sportowy24
    Robert Lis (trener MKS Perła Lublin): Najłatwiej wszystko...

    Robert Lis (trener MKS Perła Lublin): Najłatwiej wszystko zaorać, ale są trenerzy, którzy chcą pracować

    know

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Robert Lis (trener MKS Perła Lublin): Najłatwiej wszystko zaorać, ale są trenerzy, którzy chcą pracować
    - Mamy kilka przykładów zawodniczek, które wyjechały do zagranicznych lig i nie radziły tam sobie. A pojechać i nie grać, tylko grzać ławę nie ma sensu. Trudno potem przyjechać na reprezentację i grać na odpowiednim poziomie - mówi Robert Lis, trener szczypiornistek MKS Perła Lublin, podsumowując występ reprezentacji Polski na mistrzostwach świata we Francji.
    Robert Lis (trener MKS Perła Lublin): Najłatwiej wszystko zaorać, ale są trenerzy, którzy chcą pracować
    Mistrzostwa Europy zakończyły się dla Polek porażką, a która z zawodniczek MKS Perła najlepiej zareklamowała się podczas turnieju we Francji?
    Aneta Łabuda wypadła przyzwoicie. Zdecydowanie wywalczyła sobie miejsce w pierwszej siódemce. Nie ustrzegła się błędów, jak cała reprezentacja, ale rozegrała dobre mecze.

    Potwierdziła dobrą formę z parkietów ligowych?
    Przyszła do naszego zespołu, żeby wzmocnić prawe skrzydło i w Lublinie razem z Patrycją Królikowską tworzą mocny duet.
    Patrycja wprawdzie miała problemy ze zdrowiem i to nieszczęsne zawieszenie, więc nie do końca mogła się wykazać, ale ten duet jest przyszłością klubu. Natomiast w reprezentacji Aneta także już pokazała dużo dobrego.

    Patrząc na wyniki Polek na mistrzostwach świata można stwierdzić, że Europa nam ucieka?
    Najłatwiej jest powiedzieć, że jest dramat i najlepiej wszystko zaorać. Problemów jest oczywiście dużo, ale nie można wszystkiego przekreślać. Ja powtarzam, że liga musi być zawodowa, poziom musi się wyrównać. Nie może być tak, że są trzy, cztery dobre kluby, a reszta działa półamatorsko. Potrzebna jest reorganizacja rozgrywek. Nie wiem, czy zmniejszyć liczbę drużyn w lidze, ale na pewno trzeba ją sprofesjonalizować. To jest droga do zwiększenia rywalizacji i uatrakcyjnienia rozgrywek. Często słyszy się, że zawodniczki muszą wyjeżdżać za granicę i tam grać. Mamy jednak kilka przykładów zawodniczek, które wyjechały do zagranicznych lig i nie radziły tam sobie. To nie jest takie łatwe. A pojechać i nie grać, tylko grzać ławę nie ma sensu. Rozumiem jeśli ktoś stanowi o sile drużyny, ale wyjechać tylko po to żeby siedzieć na ławce? Trudno potem przyjechać na reprezentację i grać na odpowiednim poziomie. A w tej drużynie są dwa, trzy takie przykłady.

    Jakie są główne problemy naszego szczypiorniaka?
    W związku są ludzie, którzy za to odpowiadają. Pomysłów jest dużo, ale ja nie chciałbym w tym temacie się wypowiadać. Na pewno trzeba zrobić jakiś plan i konsekwentnie go realizować. Nie zgodzę się, że nie mamy młodzieży, że szkolenie pada. Z SMS regularnie z każdego rocznika wychodzą jedna, dwie bardzo interesujące zawodniczki. Nie są to 19-letki, które od razu będą stanowić o sile reprezentacji, ale są talentami do oszlifowania. Po takich porażkach, jak na mistrzostwach, jest zawsze wielka rozpacz i załamanie. Ale są trenerzy, którzy inaczej do tego podchodzą, którzy chcą pracować i nie powtarzają, że się nie da i nie będzie lepiej. Niektórzy z nas myślą inaczej. Widzą szansę i potencjał, jeżeli nie na dorównanie, to przynajmniej na nawiązanie równorzędnej walki z drużynami w Europie. Ten potencjał pokazał mecz ze Szwecją.

    Męska reprezentacja, którą ten doskonale pan zna, również ostatnio zawodzi. Problemy są podobne?
    Dużo większe, ale nie będę tej myśli rozwijał.

