Rowerzyści w Lublinie. Straż Miejska zapowiada: Posypią się mandaty za jazdę po chodnikach

Artur Jurkowski
Straż Miejska przestanie łagodnie traktować rowerzystów łamiących przepisy. Posypią się mandaty za jazdę po chodnikach.

- Czas na edukację minął - stwierdza Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. A to oznacza jedno: zaostrzenie kursu wobec rowerzystów jeżdżących po chodnikach, po których jeździć im nie wolno.

- Będziemy częściej sięgać po mandaty karne, gdy jadący jednośladem stwarza zagrożenie dla siebie oraz innych - podkreśla Robert Gogola, rzecznik prasowy lubelskiej Straży Miejskiej.

Problem jest. I to olbrzymi. - Którędy mam chodzić ja - zwykły pieszy? Po trawniku? A może latać dwa metry nad chodnikiem? - pyta nasza Czytelniczka. I dodaje, że została potrącona przez rowerzystę w centrum Lublina. - Jedyne co usłyszałam od niego, że on się boi jeździć po ulicy między samochodami i chciał się rozpędzić pod górę. Tylko, że co mnie to interesuje. Teraz to ja boję się chodzić po chodnikach i zastanawiam się, którędy mam chodzić, bo cały czas muszę schodzić, żeby ustąpić rowerzystom. Boję się, że znowu ktoś nie wyhamuje i zostanę potrącona - wyznaje Czytelniczka.

- Pieszy na chodniku powinien czuć się bezpiecznie – podkreśla podkom. Andrzej Fijołek z zespołu komunikacji społecznej KWP w Lublinie.

CZYTAJ NASZ KOMENTARZ: Chodnik to nie miejsce dla roweru
Policja i straż miejska ma narzędzie do dyscyplinowania rowerzystów. Za jazdę po chodniku grozi mandat. w wysokości 50 zł, za przejazd rowerem przez przejście dla pieszych - 100 zł. Jak często funkcjonariuszom zdarzało się w tym roku wlepiać kary?

Lubelska policja ukarała mandatami 290 rowerzystów, 49 zostało pouczonych, a w 45 przypadkach skierowano wnioski do sądów.
- Przeprowadziliśmy 565 kontroli rowerzystów - wylicza Fijołek.

- Po mandaty sięgaliśmy do tej pory w ostateczności, koncentrowaliśmy się na działaniach profilaktycznych. Dlatego głównie stosowaliśmy upomnienie, było ich ponad sto - mówi Gogola.

- Zamiast karać, lepiej byłoby edukować i budować infrastrukturę rowerową - ocenia Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.

Sieć dróg rowerowych w Lublinie to ponad 140 km.


Zobacz także: Progi zwalniające dla... rowerów? To pomysł warszawskiej radnej na zaradzenie coraz częstszym wypadkom

Wideo

Komentarze 83

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kierowca i tata

Rowerzysci zawsze znajdą jakąś wymówke. Rozumiem ze tak gdzie nie ma scieżki towerowej mozna w wyjątkowych sytuacjach jechac po chodniku( ale nie zapierdzielac jak dziki osioł). Ale jak jest juz ta ścieżka to spadac na scieżke a nie po chodniku zasuwacie. Ostatnio jakis rowerzysta prawie mi w 6-letnie dziecko wpadł a zasuwał jak opentany. Jego wytłumaczenie to takie bo nie miał jak wyminąc rowerzystów jadących obok wiec wpadł na chodnik i dobrze ze dziecko zdąrzyłem odsunąc. JAK SIE NIE UMIE JEZDZIC NORMALNIE ROWEREM PO SCIEZCE TO ZAPIERDZIELAC NA BUTACH i problem z głowy. Dla was rowerzystow i dla nas pieszych

w
wi

zaraz , zaraz przecież narobiono wypożyczalni darmowych /najczęściej na usytuowanych chodnikach/, następnie korzysta z nich w większści tzw,, studenci,, przyjezdnych , przy tym jednoczesnie pobiera się milionowe dotacje ztym zwiazane i jednoczesnie odtrabia się sukcesy , by po pewnym czasie teraz ...

G
Gnom

Prawo jest prawem i należy je przestrzegać a jeśli nie to wszyscy róbmy anarchię i tak kto silniejszy,sprytniejszy lub lepiej ustawiony będzie zawsze miał rację..!!!!!!!!!!

a
apropo

ano biegają gromadnie ............buhahaahhaha

o
obserwer

Kowalik ma układy. Żaden urzędnik nie śmie zwrócić jemu uwagi.

...

A co z pieszymi na sciezkach rowerowych

z
z Wieniawskiej

Kowalik z Porozumienia Rowerowego niech przestanie jeździć po chodnikach ulicy Wieniawskiej. Chyba, że jest on nietykalny i ma układy z Policją.

P
POdlotka

Wybrałeś rowerek to zasuwaj zgodnie z rowerowym prawem. Boisz się jazdy po szosie to kup Hamera i wtedy nikt Ci nie POdskoczy. Wybrać się na wycieczkę do szkopskiego Berlina to tam można zobaczyć jak się w dużym mieście jeżdzi na rowerze.

d
dziuroludek

Trzeba być chyba samobójcą by pchać się z rowerem na drogę. Piszę to zarówno jako rowerzysta jeżdżący po chodnikach jak i kierowca. Bliska mi osoba mało nie zginęła bo potrącił ją na rowerze koleś grzejący ile fabryka dała na wąskiej dziurawej drodze. Jakimś cudem skończyło się jedynie na potężnym siniaku, mimo iż był lot przez kierownicę. Obok był chodnik, którym średnio chodzi 2 osoby na godzinę. Ja wole zapłacić tym pasożytom 50 zł niż nie żyć, albo jeszcze gorzej - żyć jako inwalida za 800 zł.

D
Dragunov

polecam chodnik na ul. Nadbystrzyckiej na odcinku od Lidla do ronda NSZ. W obie strony.

O
Olka

Czytam na forum komentarze i sama nie wierzę w to, co czytam... Okazuje się, że dla większości rowerzystów PRZESTRZEGANIE PRAWA o ruchu drogowym jest... ogromnym PROBLEMEM! Egzekwowanie też prawa staje się dla niektórych niemal zamachem na ich wolność! Prawo jest prawem i trzeba go przestrzegać. To, że boję się jeździć niektórymi ulicami, nie oznacza, że mam grzać rowerem po chodniku i piesi mają się bać chodzić po przestrzeni przeznaczonej dla nich! Ja wolę wybrać inne ulice, gdzie samochody - chociażby z powodu natężenia ruchu - poruszają się wolniej (nie przesadzajcie, że w ścisłym centrum Lublina samochody jeżdżą z zawrotną prędkością!), nawet kosztem dodatkowych kilku kilometrów.

i
ili

40 km/h rowerem??? Na pewno na ścieżce rowerowej? Z taką prędkością można jedynie po gładkiej nawierzchni i z górki!

L
Luśko

Walą PO nim jak Szurkowski na IO . A jak wpadają na plecy przechodniów to: aj, waj nic się nie stało.

R
Russoc

W latach 1956 - 62 waliła nam mandaty za brak: światełek, dzwonka mimo, że jechaliśmy szosami. O jeżdzie po chodnikach nie było mowy. A teraz pedaliści robią co chcą a glina? Spi.

H
HI

To bardzo dobrze, bo Prawo o ruchu drogowym mówi, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

Dodaj ogłoszenie