Remis puławskich szczypiornistów w ostatnim sparingu przed wznowieniem rozgrywek PGNiG Superligi. Zobacz zdjęcia

Krzysztof Szuptarski
Szczypiorniści Azotów Puławy w ostatnim meczu kontrolnym przed wznowieniem rozgrywek PGNiG Superligi, zremisowali w wyjazdowym starciu ze Stalą Mielec 32:32. Tym razem najskuteczniejszym zawodnikiem Azotów był Andrii Akimenko, zdobywca siedmiu goli.

Od początku spotkania Azoty utrzymywały przewagę, która po kwadransie gry wynosiła cztery, a trzy minuty później pięć bramek (11:6). Było to ostatnie, tak wysokie prowadzenie puławian, bowiem waleczni gospodarze ruszyli do odrabiania strat i robili to bardzo skutecznie. Przed zejściem na przerwę goście mieli zaledwie dwa trafienia zaliczki (15:13).

W drugiej połowie mielczanie kontynuowali dobrą grę i wynik końcowy pozostawał cały czas sprawą otwartą, praktycznie do końca meczu. O wyniku zadecydowało ostatnich pięć minut gry, gdyż podopieczni trenera Larsa Walthera, pomimo, że ponownie odskoczyli na cztery bramki, w ostatnich trzystu sekundach roztrwonili przewagę. Pojedynek ostatecznie zakończył się remisem.

Adamczuk i Flont przeszli do Stali Mielec
Kacper Adamczuk i Mateusz Flont, to duet zawodników Azotów, który teraz będzie reprezentować barwy Stali Mielec. 24-letni Adamczuk w ostatnich latach był nadzieją Azotów, w których zaliczył 28 występów, w tym dwa w Pucharze EHF, zdobywając ogółem 15 bramek. W tym sezonie natomiast zdobył jedną bramkę i zaliczył cztery asysty. Utalentowany zawodnik więcej szans otrzymywał jednak w drugim zespole Azotów, który występował na poziomie drugiej, a obecnie I ligi. W rezerwach Azotów rozegrał 55 meczów, notując 267 trafień.

Z kolei drugim szczypiornistą, który zamienił Puławy na Mielec jest 22-letni rozgrywający Mateusz Flont. Mierzący 200 cm zawodnik, najlepiej czuje się na prawym rozegraniu. W kampanii 2020/21 występował przede wszystkim w drugim zespole Azotów. Ma jednak za sobą występy w pierwszej drużynie, w której zagrał cztery razy, wpisując się raz na listę strzelców.

WYPOWIEDZI POMECZOWE
Lars Walther (trener Azotów)
Nie było z nami kilku podstawowych graczy, w tym Michała Jureckiego. To na pewno duża strata, ale nie może być dla nas wymówką, powinniśmy wygrać ten pojedynek. Dziś próbowaliśmy kilka nowych rozwiązań. Graliśmy w systemie 5-1 i chwilami gra wyglądała naprawdę dobrze. Słabiej zaprezentowali się nasi bramkarze, którzy obronili tylko siedem rzutów, podczas gdy bramkarze Stali Mielec zanotowali osiemnaście skutecznych obron. To w gruncie rzeczy mówi wszystko o tym meczu. Pod koniec prowadziliśmy 31:27 i powinniśmy być w stanie zakończyć to spotkanie na naszą korzyść. Jestem trochę zawiedziony ostatnimi 10-12 minutami.

Wojciech Gumiński (skrzydłowy Azotów)
W pierwszej odsłonie nasza gra wyglądała całkiem nieźle. W ataku nie zawodziła skuteczność, przyzwoicie wyglądaliśmy w obronie. Niestety w drugiej połowie nie było już tak dobrze. Zbyt dużo elementów nie funkcjonowało tak jak chcieliśmy. Mieliśmy za dużo przestrzelonych rzutów. Oczywiście remis nie jest dla nas satysfakcjonujący. Trzeba jednak pamiętać, że za nami czas naprawdę ciężkich treningów i to znajduje jeszcze odzwierciedlenie na parkiecie. Myślę, że w Głogowie zaprezentujemy się już zdecydowanie lepiej.

Bartosz Kowalczyk (rozgrywający Azotów)
Przede wszystkim możemy mieć do siebie sporo pretensji za grę w obronie, bo drugi mecz z rzędu tracimy ponad trzydzieści goli. To na pewno jest do poprawy. Również końcówka w naszym wykonaniu wyglądała niedobrze, bo w ataku zbyt szybko decydowaliśmy się na rzuty i roztrwoniliśmy kilkubramkową przewagę. Jeśli tylko poprawimy te błędy, możemy z nadzieją patrzeć w przyszłość.

SPR Stal Mielec – Azoty-Puławy 32:32 (13:15)

SPR Stal: Witkowski, Wiśniewski – Flont 5, Chodara 5, Petrović 5, Wilk 4, Janyst 3, Monczka 3, Krytski 3, Adamczuk 2, Mochocki 1, Valyntsau, Wojdak, Ivanović. Trener: Lars Walther

Azoty: Bogdanow, Borucki – Akimenko 7, Gumiński 5, Łangowski 4, Velkavrh 4, Szyba 3, Rogulski 3, Podsiadło 2, Jarosiewicz 2, Seroka 1, Baranowski 1, Kowalczyk, Przychodzeń. Trener: Dawid Nilsson

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie