reklama

Rekord narodzin został pobity!

Beata KozianZaktualizowano 
Bartosz Wójcik - pierwszy lublinianin 2010. Ważył 3870 g i mierzył 56 cm.
Bartosz Wójcik - pierwszy lublinianin 2010. Ważył 3870 g i mierzył 56 cm.
- Mamy nowy rekord! - oznajmili pracownicy Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie, rejestrujący nowych mieszkańców miasta. Lublinianki w 2009 roku urodziły ponad 9600 dzieci. O ponad 300 więcej niż rok wcześniej. Tak dużo dzieci nie urodziło się w Lublinie od czasu II wojny światowej.

Po ogromnym spadku liczby narodzin w latach 90. i pierwszych latach XXI wieku, od 2006 roku w Lublinie zaczęła nagle rosnąć liczba nowo narodzonych dzieci. Młode pokolenie mieszkańców miasta, które samo przyszło na świat w okresie wyżu demograficznego lat 80., zaczęło bowiem zakładać rodziny. Rekordowy pod względem narodzin był już rok 2007, kiedy miastu przybyło 8745 malutkich lublinian. Rok później na świat przyszło 9300 maluchów.

To, że w 2009 roku i ten rekord zostanie pobity, lekarze położnicy podejrzewali już latem. Porodówki w Lublinie pękały w szwach. Prof. Jan Oleszczuk, szef Kliniki Położnictwa i Perinatologii, a zarazem konsultant wojewódzki w dziedzinie położnictwa i ginekologii, mówił wtedy, że każdego dnia w klinice rodzi się około 15 dzieci, a bywają doby, gdy na świat przychodzi i 20 noworodków. - Kiedyś tłok w oddziałach położniczych był tylko od lutego do kwietnia, bo w tym okresie rodziło się zwykle najwięcej dzieci. Ale odkąd zaczął się tzw. baby boom, pełne obłożenie porodówek jest przez cały rok - dodają lekarze.

Prof. Henryk Wiktor, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu przy al. Kraśnickiej, w którym w 2009 roku urodziło się ponad 2 tys. dzieci, dodaje, że dla lekarzy, przy tak ogromnej liczbie porodów najważniejsze jest , by zapewnić kobietom i dzieciom jak najlepszą opiekę.

Demografowie podkreślają, że wysoka liczba porodów utrzyma się w Polsce jeszcze co najmniej przez kilka lat. Na potomstwo decydują się bowiem nie tylko panie z wyżu demograficznego z lat 80., ale również kobiety w wieku 35-40 lat i starsze.

Statystycy studzą jednak nadmierny optymizm. - Pomimo bicia rekordów narodzin, sytuacja demograficzna Polski i tak pozostanie zła z powodu ujemnego przyrostu naturalnego. Żeby zapewnić naturalną wymianę pokoleniową, statystyczna lublinianka po- winna rodzić ponad dwójkę dzieci, a tak nie jest - wyliczają.

Pierwszy lublinianin 2010
Bartosz Wójcik, kiedy minutę po północy urodził się w PSK 4, ważył 3870 g i mierzył 56 cm.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
engelbert233

...daleko nam jeszcze do Chińczyków.
A tak poważniej: róbmy dzieci, a potem dopiero zastanawiajmy się co dać im jeść, to takie polskie i katolickie.

k
ktoś

To bardzo dobrze, że się dzieci rodzą z Lublina czy z okolic to chyba nie takie ważne. Zastanawiam się, kto z Was ma dzieci , że śmie pisać;''Dzieci narobili sami, a teraz będą jęczeć o pomoc wszelaką '' Czy Twoja matka jęczała jak Cię urodziła, że masz taki wypaczony pogląd na życie?

a
alchemik

Jest się czym podniecać, wyż demograficzny roczniki 81, 82, 83, 84 działają ;P I co nam po tym.... BEZROBOCIE!

