Rogalski: W kwietniu euro może kosztować 4,40 zł

rozmawia Tomasz Ł. RożekZaktualizowano 
Materiały prasowe
Z Markiem Rogalskim, analitykiem walutowym Domu Maklerskiego BOŚ, rozmawia Tomasz Ł. Rożek

Od kilku dni wieszczy Pan, że nasza waluta w pierwszym kwartale przyszłego roku gwałtownie się osłabi, a euro będzie kosztować 4,4 zł... Powiem szczerze: wieje grozą.
Moim zdaniem jest to prawdopodobne, gdyż w przyszłym roku czeka nas sporo niepewności: zarówno co do kondycji światowej gospodarki, jak i sytuacji naszych finansów publicznych. Wydaje mi się, że po tej chwilowej euforii na giełdach, jaką obserwujemy od kilku miesięcy, dojdzie do korekty. A jak dojdzie do tąpnięcia na giełdach, spadnie też wartość złotego.

Kiedy złoty będzie najsłabszy?
Nastąpi to na przełomie marca i kwietnia. Wówczas będziemy znali przewidywania Komisji Europejskiej co do deficytu budżetu za 2009 r., a więc stanu naszych finansów publicznych. Mniej więcej będziemy wiedzieli też, jak sobie radzą poszczególne gospodarki w kryzysie. Ten rok mieliśmy wyjątkowy - kryzys był tak silny, że rządy i banki centralne wpompowały dziesiątki miliardów dolarów w swoje gospodarki, dotując np. przemysł motoryzacyjny czy budowlany. To dlatego trudno było obiektywnie i realnie ocenić, jak kraje przechodzą ten trudny okres. Pierwsza połowa przyszłego roku będzie czasem testu dla gospodarek Europy i świata, gdyż pomoc w końcu musi zacząć być wycofywana.

Kto zda ten test, a kto obleje?
Na pewno inwestorzy będą uważnie spoglądać na Grecję, której grożą problemy natury fiskalnej, Irlandię, która przeżywa spore trudności gospodarcze, i Wielką Brytanię. A to już nie są przelewki, bo Wielka Brytania jest ważnym graczem w światowej gospodarce. Brytyjczycy mają ogromne kłopoty z dopięciem swojego budżetu - dochody nie są w stanie zrekompensować państwowych wydatków. Poza tym 2010 r. będzie w Wielkiej Brytanii rokiem wyborczym i inwestorzy będą szczególnie wyczuleni na to, co się tam dzieje. Jeżeli okaże się, że agencje ratingowe obniżą rating dla Wielkiej Brytanii, to można będzie spodziewać się wyraźniejszej przeceny funta.

Także złotego?
Zawirowania na rynkach finansowych zawsze przekładają się na kondycję walut wschodzących, a zatem na aktywa zależne od poziomu globalnego ryzyka. Złoty może zatem stracić. Zwróciłbym jednak uwagę na czynniki krajowe. To nie jest tak, że możemy być spokojni, bo mamy największy wzrost gospodarczy w Europie. To pyrrusowe zwycięstwo. Problemem jest stan finansów publicznych, a ten już teraz powoduje ból głowy u ministra finansów. Przyszłoroczna dziura w budżecie może być dwukrotnie wyższa niż teraz. Obawiam się, iż planowane dochody będą niższe, co wzbudzi obawy u inwestorów, czy aby nie dojdzie do przekroczenia progów długu publicznego do PKB. Ale walutowego szoku nie będzie.

Szoku, to znaczy poziomu 4,8-4,9 zł za euro?
Tak. Wspomniałem, że w najgorszym przypadku można się spodziewać pułapu 4,4 zł za euro. Nie dojdziemy do granicy 5 zł, bo prawie na pewno nie dojdzie do drugiego tak głębokiego uderzenia kryzysu w przyszłym roku. Będzie to rok spowolnienia i niepewności, ale nie spodziewajmy się szaleńczych wahań kursowych naszej waluty.

I nie będzie już interwencji rządu jak na początku tego roku, gdy złoty był wyjątkowo słaby?
Zaskoczę pana, bo wydaje mi się, że interwencja na rynku walutowym w Polsce będzie, ale pod koniec przyszłego roku. W grudniu 2010 r. rząd podejmie interwencję polegającą na sztucznym zawyżeniu kursu złotego. Pieniądze, które dostajemy z Unii, zostaną wymienione na złote i tym samym zmniejszą nasze zadłużenie w obcej walucie. Grudzień jest dobrym miesiącem na taki ruch: to okres świąteczny, jest mnóstwo klientów w kantorach i waluta ma tendencje do umacniania się.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Rogalski: W kwietniu euro może kosztować 4,40 zł - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wieśniak z Lublina

A Pan Profesor Gronicki b. Minister Finansów twierdzi, że wkrotce 1Euro będzie nas kosztować 3,50 PLN. Stawian na konia X.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3