reklama

Rodzi się coraz więcej dzieci, ale to jeszcze nie jest baby boom

RedakcjaZaktualizowano 
Najwięcej dzieci rodzi się w najbogatszych regionach: w Wielkopolsce, na Mazowszu i Pomorzu
Najwięcej dzieci rodzi się w najbogatszych regionach: w Wielkopolsce, na Mazowszu i Pomorzu Fot. Michał Pawlik
Poprawia się przyrost naturalny. W zeszłym roku liczba Polaków wzrosła o prawie 37 tys. i wyniosła ponad 38 mln - wynika z najnowszego raportu o sytuacji demograficznej kraju opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny. Wzrost liczby dzieci nie oznacza jednak powrotu Polaków do tradycyjnych wartości. Nadal niechętnie bierzemy ślub, częściej się rozwodzimy, a liczba dzieci pochodzących z niesformalizowanych związków rośnie gwałtownie z roku na rok.

Jednak dodatni przyrost ludności w ubiegłym roku pokazuje, że nasza sytuacja demograficzna zaczyna się poprawiać. Zmiana jest o tyle ważna, że jest to już drugi rok z rzędu, kiedy rodzi się więcej osób, niż umiera. Zwłaszcza że przez jedenaście wcześniejszych lat liczba mieszkańców Polski zmniejszała się.

W ubiegłym roku tempo przyrostu ludności wyniosło 0,1 proc. To z jednej strony bardzo mało, ale porównując z rokiem poprzednim, kiedy tempo obliczono zaledwie na 0,05 proc., jednak dużo
Z danych wynika, że w 2009 r. zwiększyła się liczba mieszkańców w dziesięciu województwach. Najwięcej dzieci rodziło się w województwach: pomorskim, wielkopolskim oraz mazowieckim. Najmniej w Łódzkiem, Opolskiem i Lubelskiem.

Na dzieci decydują się pokolenie wyżu lat 80. oraz zamożne, wykształcone kobiety po trzydziestce

Wzrost liczby narodzin w 2009 r. nie oznacza jednak, że mamy baby boom. W zeszłym roku urodziło się 425 tys. dzieci. Dla porównania podczas ostatniego wyżu demograficznego w 1983 r. liczba ta była o prawie 40 proc. wyższa i wynosiła 724 tys. dzieci.

Obecnie dzieci rodzą kobiety z ostatniego wyżu demograficznego oraz te między 30. a 34. rokiem życia, które po studiach odłożyły decyzję o założeniu rodziny na później. Wszystko to spowodowało, że obecnie średnia wieku młodej mamy wynosi w Polsce 28 lat. Dla porównania - na początku lat dziewięćdziesiątych było to 26 lat.

Jednak pewnego rodzaju moda na dzieci, która zapanowała w Polsce, nie oznacza wcale, że młode kobiety i mężczyźni garną się do ślubu. W 2009 r. powstało 256 tys. nowych związków małżeńskich. To prawie 2 tys. mniej niż rok wcześniej. To pierwszy taki spadek, licząc od 2003 r. Zdaniem demografów może to oznaczać, że w ciągu najbliższych 2-3 lat liczba nowo urodzonych dzieci znów może zacząć lekko spadać.

To dlatego, że jak wynika z raportu GUS, aż 80 proc. dzieci rodzi się w związkach sformalizowanych, to jednak lawinowo rośnie liczba dzieci, których rodzice nie mają ślubu. Dla porównania na początku lat 90. z takich związków pochodziło zaledwie 6-7 proc. maluchów. Dziś jest to już co piąte dziecko.
Odsetek ten jest zdecydowanie wyższy w miastach, gdzie wynosi prawie 23 proc. Na wsi w wolnych związkach rodzi się 16 proc dzieci.

Nastąpiło także przesunięcie grupy wiekowej najczęstszego zawierania małżeństwa na 25 -29 lat. Do ołtarza (70 proc. małżeństw to związki wyznaniowe) idą najczęściej mężczyźni tuż przed trzydziestką; w 2008 r. ich średni wiek zawierania małżeństwa wynosił 27,7, tj. o ponad 3 lata więcej niż na początku lat 90.

Panny młode też są starsze, w 2008 roku miały - średnio - 25,6 wobec niespełna 23 lat na początku lat 90. Nowożeńcy w miastach są o ok. 1,5 roku starsi od mieszkających na wsi.

Z jednej strony Polacy niechętnie się żenią, ale z drugiej znacznie chętniej rozwodzą. W 2009 r. liczba rozwodów wzrosła o około 6 tys. To oznacza, że w ubiegłym roku rozwiodło się 72 tys. par, czyli co trzecie małżeństwo.

Decyzji o rozwodzie nie powstrzymał także fakt, że w 60 proc. zakończonych związków wychowywały się nieletnie dzieci. Pozew rozwodowy zazwyczaj składa kobieta, co oznacza, że Polki nie są już zależne ekonomicznie od mężów.

Rozwiedzeni małżonkowie przeżywają ze sobą średnio ok. 14 lat. Sporą zmianą w przypadku rozwodów jest także to, że prawie 70 proc. małżonków rozstaje się bez orzekania o winie. Co trzecie małżeństwo kończy się z powodu niezgodności charakterów, tyle samo z powodu zdrady lub alkoholizmu.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Rodzi się coraz więcej dzieci, ale to jeszcze nie jest baby boom - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
axel

O pan redaktor liznął nawet troche angielskiego.Podziwiam,podziwiam.

w
www.ratujmaluchy.pl

ze względu na złamanie regulaminu forum

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3