Rataj Ordynacki. Kolizja samochodu z ciągnikiem. Można...

    Rataj Ordynacki. Kolizja samochodu z ciągnikiem. Można wyprzedzać? Można!

    Joanna Nowicka

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Rataj Ordynacki. Kolizja samochodu z ciągnikiem. Można wyprzedzać? Można!

    ©zdjęcie nadesłane

    Sąd w Janowie Lubelskim rozpatrywał sprawę kolizji samochodu z ciągnikiem. Winnym uznał jedynie kierowcę tego drugiego pojazdu. Mimo że osobówka wyprzedzała na skrzyżowaniu i odcinku z niebezpiecznymi zakrętami.
    Rataj Ordynacki. Kolizja samochodu z ciągnikiem. Można wyprzedzać? Można!

    ©zdjęcie nadesłane

    Wyrok, który zapadł w sądzie w Janowie Lubelskim dotyczył kolizji w miejscowości Rataj Ordynacki. Doszło do niej w kwietniu tego roku.

    Sąd skazał 55-letniego kierowcę ciągnika z przyczepą na 300 zł grzywny i koszty procesu. W sumie prawie 2 tys. zł.

    Sprawa znalazła swój finał w sądzie, bo 55-letni traktorzysta, kierowca w Zakładzie Gospodarki Komunalnej, nie zgodził się na uznanie swojej winy na miejscu zdarzenia.

    Kierowca ciągnika jechał sam służbowym ursusem z nową przyczepą. Chciał skręcić w lewo. Zeznał, że kilkukrotnie spoglądał w tył, by sprawdzić czy nic za nim nie jedzie. Widział samochód, ale uznał, że jest daleko. Włączył kierunkowskaz i rozpoczął manewr. Wtedy wjechał w niego mercedes, którego wcześniej widział z tyłu.

    - Jestem doświadczonym, zawodowym kierowcą, nie mam punktów karnych, wykonałem manewr prawidłowo - podkreślał w sądzie.

    Zdaniem 61-latka, który kierował osobówką, kierowca ciągnika zaczął skręcać w lewo już w momencie, gdy on rozpoczął manewr wyprzedzania. Twierdzi, że nie mógł już uniknąć zderzenia. Kierunkowskazu w przyczepie nie widział, a ten w ciągniku zobaczył w ostatniej chwili. Jego zeznania potwierdzili świadkowie - mężczyźni, którzy jechali z nim samochodem.

    Biegły: winni obaj



    Do sprawy został powołany biegły z Lublina. Specjalista z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego poinformował, że przed miejscem zdarzenia ustawione były dwa znaki.

    Jeden informował o drodze z pierwszeństwem przejazdu, a drugi o niebezpiecznych zakrętach. Podkreślał też, że ze znaków nie wynikało, że w miejscu zdarzenia jest skrzyżowanie.

    O tym, że jest jednoznacznie ustalono później, już w trakcie procesu. Kierowcy nie mogli jednak o tym wiedzieć i to, zdaniem biegłego zwolniło kierowcę mercedesa z odpowiedzialności za wyprzedzanie na skrzyżowaniu, co jest niezgodne z przepisami.

    Specjalista uznał jednak, że kierujący mercedesem mimo wszystko naruszył zasady ruchu drogowego:

    - Przed miejscem kolizji znajdował się znak o niebezpiecznych zakrętach. To oznacza, że nie można wyprzedzać czytamy w opinii.

    Kierowca ciągnika powinien z kolei przed manewrem upewnić się, czy nie stanowi zagrożenia. Ostatecznie podsumował, że zawinili obaj kierowcy.

    Sąd: winny tylko jeden



    Kierowca ciągnika był w sprawie obwinionym, bo policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie właśnie jego. Kierujący osobówką zeznawał jako świadek.

    W uzasadnieniu wyroku sędzia odniosła się jednak do ewentualnej winy obu mężczyzn. Kierowcę maszyny rolniczej uznała winnym zdarzenia, bo naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nie zasygnalizował wyraźnie i zawczasu zamiaru skrętu.

    Kierowca mercedesa w opinii sądu nie popełnił żadnego błędu, bo nie wiedział o skrzyżowaniu. A znak o niebezpiecznych zakrętach obliguje do zachowania szczególnej ostrożności. Nie oznacza to jednak zakazu wyprzedzania.

    Kierujący ciągnikiem zapowiada, że nie zamierza się odwoływać, ale uważa, że wyrok jest niesprawiedliwy.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:






    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kuriozalny wyrok

    lube3 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Kierowca mercedesa nic nie widział a wg. głupiej sędziny kierowca ciągnika za późno włączył kierunkowskaz - skąd ta mądrala to może wiedzieć ? Trzeba było ukarać chłopa , bo głupi ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KOLIZJA

    PATRIOTA 1952 R. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    ZAWSZE TRZEBA WCZEŚNIEJ WŁĄCZAĆ KIERUNKOWSKAZ PRZED SKRĘTEM W LEWO, NIE W OSTATNIEJ CHWILI. SKORO KIEROWCA CIĄGNIKA MIAŁ WŁĄCZONY KIERUNKOWSKAZ DO SKRĘTU W LEWO TO DLACZEGO KIEROWCA MERCEDESA...rozwiń całość

    ZAWSZE TRZEBA WCZEŚNIEJ WŁĄCZAĆ KIERUNKOWSKAZ PRZED SKRĘTEM W LEWO, NIE W OSTATNIEJ CHWILI. SKORO KIEROWCA CIĄGNIKA MIAŁ WŁĄCZONY KIERUNKOWSKAZ DO SKRĘTU W LEWO TO DLACZEGO KIEROWCA MERCEDESA ZACZĄŁ MANEWR WYPRZEDZANIA ?.SĄD POPEŁNIŁ BŁĄD.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oczywiscie.

    Julek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    Bardzo dobrze. Sad mial racje.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kraksa

    biegły (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Julku poczytaj dokładnie kodeks drogowy za nim napiszewsz trochę głupot.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY