reklama

Rozśpiewany teatr Jandy

Magdalena RigamontiZaktualizowano 
W rolach głównych w musicalu brylują m.in. Katarzyna Groniec i Ewa Konstancja Bułhak
W rolach głównych w musicalu brylują m.in. Katarzyna Groniec i Ewa Konstancja Bułhak FOT. MARCIN OBARA
Szefowa teatru Polonia to istny wulkan energii. Znudziły się jej klasyczne dramaty i farsy, więc postanowiła wystawić na scenie... musical. Premiera "Bagdad Cafe" już w najbliższą sobotę.

Krystyna Janda prawie nie wychodzi ze swojego teatru. Tu rządzi, reżyseruje, gra, a nawet spotyka się z rodziną i przyjaciółmi. - Polonia to w zasadzie całe moje życie - rzuca i już biegnie do aktorów. - Musicie schodzić ze sceny bardziej żywiołowo" - instruuje podopiecznych. Powód jej zaaferowania wkrótce się wyjaśnia: trwa właśnie jedna z ostatnich prób do musicalu "Bagdad Cafe". Czas goni, bo premiera w sobotę, 26 września.

- Nigdy wcześniej nie robiłam prawdziwego musicalu. Poza tym w Polsce dotąd nikt nie wystawiał "Bagdad Cafe" - tłumaczy reżyserka. Janda wzięła na warsztat tę opowieść o przyjaźni dwóch kobiet rozgrywającą się gdzieś na pustyni Arizony w tytułowej Bagdad Cafe z dwóch powodów. - Po pierwsze to tzw. mały musical. Bierze w nim udział tylko 17 aktorów i dzięki temu mieści się naszej scenie. A po drugie, opowiada o kobietach, co moim zdaniem pasuje do teatru Polonia - dodaje.
W głównych rolach, Brendy i Jasmine, dyrektorka Polonii obsadziła świetnie śpiewające aktorki Katarzynę Groniec i Ewę Konstancję Bułhak. - To jedne z niewielu polskich aktorek, które potrafią czysto i wspaniale zaśpiewać "Calling You", największy przebój tego musicalu, znany również z filmu "Bagdad Cafe" - wyjaśnia Janda.

Bo powstała ponad 20 lat temu fabuła należy do tak zwanych dzieł kultowych. To właśnie na jej podstawie Percy Adlon, Bob Telson i Lee Breuer stworzyli taneczno-muzyczne widowisko, które z wielkim powodzeniem wystawiają teatry całego świata. Po obejrzeniu fragmentów spektaklu zakładam, że i Krystyna Janda poradzi sobie z trudną musicalową materią. - Otoczyłam się ludźmi, którzy mają większe doświadczenie w tej dziedzinie ode mnie - mówi szefowa Polonii.
I dlatego na scenie oprócz Groniec i Bułhak zobaczymy kilkunastu śpiewających aktorów z całej Polski wybranych w żmudnych castingach. Za ich zgrabne pląsy odpowiada wybitny choreograf Emil Wesołowski, a opieką muzyczną otoczył ich Jacek Kita. - Zabiorę publiczność w wypełnioną piosenkami dwugodzinną podróż do Bagdad Cafe - reklamuje pani Krystyna. Zapewnia, że bywalcy jej teatru od dawna czekali na musical. - A ja jestem po to, żeby spełniać oczekiwania publiczności. Poza tym robię taki teatr, jaki sama mam ochotę oglądać. I to jest dla mnie najważniejsze - dodaje.
Kiedy pytam, czy jako właścicielka teatru planuje zarobić na tym muzycznym przedsięwzięciu (musical jest najbardziej komercyjnym gatunkiem teatralnym), lekko się obrusza. - Nie zajmuję się biznesem. Interesuje mnie to, żeby zrobić dobre przedstawienie - opowiada i wylicza, że w teatrze Polonia jest tylko 270 miejsc, więc koszt takiego wystawienia "Bagdad Cafe" przekracza wpływy z biletów.

Nam się jednak wydaje, że Krystyna Janda jest świetną organizatorką. Jej teatr działa już cztery lata, dając z sukcesami po kilka premier w sezonie. Dzięki temu jest jedną z najprężniej działających prywatnych instytucji kulturalnych w Warszawie. Janda, nie dość, że ma zaplanowany repertuar na dwa najbliższe lata, to jeszcze w przyszłym roku zamierza zainaugurować działalność kolejnego swojego teatru. Och! Teatr będzie miał siedzibę w dawnym warszawskim kinie Ochota przy Grójeckiej 65. - Będę nim zarządzać wspólnie z moją córką Marią Seweryn - mówi Janda.
Na razie jednak skupia się na sobotniej premierze. - Wkładam całą swoją energię w robienie teatru. Jestem jego szefem, reżyserem i aktorką - tłumaczy. A my dodajemy: kierownikiem literackim, inspicjentką i reżyserem obsady. W zasadzie odpowiedzialna jest za wszystko w Polonii, bo końcu firmuje teatr swoim nazwiskiem.

Na koniec muszę jednak rozczarować widzów "Bagdad Cafe". Ci, którzy pospieszą na spektakl, nie zobaczą Jandy na scenie. Tym razem skryła się w reżyserskim fotelu. - Nie umiem tak dobrze śpiewać. W tym musicalu trzeba dysponować naprawdę bardzo wysokimi umiejętnościami wokalnymi. Ja takich nie mam - ucina artystka. Czy na pewno? Automatycznie zaczynam nucić "Bo ja jestem proszę pana na zakręcie...", piękną pieśń autorstwa Agnieszki Osieckiej, którą tak poruszająco wyśpiewała Krystyna Janda, i zaczynam żałować, że to nie ona zaśpiewa "Calling You" podczas sobotniej premiery przedstawienia.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Rozśpiewany teatr Jandy - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
moviesgoer

Poraz ktory, poraz wtory ogladam te kreacje bez watpienia, ze nie wydarzy sie ponownie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3