sportowy24
    Regionalny Puchar Polski: W czynie społecznym piłkarze...

    Regionalny Puchar Polski: W czynie społecznym piłkarze Amatora Leopoldów-Rososz wymienili część murawy

    know

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Regionalny Puchar Polski: W czynie społecznym piłkarze Amatora Leopoldów-Rososz wymienili część murawy
    1/17
    przejdź do galerii

    ©www.facebook.com/amator.leopoldow.rososz

    Kluby z najniższych lig borykają się z innymi problemami niż te z piłkarskiego topu. Ale to właśnie tam najlepiej widać pasję i miłość do piłki nożnej, które pozwalają istnieć małym klubom. Wiele rzeczy odbywa się bowiem społecznie, tak jak w Amatorze Leopoldów-Rososz, gdzie piłkarze sami zabrali się za wymianę murawy.
    Drużyna Amatora Leopoldów-Rososz występuje w lubelskiej A-klasie oraz uczestniczy w rozgrywkach Regionalnego Pucharu Polski. W pucharowej rywalizacji zespół wyeliminował już pierwszego przeciwnika i chociaż był gospodarzem, to mecz rozegrał na stadionie rywala. W lipcu na boisku w Rososzy wymieniono bowiem murawę.

    - Wymiana murawy to za duże słowo, bo nie wymieniliśmy jej na całym boisku, tylko tam, gdzie była największa potrzeba.
    Pod jedną i drugą bramką – mówi Jarosław Prządka, wiceprezes klubu ds. piłki nożnej oraz trener drużyn młodzieżowych. – Prace wykonaliśmy własnymi siłami, ale pod nadzorem człowieka, który się na tym zna – dodaje.

    Idealnie byłoby wymienić trawę na całym boisku, ale na to Amatora po prostu nie stać. – Z pieniędzmi jest tak, że zawsze ich brakuje. Dlatego wszyscy musimy dać od siebie trochę serca, żeby klub mógł funkcjonować – przyznaje Radosław Kornas, piłkarz Amatora, który również był zaangażowany w prace przy murawie.

    - Kilka osób chętnie zgodziło się nam pomóc. Większość zawodników jednak pracuje i nie zawsze mają czas. Natomiast wykorzystaliśmy fakt, że mamy wakacje i młodzież ma teraz dużo wolnego czasu. Wspólnymi siłami, w towarzystwie osoby, która nam podpowiadała i pilnowała, wszystko zrobiliśmy sami – dodaje Kornas.

    Razem z transportem i opłatą za koparkę, która najpierw wybrała starą darń, klub zapłacił około 6 tysięcy złotych. – Naszym głównym sponsorem jest gmina Ryki. Z urzędu miasta otrzymujemy dotację, udało nam się też nieco zaoszczędzić i zebraliśmy parę groszy od prywatnych sponsorów. Dzięki temu mogliśmy położyć nową trawę w najbardziej newralgicznych punktach boiska – tłumaczy Prządka.

    Najcenniejsze dla klubu jest jednak zaangażowanie ludzi i ich bezinteresowna chęć pomocy. – Jak sama nazwa wskazuje, jesteśmy klubem amatorskim. W takich klubach najczęściej członkami zarządu są byli, czy obecni zawodnicy i w czynie społecznym, jak kiedyś to się często robiło, wykonują swoją pracę. Jeden dysponuje ciągnikiem, a znajomy znajomego kolegi z drużyny przyczepą. Mamy własny walec, ale potrzebowaliśmy ciągnika, żeby móc walcować murawę. I tak to się odbywa – podkreśla Jarosław Prządka. – Wymiana trawy na całym boisku wiąże się z ogromnym kosztem, na który nas nie stać. Ale może uda się co roku po kawałku – dodaje wiceprezes.

    Okres wakacyjny klub często wykorzystuje na chociaż drobne remonty. – Cały czas staramy się coś robić, np. poprawić warunki sanitarne. Mam nadzieję, że nowa murawa pomoże nam lepiej grać – śmieje się Radosław Kornas.

    Zaangażowanie piłkarzy Amatora Leopoldów-Rososz jest tym cenniejsze, że za grę nie otrzymują żadnego wynagrodzenia. – Jest ciężko. W naszym rejonie nie ma wiele pracy, więc część zawodników jeździ do Warszawy, kilku jest w służbach mundurowych i pracują na zmiany. Życia zawodowego nie jest łatwo pogodzić z treningami i wyjazdami na mecze. Każdy stara się dopasować swój wolny czas i często jeszcze ponosi dodatkowe koszty związane np. z paliwem – mówi Prządka.

    - Trudno jest zgrać wszystko logistycznie. Często trzeba mecz przełożyć, albo zagrać w sobotę o godzinie 11. Taka pora może odpowiadać zawodnikom, ale niekoniecznie pasuje kibicom. Na tym poziomie rozgrywek organizacja meczów naprawdę jest ciężkim zadaniem – przekonuje Radosław Kornas.

    W poprzednim sezonie Amator Leopoldów-Rososz zajął piąte miejsce w swojej grupie A-klasy, natomiast w Regionalnym Pucharze Polski odpadł w pierwszej rundzie. W obecnych rozgrywkach drużyna w 1. rundzie wyeliminowała spadkowicza z czwartej ligi, Polesie Kock. Teraz przed zespołem starcie z ekipą z okręgówki, Mazowszem Stężyca. Ponownie gospodarzem starcia jest Amator, ale mecz rozegrany zostanie na boisku rywala lub na neutralnym.

    - Za duży koszt ponieśliśmy, żeby od razu zniszczyć nową trawę i dlatego przed ligą nie planowaliśmy na swoim stadionie żadnych sparingów. Mamy nadzieję, że przyjmie się mimo tych upałów. Cały czas jest podlewana, ale w takich warunkach to nawet z wodą są problemy – nie ukrywa Kornas.

    REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

    Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    O tym się mówi

    Wydłubali jeżowi oczy zapałkami. Policja szuka sprawców

    Wydłubali jeżowi oczy zapałkami. Policja szuka sprawców

    Mandat za spacer z dzieckiem po chodniku? To nie żart

    Mandat za spacer z dzieckiem po chodniku? To nie żart

    GIF zdecydował wycofać te leki z aptek

    GIF zdecydował wycofać te leki z aptek