G
Gość

straszliwej komuny... za jeden błąd ortograficzny w wypracowaniu (dyktandzie) dostawałem dwójkę. Wyjaśniam, dwójka kiedyś oznaczała - niedostateczny. Czyli - nie umiesz, nie przygotowałeś się, materiał opanowałeś w niedostatecznym stopniu. Takie dziadowskie wykształcenie otrzymałem. I to w szkole "prowincjonalnej". No, ale to była komuna, teraz zaś, dzięki .......... (wpisać, co komu pasuje) już tylko na lekcjach historii, oczywiście nie ocenzurowanych i nie zafałszowanych, (oraz z licznych materiałów propagandowych) współczesna młodzież nasza dowiaduje się prawdy o tych ponurych czasach. Oczywiście - właściwie niepotrzebnie o tym wspominam - otrzymuje też prawdziwy i obiektywny obraz współczesności.

e
engelbert233

Dzieci narobili sami, a teraz będą jęczeć o pomoc wszelaką

a
ak

[cyt]Jak to mozliwe bo juz Lublin ma tylko 350 tys mieszkancow adzieci rodszi sie coraz wiecej wiec dlaczego nas ubywa?[/cyt]

Ponad połowa z tych dzieci nie będzie jest spoza Lublina, więc nie powiększają liczby mieszkańców Lublina. A poza tym nadal mamy wysoką umieralność i migrację.

y
yeti

....ale bezrobotnych he he he

m
miki 1988

Jak to mozliwe bo juz Lublin ma tylko 350 tys mieszkancow adzieci rodszi sie coraz wiecej wiec dlaczego nas ubywa?

y
yeti

Chyba,że chodzi ci o afrykańczyków francuzkich z którymi ciągle mają problemy....Tak jak w Niemczech z Turkami...
Niech się produkują POLACY jak najwięcej,na przekór polakożercom!!!!
Oby tylko Rodzice dopilnowali wykształcenia swoich pociech...
Unas komuna wykształciła dziadostwo i teraz są problemy,ale to minie....
Będzie miał kto robić na nasze emerytury!!!!! he he he

M
Marta

Nie z nudów i nie bachora. Po prostu człowiek, który nie ma specjalnych perspektyw, gdyż nawet jak pracuje to niewiele zarabia, szuka jedynego pocieszenia na jakie go stać i z tego oderwania od rzeczywistości jest dziecko. :) Kiedy człowiek ma satysfakcjonującą pracę na ogół decyduje się na jedno dziecko, aby zapewnić mu lepszy start w życiu i dlatego też, że nie starczy mu czasu na to, aby być dobrym rodzicem dla większej gromadki i dobrym pracownikiem. A jak ma czas wolny, to zwiedza, leniuchuje, bawi się wspólnie z bliskimi, bo go na to stać.

d
dlop

A nie pomyśleliście, że może młode pary zobaczyły przed sobą lepszą przyszłość, mają bezpieczną sytuację materialną, więc zdecydowały się na potomstwo. Nie, no oczywiście, że tak nie pomyśleliście. Wizja, że wszyscy biorą zasiłki, leżą cały dzień przed tv i w nocy z nudów zrobią bachora jest znacznie bardziej racjonalna.

k
koks

Ludzie nie mają pracy to robią dzieci. Jeżeli z nudów to tragedia.

M
Marta

Dokładnie tak samo pomyślałam. Kraj biedny, a region już w ogóle katastrofa, więc i dzieci przybywa :). Tylko, czy tak naprawdę to jest powód do radości? Rozwój powinien być w każdym kierunku. :)

I
Irasiad

Gościuniu" powiedz to Francuzom, dzisiejszym demograficznym rekordzistom europejskim. "Krtytkę polityczną" należy czytać używając całego rozumu a nie tylko jego lewej półkuli.

G
Gość

Dużo dzieci jest charakterystyczne dla krajów - biednych, mających ubogie społeczeństwo. Liczne dzieci - to tania siła robocza, to ZABEZPIECZENIE dla rodziców na starość... bardzo symptomatyczne przy walącym się systemie emerytalnym w Polsce, to także szansa, że część z nich przeżyje kiepską czy żadną opiekę lekarską... czy takie myśli przychodzą do głowy tylko mnie?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3