Rodzinne pamiątki i zdjęcia na wystawie w Archiwum Państwowym w Lublinie (ZDJĘCIA)

Małgorzata Szlachetka
List dobrego urodzenia Gotfryda Bordana syna Mateusza, wydany przez Burmistrza i Radę miasta Bruck w Saksonii. Bruck, 10 grudnia 1695 r.
List dobrego urodzenia Gotfryda Bordana syna Mateusza, wydany przez Burmistrza i Radę miasta Bruck w Saksonii. Bruck, 10 grudnia 1695 r. materiał z wystawy APL/Archiwum Lecha Olgierda Kiernickiego
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W czwartek o godzinie 16.30 w Archiwum Państwowym przy ulicy Jezuickiej 13 odbędzie się wernisaż wystawy zatytułowanej po prostu "Archiwa Rodzinne". Zobaczymy na niej zbiory z APL, ale także pamiątki należące do 12 lubelskich rodzin. M.in. w większości nigdy niepublikowane fotografie sprzed kilkudziesięciu lat.

"Po otwarciu zapraszamy do sali konferencyjnej, gdzie o 17.10 spotkamy się z właścicielami prezentowanych archiwów domowych" - czytamy na stronie internetowej Archiwum Państwowego w Lublinie.

Jak z wystawą było? Najpierw Archiwum Państwowe w Lublinie zorganizowało warsztaty dla lublinian, na które mogli przynosić dokumenty i stare zdjęcia z rodzinnych archiwów. Chętnych do podzielenia się opowieściami o mniej lub bardziej skomplikowanej przeszłości nie brakowało. Tym bardziej, że warsztaty były także okazją do poznania tajników tego, jak we właściwy sposób powinno się przechowywać dawne dokumenty, aby się nie zniszczyły.

Każde zdjęcie czy dokument to odrębna opowieść. Najstarszy na wystawie będzie wypisany w XVII wieku na pergaminie akt urodzenia.

- Pan, który przyniósł ten dokument, powiedział, że jest w jego rodzinie od zawsze. Nie zna jego losów - zaznacza Agnieszka Konstankiewicz z Archiwum Państwowego w Lublinie, autorka wystawy.

W losach spuścizny każdej z rodzin odbija się historia Polski. - Rodzina Cieleckich herbu Zaremba od XVI wieku mieszkała na terenie dzisiejszej Ukrainy. Uciekając ze swojego majątku w Rudce Kukielskiej (woj. wołyńskie) w czasie II wojny światowej jej członkowie zabrali ze sobą najcenniejsze, rodzinne dokumenty. Reszta przepadła - dodaje Agnieszka Konstankiewicz.

Część dokumentów Cieleckich trafiła na Zachód, przewieziona przez rodzinę uciekającą wraz z armią Andersa. Inne znalazły się na Lubelszczyźnie, bo tutaj część rodu zbudowała po wojnie swój drugi dom.

Wystawa "Archiwa Rodzinne" będzie prezentowana w galerii APL przy ulicy Jezuickiej do 31 października. Wstęp jest wolny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert
DLACZEGO MNIE TO NIE DZIWI...
d
dr Marco
ja też dostarczyłem moje zdjęcie w mundurze członka ORMO
Dodaj ogłoszenie