    A co się dzieje z Kingą Achruk? Nie tylko w reprezentacji, ale i w klubie brakuje jej bramek z gry.
    Kinga jest środkową rozgrywającą, czyli nie zawsze jest zawodniczką, która ma zdobywać dużo bramek. Ja ją bardziej rozliczam z kreowania gry, z asyst i mądrego narzucania zagrywek, które dziewczyny mają realizować. A nie z samego zdobywania bramek, chociaż o tym też dużo rozmawialiśmy i pracowaliśmy. W ostatnich meczach Kinga zaczęła już powoli rzucać bramki z gry. W poprzednim sezonie też dopiero pod koniec się otworzyła i zdobywała bramki. Pamiętajmy, że przez cztery lata w Podgoricy grała tylko w obronie, więc nie jest jej łatwo. Nie jest automatem. Natomiast daje dużo drużynie, nawet jeśli nie zawsze są to bramki.

    Jak radziliście sobie na treningach bez siedmiu kadrowiczek?
    Na początku byliśmy w czwórkę, teraz w siódemkę. Po kontuzji wraca Aleksandra Januchta, więc będzie już ósemka. Zawodniczki, które wrócą z Francji dostaną kilka dni wolnego, niektóre osiem, inne 10. Zależy, jak dużo grały na mistrzostwach. Natomiast w poniedziałek 17 grudnia wszystkie już w komplecie stawią się na treningu i będziemy przygotowywać się do drugiej rundy.

    Rundę rewanżową wznowicie dopiero w drugi weekend stycznia. Czy wcześniej trener planuje mecze sparingowe?
    Na pewno nie w styczniu, natomiast dopinamy właśnie szczegóły wyjazdu przed świętami na turniej do Koszalina. A w okresie między świętami a sylwestrem zagramy dwa mecze w Piotrkowie Trybunalskim. Wszystko jeszcze jest wprawdzie z lekkim znakiem zapytania, bo tak naprawdę dopiero po meczu ze Szwecją można było rozpocząć planowanie.

    13656898

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rozgrywajaca

    kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kobylinska przydala by sie w naszym klubie ,prawdziwy walczak ,nie boi sie walczyc jeden na jeden .Jest z gra co najmniej o jeden poziom wyzej od Urtnowskiej i Muldrup.Nalezy miec nadzieje .ze...rozwiń całość

    Kobylinska przydala by sie w naszym klubie ,prawdziwy walczak ,nie boi sie walczyc jeden na jeden .Jest z gra co najmniej o jeden poziom wyzej od Urtnowskiej i Muldrup.Nalezy miec nadzieje .ze przerwa na reprezentacje pozwoli im zlapac wlasciwa forme,i zaczna grac w styczniu na takim poziomie na jaki licza kibice.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    iuy8yt

    ui67 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nam potrzeba europejskich sparingpartnerów, bo polska liga jaka jest widać.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto wczoraj

    alfons von und zu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    wypowiedział się tak " Trzy duże imprezy ME 2016 , ME 2018 oraz MŚ 2017 i reprezentacja pod wodzą trenera Krowickiego odnosi tak naprawdę jedno zwycięstwo ze Szwecją na MŚ " ( pozostałe wygrane...rozwiń całość

    wypowiedział się tak " Trzy duże imprezy ME 2016 , ME 2018 oraz MŚ 2017 i reprezentacja pod wodzą trenera Krowickiego odnosi tak naprawdę jedno zwycięstwo ze Szwecją na MŚ " ( pozostałe wygrane to Argentyna w grupie - potęga oraz Angola i Brazylia w rozgrywkach o miejsca 17-20 ) . ME to już totalna klęska : 6 spotkań , 0 punktów , w bramkach -34 . Tego nie da się obronić . Trener do wymiany .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bzdury

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Nie ma trenera i to jest klu problemu, jak kadrę prowadził Kim to były wyniki i dziewczyny grały fajnie, teraz Kim na mistrzoistwach wyeliminował Danię, a pan Krowicki z nauczycielem w-f...rozwiń całość

    Nie ma trenera i to jest klu problemu, jak kadrę prowadził Kim to były wyniki i dziewczyny grały fajnie, teraz Kim na mistrzoistwach wyeliminował Danię, a pan Krowicki z nauczycielem w-f Struzikiem pojechali żeby ktoś mógł zająć ostatnie miejsce w grupie. Wywalić ich na zbity ryj i zatrudnić "prawdziwego" fachowca.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    O tym się mówi

    Nowa iluminacja w Lublinie. Jest lepiej niż rok temu? (SONDA)

    Nowa iluminacja w Lublinie. Jest lepiej niż rok temu? (SONDA)

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Kuriera Lubelskiego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Kuriera Lubelskiego

    Kolejny, śmiertelny wypadek na ul. Nadbystrzyckiej

    Kolejny, śmiertelny wypadek na ul. Nadbystrzyckiej