Regionalny Puchar Polski. Wisła Puławy przegrała z Motorem...

    Regionalny Puchar Polski. Wisła Puławy przegrała z Motorem Lublin finał po rzutach karnych

    KK

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Regionalny Puchar Polski. Wisła Puławy przegrała z Motorem Lublin finał po rzutach karnych
    1/35
    przejdź do galerii

    ©fot. K. Kurzępa

    To było emocjonujące rozpoczęcie tegorocznej piłkarskiej wiosny w Puławach. W finale Regionalnego Pucharu Polski, w którym zmierzyli się nasi lokalni trzecioligowcy, Wisła Puławy przegrała przed własną publicznością z Motorem Lublin. O końcowym rezultacie musiały przesądzić rzuty karne.
    W pierwszej połowie to żółto-biało-niebiescy prezentowali się korzystniej w meczu na stadionie przy ul. Hauke-Bossaka. Podopieczni trenera Roberta Góralczyka lepiej operowali piłką, często odbierali rywalom futbolówkę dzięki skutecznej grze pressingiem, a także popełniali mniej niewymuszonych błędów.

    Dzięki temu, już po 21 minutach lublinianie prowadzili 1:0, po tym jak Tomasz Brzyski wykorzystał dobre podanie w pole karne od Grzegorza Bonina i uderzeniem z woleja umieścił piłkę w siatce. Drugie trafienie dla "Motorowców" było autorstwa Kamila Poźniaka, który strzałem z kilku metrów wykończył świetną akcję prawą stroną Konrada Nowaka.

    Przed przerwą swoje okazje bramkowe (choć nie stuprocentowe) mieli także miejscowi, jednak brakowało im precyzji lub na przeszkodzie stawał bramkarz Motoru, Adrian Olszewski. Tym samym, zespół z Lublina schodził do szatni po pierwszych 45 minutach z zasłużonym prowadzeniem.

    Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. Puławianie wrócili na murawę naładowani pozytywną energią i bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Po składnych akcjach całej drużyny dwa gole w odstępie 60 sekund zdobył Szymon Stanisławski i mecz zaczął się od nowa. Napastnik Wisły najpierw strzelił "piętką", a następnie wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

    W kolejnych fragmentach obie ekipy starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Stanisławski mógł skompletować hat-tricka, lecz w 67. minucie trafił w słupek. Z kolei dwie znakomite szanse dla Motoru zmarnował wprowadzony z ławki rezerwowych Michał Paluch. Najpierw jego strzał obronił Paweł Socha, a później napastnik przyjezdnych nie trafił do bramki z kilku metrów po dobrej kontrze. W końcówce regulaminowego czasu gry goście mocno naciskali na "Dumę Powiśla", ale bez oczekiwanego efektu i stało się jasne, że kibice w Puławach będą świadkami dogrywki.

    W trakcie dodatkowych minut znów nie brakowało okazji strzeleckich i ofensywnej gry. Jako pierwszy zaatakował Motor. Jednak ani strzał z rzutu wolnego Tomasza Brzyskiego ani kąśliwe uderzenie z dystansu Marcina Michoty nie znalazły drogi do bramki. W odpowiedzi, po szybkiej kontrze biało-niebieskich w bardzo dobrej sytuacji celu chybił Michał Zuber.

    Pierwszy kwadrans dogrywki nie przyniósł rozstrzygnięcia, a drugi rozpoczął się od groźnego strzału Kamila Pajnowskiego, który obronił Socha. Natomiast na bramkę Motoru bez powodzenia uderzał m.in. Adrian Popiołek.

    Ostatecznie, o losach wyniku musiały przesądzić rzuty karne. W nich lepsi okazali się lublinianie, którzy sięgnęli po Puchar dzięki trzem obronionym "jedenastkom" Adriana Olszewskiego oraz celnym strzałom jego kolegów z zespołu.

    - Można powiedzieć, że to dobre przetarcie przed ligą, która rusza w następny weekend - przyznaje Robert Góralczyk, trener Motoru. - Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Prowadziliśmy 2:0. Niekiedy w takich momentach wydaje się, że to porządka zaliczka, ale z drugiej strony mówi się, że 2:0 to niebezpieczny wynik. Drugą połowę zaczęliśmy bardzo źle. Szybko straciliśmy bramkę kontaktową i jeszcze się nie opamiętaliśmy, a za chwilę był już remis. To był moment "zapomnienia", po którym przyszły kolejne trudne chwile, ale cieszę się, że to opanowaliśmy. Cieszą też zmiany, które wprowadziliśmy. Zawodnicy podołali temu wyzwaniu, bo 120 minut gry na początku rundy wiosennej to mocna dawka, ale wszyscy wytrwali. Cieszy również skuteczność w rzutach karnych, które zdecydowały o naszym zwycięstwie. Czasem sukcesy rodzą się w bólach i tak było tym razem. To jest dopiero początek i myślimy już o kolejnych wyzwaniach - dodaje.

    - Bardzo nerwowo weszliśmy w ten mecz - mówi natomiast trener Wisły, Jacek Magnuszewski. - Nie poznawałem swojej drużyny, bo rywalizowaliśmy w sparingach z zespołami z wyższych lig, bardzo dobrze je rozpoczynaliśmy i często byliśmy stroną dominującą, która grała piłką. Jednak starcia z Motorem są o tyle specyficzne, że głowy muszą być chłodne, a na boisku musi być spokój, żeby realizować założenia. Niestety, w pierwszej połowie tego nam brakowało. Dopiero po rozmowie w szatni oraz zmianach, których dokonaliśmy ta drużyna fajnie ruszyła do przodu. Graliśmy w piłkę, stwarzaliśmy sytuacje, byliśmy agresywni, w działach presingowych udawało nam się odbierać piłkę i tworzyć szybkie kontry. Strzeliliśmy dwie bramki i można było się pokusić o kolejne, ale w końcówce to się wyrównało i mogło się przeważyć w jedną lub drugą stronę. Dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy. A o karne mam pretensje do moich zawodników, bo może trochę zabrakło w nich koncentracji. Wiadomo, że to jest loteria i nie tacy piłkarze karnych nie strzelali, ale to też dla nas nauczka na przyszłość, że trzeba trochę spokojniejszej głowy w tych sytuacjach. Cieszę się, że obyło się bez kontuzji. Przepracowaliśmy bardzo mocno 120 minut. Czekamy teraz na ligę, gdzie na początku mamy dwa trudne mecze wyjazdowe. Myślę, że dwa zespoły zaprezentowały dobrą dyspozycję i można spokojnie patrzeć w przyszłość i rywalizować o zwycięstwo w każdym meczu - kończy.

    Wisła Puławy - Motor Lublin 2:2 (0:2), karne: 1:3
    Bramki: Stanisławski 49, 50 - Brzyski 21, Poźniak 31

    Karne:
    1:0 Puton
    1:1 Brzyski
    1:1 strzał Maksymiuka obroniony
    1:2 Poźniak
    1:2 strzał Pielacha obroniony
    1:3 Szymon Kamiński
    1:3 strzał Żeliski obroniony

    Wisła: Socha - Król, Pielach, Poznański, Litwniuk (46 Barański), Maksymiuk, Kobiałka (90 Popiołek), Zmorzyński (46 Zuber), Kacprzycki, Puton, Stanisławski (97 Żelisko). Trener: Jacek Magnuszewski

    Motor: Olszewski - Pajnowski, Walencik, Ranko, Gałecki, Cichocki (80 Pożak), Bonin (89 S. Kamiński), Brzyski, Poźniak, Nowak (65 Michota), Majewski (56 Paluch). Trener: Robert Góralczyk

    Żółte kartki: Kacprzycki, Pielach - Brzyski, Michota

    Sędziował: Karol Iwanowicz (Kraśnik)

    Widzów: około 400

    REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

    Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!


    Komentarze (13)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    regionalny puchar polski

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    teraz czas na regionalną ligę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Motor

    RKS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 4

    W Pulawach Motot wyglądał bardzo dobrze ale 5 min nieuwagi doprowadziło do dania Wisle sZanse na wygraną . Czekam na mecz na Arenie nasz doping będzie niósł ten zespół a malkontentów zapraszam...rozwiń całość

    W Pulawach Motot wyglądał bardzo dobrze ale 5 min nieuwagi doprowadziło do dania Wisle sZanse na wygraną . Czekam na mecz na Arenie nasz doping będzie niósł ten zespół a malkontentów zapraszam przyjdźcie a zobaczycie jak w Lublinie fajnie wyglądają mecze zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Spartakus

    lulu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 20

    W końcu spartakus szarowola zdobył jakiś tytuł ::::)))). Jest !!!!!!!! Idźcie do sołtysa po pieniądze :):)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pochwalisz się swoim klubem gamoniu?

    podpisrt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Czy się wstydzisz?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziwni są ci Puławiacy.

    Taki Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 8

    Na mecze swojej drużyny nie chodzą, na trybunach większość Lublina, za to komentują grę Wisły na forum Kuriera Lubelskiego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    400 osób

    Paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 6

    400 osób na FINALe masakra pewnie 200 z Lublina / JAK W TYMMIASTECZKU ZNIKNIE PIŁKA NOZNA NIKT NIE ZAPŁACZE !!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ta

    Ta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 14

    Jakbyś był na meczu to byś widział ze nie było 400 osób tylko dużo więcej ale kurier i tak napisze swoje

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jamnik waruj

    lubelski pies (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

    jamnik daj głos.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hahah

    Ziomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 25

    motor nie podiniecaj sie ledwo wygraliscie w karnych w macie szczescie ze to byl slupek i tak dalej zostaniecie w 3 lidze bo wasza gra to dramat trzeba było wam dac pilke pod bramka zebyscie cos...rozwiń całość

    motor nie podiniecaj sie ledwo wygraliscie w karnych w macie szczescie ze to byl slupek i tak dalej zostaniecie w 3 lidze bo wasza gra to dramat trzeba było wam dac pilke pod bramka zebyscie cos strzelili po tym pucharze macie wiec powodu do smutku niz zadowolenia wiec bez podnietyzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no i git

    kolejny piknik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 10

    pierwszy puchar w tym roku do gabloty. Teraz trzeba wygrywać w lidze. Do boju Motor!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    buahahahaha

    obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 13

    Ujjjjjjjjjjj wierne psy Legły poległy?Chuuj wam kurrwy Puławskie w duupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przymiotnik z małej litery

    Dr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    jednak pokora i uległość silniejsza.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dupa pwiśla

    dupa powiśla (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 9

    skisła upławy

    Aktualności sportowe

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63