicznością. - Całe szczęście, że nie musimy grać przy pustych trybunach. Stęskniliśmy się za kibicami i mamy nadzieję, że przyjdą nas wesprzeć. Z ich dopingiem będzie nam się grało dużo łatwiej, ponieważ wiemy, że potrafią nas ponieść w trudniejszych momentach.

Pszczółka Start zagra w tym tygodniu dwa mecze w hali Globus. Poza dzisiejszym spotkaniem czerwono-czarni zmierzą się w niedzielę z Anwilem Włocławek. Póki co, podopieczni trenera Davida Dedka skupiają się jednak na najbliższym przeciwniku.

- Najważniejsze jest dla nas zwycięstwo, może być nawet w brzydkim stylu. Wydaje mi się, że kluczem do triumfu będzie dobra gra w defensywie, ponieważ każdy zespół po dziwnym okresie przygotowawczym i tak długiej przerwie, ma problemy w ataku. Dlatego wygra drużyna, która po prostu lepiej broni - kończy Szymański.

Bilety na mecze koszykarzy lubelskiego zespołu można kupować wyłącznie drogą internetową, pod TYM adresem. Sprzedaż w kasach hali Globus nie będzie prowadzona ze względu na reżim sanitarny.

Będzie hitowy transfer?

Zdaniem portalu WP SportoweFakty, nowym zawodnikiem Pszczółki Startu będzie Kamil Łączyński. Klub nie potwierdził jeszcze tych doniesień. 31-letni rozgrywający jest znany kibicom koszykówki nad Wisłą. To dwukrotny mistrz Polski i reprezentant naszego kraju. W ostatnim sezonie występował w Śląsku Wrocław, gdzie notował średnio 10,3 pkt i 6,4 asyst na mecz.

ZOBACZ TAKŻE:

"Wracamy do treningu" - komentarze i zdjęcia po meczu koszyk...

Koszykarze Startu Lublin pozyskali sponsora tytularnego

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski