MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rezerwy Lecha pokonane. Motor już w strefie barażowej [ZDJĘCIA]

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Zespół lubelski się nie zatrzymuje. W ośmiu ostatnich spotkaniach ligowych zdobył 21 goli)
(Zespół lubelski się nie zatrzymuje. W ośmiu ostatnich spotkaniach ligowych zdobył 21 goli) Wojciech Szubartowski
W spotkaniu 27. kolejki eWinner 2. Ligi zawodnicy Motoru Lublin pewnie pokonali Lecha II Poznań 5:1. Dzięki wygranej żółto-biało-niebiescy przesunęli się na 6. miejsce w tabeli – dające prawo gry w barażach o awans do Fortuna 1. Ligi.

Lepiej zaczęli jednak goście, którzy już w 2. minucie byli bliscy zdobycia gola. Świetnie w polu karnym Motoru piłkę do Maksymiliana Dziuby piętką zagrał Szymon Pawłowski. Pomocnik „Kolejorza” szybko zdecydował się na strzał w kierunku bramki Łukasza Budziłka, ale ten nie dał się zaskoczyć i przeniósł ją ponad poprzeczką.

W 8. minucie był już bezradny. Najpierw kilkadziesiąt metrów z futbolówką przy nodze przebiegł Jakub Antczak, następnie podał do Pawłowskiego. Doświadczony zawodnik świetnie wypatrzył w szesnastce Krystiana Sanockiego, a ten położył obrońcę Motoru, po czym skierował pokonał Budziłka.

Zespołem lepszym byli goście. Mimo prowadzenia, to oni dalej prowadzili grę. Lubinianie natomiast wyglądali, jakby lekko oszołomieni takim obrotem spraw. Z czasem miejscowi zaczęli radzić sobie jednak lepiej. Zwiększyło się ich posiadanie piłki, coraz częściej gościli na w trzeciej tercji boiska.

Widać było, że żółto-biało-niebiescy szukali dośrodkowań. Po jednym z nich głową uderzał Rafał Król, ale piłkę odbił Adam Stachowiak. W 30. minucie Król spróbował po raz kolejny, tym razem technicznie prawą nogą z okolicy szesnastego metra. Futbolówka poleciała niemal w okienko i było 1:1.

Wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza odsłona meczu, ale wtedy znać o sobie dał Kacper Wełniak, który nie myśląc długo, z okolic około jedenastu metrów uderzył piłkę zagraną głową przez Rafała Króla. Stachowiak był bez szans (2:1).

A jak się okazało, to nie był koniec, bo kilkadziesiąt sekund później po kapitalne rozegranym rzucie rożnym, było już 3:1. Ostatecznie takim rezultatem zakończyła się pierwsza część widowiska. Takim słowem bez wątpienia można nazwać to, co kibice zgromadzeni niedzielnego popołudnia na Arenie obserwowali na z wysokości trybun.

Na drugą połowę Motor wyszedł bez zmian w składzie. W Lechu miała miejsce jedna roszada. Pawła Tomczyka zastąpił Norbert Pacławski.

Jako pierwsi zagrozili bramce rywali lublinianie, a konkretnie próbujący uderzenia z linii pola karnego Michał Król. W odpowiedzi nieco zbyt wysoko przymierzył Szymon Pawłowski.

Gospodarze dobrze zarządzali meczem. Dało się odczuć, że wszystko mają pod kontrolą. W 87. minucie rezultat podwyższył Piotr Ceglarz (4:1), a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Rafał Król (5:1).

Dla lublinian było to siódme zwycięstwo w ósmym wiosennym meczu ligowym. Dzięki niemu przesunęli się do strefy barażowej. Do końca sezonu zostało jeszcze siedem spotkań. W najbliższym żółto-biało-niebiescy zmierzą się na wyjeździe w derbach Lubelszczyzna z Wisłą Puławy.

Motor Lublin – Lech II Poznań 5:1 (3:1)

Bramki: R. Król 30, 90+, Wełniak 41, Staszak 43, Ceglarz 87 – Sanocki 8

Motor: Budziłek – Szarek, R. Król, Staszak, Wójcik, Wełniak (65 Kasprzyk), Wojtkowski (51 Rybicki), Luberecki (65 Ceglarz), Zbiciak, M. Król (80 Rudol), Złomańczuk (80 Kosior). Trener: Gonçalo Feio

Lech II: Stachowiak – Kukułka, Tomaszewski, Waliś, Cywka (84 Czekała), Sanocki (70 Wolski), Pawłowski, Dziuba (65 Gogół), Tomczyk (46 Pacławski), Zagórski, Antczak (84 Kornobis). Trener: Artur Węska

Żółte kartki: Wojtkowski, Szarek – Gogół, Cywka, Kukułka

Sędziował: Robert Marciniak (Kraków)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski