reklama

Rok hitów w filmie i muzyce

Mariusz GrabowskiZaktualizowano 
<br>Filmowa bohaterka
Filmowa bohaterka forum film polska
Corocznym dziennikarskim rytuałem jest sporządzanie wypisów z nadchodzących kulturalnych fajerwerków. Tym razem naprawdę jest o czym pisać, bo na pewno nie będziemy mieli specjalnych powodów do narzekań na nudę.

Okazji do ukulturalnienia się w nadchodzącym roku na pewno nie zabraknie. Świadczy o tym planowany przez dystrybutorów wysyp premier filmowych, koncertów i festiwali muzycznych. Pełną parą pracują także literaci, dzięki czemu nadwiślańskie mole książkowe nie będą zapewne narzekać na brak lektur. Wybraliśmy dla państwa bukiet najciekawszych wydarzeń kulturalnych 2010 roku.

1

Najazd filmowych superbohaterów, czyli do kina marsz

Już w styczniu na srebrnych ekranach nad Wisłą zagości "Sherlock Holmes" w reżyserii Guya Ritchiego. Co prawda w Stanach Zjednoczonych megaprodukcja ze studiów Warner Bros. krąży już od kilku dni w wybranych kinach studyjnych (taka praktyka pozwala zakwalifikować film do konkursu oscarowego o rok wcześniej), ale chwile chwały wielki detektyw będzie miał dopiero w przyszłym roku.

Twórca postaci Holmesa, czyli Arthur Conan Doyle, nawet w najśmielszych snach nie przewidywał pewnie, że jego bohater stanie się u progu XXI wieku herosem popkultury. A takim właśnie widzą go twórcy filmu: detektyw jest bowiem zmyślny jak mózg komputerowy, wygimnastykowany niczym Michaił Barysznikow i przystojny jak uosobienie damskich marzeń. Już z tego widać, że takiego Sherlocka Holmesa zagrać mógł jedynie Robert Downey jr. (uwaga, oprócz wszystkich wymienionych przymiotów wystąpi zdobny w imponujące wąsy i umiejętność sztuk walki). U jego boku kroczyć zaś będzie niezastąpiony dr Watson (w jego roli Jude Law) i obaj ruszą naprzeciw spiskowcom planującym efektowną demolkę świata.

Zresztą Brytyjczycy literaci mają w nadchodzącym roku swój artystyczny renesans. Już w marcu kinomani będą mogli zobaczyć kinową wersję innego brytyjskiego hitu wszech czasów, czyli "Alicji w Krainie Czarów", który dzięki wyobraźni Charlesa Lutwidge’a Dogsona (znanego jako Lewis Carroll) ujrzał światło dzienne w 1865 roku. Od tamtej pory powstały niezliczone wersje przygód Alicji, ale nadchodząca bije wszystkie rozmachem. Wyreżyserował ją Tim Burton (ten od "Batmana"), a w głównej roli pojawi się Australijka polskiego pochodzenia Mia Wasikowska, która przeszła przez wszystkie etapy castingu. Ale na brak sław nie będziemy narzekać: na ekranie błyśnie m.in. Johnny Depp (Szalony Kapelusznik) oraz Anne Hathaway (jako Biała Królowa).

Z kolei maj będzie bezapelacyjnie miesiącem "Robin Hooda". Kto go zagra? Wiadomo - Russell Crowe. "Nie przewiduję innego kandydata do tej roli" - miał dwa lata temu zapowiedzieć reżyser Ridley Scott i nikt nie śmiał się sprzeciwić mistrzowi. Ale spokojnie, ponad 100 mln dol., które rekiny filmowe z Universal Pictures przeznaczyły lekką ręką na zekranizowanie przygód bohaterskiego łucznika, pozwoliło na zaangażowanie także innych filmowych sław, m.in. Cate Blanchett, Vanessy Redgrave i Oscara Issaca.
Wielkością budżetu "Robin Hooda" bije jedynie trzecia część "Opowieści z Narnii" zatytułowana "Podróż wędrowca do świtu", na którą przeznaczono - bagatela - 200 mln dol. Film w reżyserii Michaela Apteda zobaczymy w kinach w grudniu, zaraz po premierze pierwszej części "Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci" (druga w 2011 roku), wyreżyserowanej przez Davida Yatesa.

Do szturmu szykują się także polscy filmowcy. Już w styczniu zobaczymy "Ciacho" Patryka Vegi, komedię z udziałem Marty Żmudy-Trzebiatowskiej, Tomasza Karolaka i Pawła Małaszyńskiego, a w lutym "Kołysankę" Juliusza Machulskiego z gościnną rolą Roberta Więckiewicza i "Las" Piotra Dumały ze znakomitą dramatyczną kreacją Stanisława Brudnego. Jesień zaś należeć będzie do Filipa Bajona, który pokaże rodakom "Śluby panieńskie" wedle Aleksandra Fredry (na ekranie m.in. Anna Cieślak i Borys Szyc).

2

Metallica i Chopin: to, czego każdy lubi słuchać najbardziej

Korowód muzycznych wydarzeń rozpocznie nad Wisłą wirtuoz gitary jazzowej Pat Metheny, dając koncert 1 marca w warszawskiej Sali Kongresowej. Będzie promować premierę swojego najnowszego albumu, który ukaże się nakładem wytwórni Nonesuch, a występ odbędzie się w ramach europejskiej części trasy nazwanej "The Orchestrion Tour". Metheny zresztą czuje się w Polsce jak w domu. W ciągu 35-letniej scenicznej kariery trafił tu już kilkakrotnie, zawsze przyjmowany owacyjnie.

Ale jego popis będzie jedynie przygrywką do przyjazdu prawdziwych gigantów światowego rocka, czyli Metalliki, która zaprezentuje się polskim fanom 16 czerwca na lotnisku Bemowo w Warszawie w ramach imprezy nazwanej Sonisphere Festival (u boku wyjadaczy z Metalliki pojawią się także Slayer, Anthrax i Megadeth). Czeka nas zmasowane uderzenie elity trash metalu, świetnie przyjęte rok temu na koncertach m.in. w Holandii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Nie zabraknie też polskiego akcentu: przed publiką zagra bowiem rodzimy Behemoth.

Z kolei muzyczne lato zdominuje kolejny Heineken Open’er w Gdyni (1-4 lipca). Organizatorzy festiwalu uchylili właśnie rąbka tajemnicy i wiemy już, że w przyszłym roku w Babich Dołach na siedmiu scenach zagra dla przybyłych ponad sto grup. Kto będzie największą gwiazdą? Z nieoficjalnych przecieków można wywnioskować, że najprawdopodobniej przy_będą do nas brytyjscy tytani z Coldplay, promując swój krążek "Viva La Vida Or Death And All His Friends". Czy tak będzie - przekonamy się niebawem.

Pewne jest natomiast, że muzyczną gwiazdą wakacji we Wrocławiu będzie były lider Dire Straits, czyli Mark Knopfler (zagra 2 lipca w Hali Stulecia). On też najwyraźniej polubił polską publiczność, a jego ostatni koncert na Torwarze z maja 2008 roku muzyk sam wspomina jako "niezwykłe przeżycie". Miejmy nadzieję, że przybędzie w dobrej formie i oprócz dawnych hitów zagra kilka kawałków z najnowszej płyty "Get Lucky".
Rok 2010 będzie też łaskawy dla wielbicieli muzycznej klasyki. Od 2 do 23 października potrwa bowiem XVI Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, efektowne zwieńczenie ruszającego w styczniu Roku Chopinowskiego. W jury konkursu m.in. Piotr Paleczny, Janusz Olej_niczak i Andrzej Jasiński, a ogłoszenie triumfatorów 20 października ok. godz. 23.

3

Robert Langdon nie próżnuje i rusza tropem masonów

Z istnego potopu książkowych bestsellerów wybraliśmy dla państwa przede wszystkim "Zaginiony symbol", kolejny sensacyjny thriller z repertuaru Dana Browna (premiera już 27 stycznia). To kolejne przygody bohatera "Kodu Leonarda da Vinci" Roberta Langdona, który tym razem przez 12 godzin śmiga po Waszyngtonie, tropiąc mroczne sekrety masońskiej loży. Powieść, opublikowana niedawno po angielsku przez prestiżową oficynę Random House, sprzedała się dotąd w nakładzie ponad 6 mln sztuk.

Dla odmiany w lutym dostaniemy do rąk wywiad rzekę z Marianem Kociniakiem zatytułowany "Spełniony". Wywiadującym aktora jest Eugeniusz Grzela, któremu udała się sztuka nie lada: namówił do zwierzeń aktorską sławę, a o której mir szedł, że nigdy nie udziela wywiadów, a dziennikarzy goni zwykle, gdzie pieprz rośnie. Treścią książki jest opowieść o 50-leciu pracy artystycznej Kociniaka.
Czytelnicze rozkosze, choć innego rodzaju, czekają także na tych, którzy wezmą do rąk znakomitą opowieść Waltera Isaacsona "Einstein. Jego życie, jego wszechświat", która trafi do księgarń w połowie marca. Przede wszystkim dlatego, że amerykański dziennikarz z biografii geniusza fizyki zrobił lekturę dla każdego, przypominającą bez mała awanturniczą gawędę. Wartka akcja, nowe, świetnie udokumentowane fakty, do tego smakowity bukiet anegdot. Zresztą sam Einstein przedstawia się nam na kartach tej książki jako ktoś obdarzony nie tylko jasnym umysłem, ale też wielkim poczuciem humoru i rozległością zainteresowań. Wspomnijmy więc jeszcze, że dzieło pióra Isaacsona, którego premiera miała miejsce dwa lata temu, zgarnęło zasłużenie nagrodę Quill za najlepszą biografię roku i już czeka w kolejce do ekranizacji, bowiem prawa do jej sfilmowania zakupiło studio Lionsgate.

Amatorom dobrego kryminału polecamy zaś "Grobową ciszę" Arnaldura Indriđasona, islandzkiego piewcy detektywistycznej szarady w wydaniu noir (powieść ukaże się jeszcze w marcu), miłośnikom historii zaś smakołyk: "Czerwonego księcia" autorstwa Timothy’ego Snydera, szperacza ciekawostek z uniwersytetu Yale. To bodaj pierwsza w języku polskim próba portretu Wilhelma Habsburga (1895-1948), który na zabój zakochał się w ukraińskiej kulturze, był nawet pretendentem do tamtejszego tronu i do historii Europy Środkowej przeszedł pod malowniczym przydomkiem "Wasyl Wyszywany".

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Rok hitów w filmie i muzyce - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3